Czy ta inwestycja ma w Polsce sens? Witucki uważa, że nie jest pewne, że superszybki Internet, za który przyjdzie dodatkowo zapłacić, szybko znajdzie nabywców. Prezes Orange twierdzi, że ważne jest, żeby inwestycje miały miejsce, ale będzie to dopiero otwarcie pola do zbadania, czy Polacy są gotowi zapłacić więcej za jeszcze szybsze łącza. Kiedy słucham ostatnich doniesień z sieci kablowych, to mam wrażenie, że to przyspieszanie do bardzo ekstremalnych wartości niekoniecznie znajduje potem nabywców — powiedział.
Problemem, nie tylko dla Orange, są także regulacje prawne, które nakazują udostępnienie łączy innym operatorom. Między nami a operatorami alternatywnymi nie tylko na poziomie polskim, ale też europejskim, trwa przepychanka. Trzeba zobaczyć, jakie są koszty kładzenia światłowodów ponoszone przez operatora stacjonarnego i jakie koszty dla operatora alternatywnego będą umożliwiały działanie — twierdzi Witucki. Konkretnie o kosztach nikt nie chce rozmawiać, ale tanio nie jest — według szacunków na przyłączenie każdego domu operator musi wydać 1-2 tysiące złotych, a w każdym województwie, aby wypełnić plan, należy położyć 3-4 tysiące kilometrów światłowodu. Jak na razie skracane będą miedziane pętle abonenckie, gdzie kable zastąpi światłowód, zaś pełną instalację światłowodową w budynkach znajdziemy jedynie w tych nowych. W starszych domach i blokach taka inwestycja w ogóle się w tej chwili nie opłaca i tam Orange przegra z operatorami telewizji kablowej.