Przepychanki polskich telekomów: nędza reklamy porównawczej czy pokrętność regulaminów?

Kto ma najlepszą ofertę telefonii komórkowej na kartę?Ostatnie przepychanki między Orange i Play pokazują, jak bardzotrudne może być udzielenie odpowiedzi na to pytanie, a zarazem jakbardzo pokrętne są regulaminy, stosowane przez operatorów. Niebędzie lepiej – być może kiedyś uratują nas rozproszone siecikratowe, może kiedyś będziemy korzystali z smartfonów niepotrzebujących żadnego operatora telekomunikacyjnego, ale póki cojesteśmy skazani na przyglądanie się igraszkom działówmarketingu.

Obraz

Zaczęło się od emitowanej na początku miesiąca reklamyOrange, w której można było zobaczyć Roberta Górskiego (zKabaretu Moralnego Niepokoju), który zachęca piłkarzy ubranych wstroje kolorami nawiązujące do barw konkurencyjnych telekomów, byskorzystali z usługi Orange na Kartę. W reklamie podkreślono, żeotrzymają atrakcyjniejsze warunki, niż w Plusie, Playu i T-Mobile – po doładowaniu za 26 zł mieli otrzymać nielimitowane rozmowy iSMS-y do wszystkich sieci przez 31 dni oraz 6 GB ruchu sieciowego dowykorzystania w ciągu 30 dni.

Atrakcyjniejsze – względem czego? To już zostało wypisanemałym drukiem. Orange wzięło sobie do porównania dogodne dlasiebie oferty pre-paid konkurencji. Ja+ (Plus) z 15 marca 2016 r.,Formuła Play (Play) z 20 sierpnia 2015 r. oraz Jump! (T-Mobile) z 13października 2015 r. Dopisano przy tym, że operatorzy mają innetaryfy, oferty i promocje.

Pierwsze zareagowało T-Mobile, który od początku maja oferujepromocję dla użytkowników swoich pre-paidów, znaczącozwiększającą ilość ruchu sieciowego do wykorzystania – zadoładowanie min. 25 zł całe 10 GB ruchu sieciowego dowykorzystania w 30 dni. W związku z tym T-Mobile w zeszłym tygodniuzwróciło się do Orange o zaprzestanie rozpowszechnia informacjiniepełnych i nierzetelnych, które mogą wprowadzić konsumentów wbłąd. Z perspektywy T-Mobile kampania reklamowa była po prostunieprawdziwa, gdyż o swoich promocjach telekom ten informowałotwarcie, na głównej stronie internetowej. Niezauważenie tegoraczej nie mogło być przypadkiem.

Zaraz po tym zareagował Play, ogłaszając wprowadzenie promocji,w ramach której użytkownicy pre-paidów za doładowanie 25 złdostaną nielimitowane połączenia i SMS-y do wszystkich siecikomórkowych i stacjonarnych, a do tego 6 GB ruchu sieciowego dowykorzystania w ciągu 30 dni. Tu operator zachował się bardziejwstrzemięźliwie, zakładając, że Orange mogło po prostu niezauważyć nowej oferty – i licząc, że gdy zapozna się z rynkowąsytuacją, to „postąpi rozsądnie”.

Plus za to niczego w swojej ofercie nie zmienił – miał jedynie„przeanalizować reklamy Orange'a pod względem rzetelności”, byrozważyć możliwe działania.

Jak na razie swój efekt osiągnął tylko Play. Po wymianiewzajemnych grzeczności w mediach społecznościowych międzyrzecznikami obu firm, Orange Polska przyznało, że reklama Orange naKartę stała się nieaktualna. Stwierdziło zarazem, że reklamy niewycofa, a jedynie ją zmodyfikuje, tak by była aktualna. Informacji,co konkretnie ma zostać zmienione, rzecznik Orange nie ujawnił,podkreślając, że przekonamy się o tym w ciągu kilku dni.

Obraz

Co ciekawe, ostatnio zaiskrzyło też na linii Play – T-Mobile.W zeszłym tygodniu Play opublikował otóż tabelkę porównawczą,z której wynikać miało jasno, co klient dostanie i za ile w tychwszystkich pre-paidowych ofertach. Wszystkich, ale nie wszystkich, bozabrakło tam właśnie T-Mobile. I nie z powodu przeoczenia. OtóżPlay zdecydował się pokazaćoferty typu unlimited, w których zarówno połączenia głosowe jaki SMS-y są nielimitowane. Tymczasem kwestia SMS-ów w ofercieT-Mobile była mocno niejasna, podobno dopiero po wielu godzinachanalizy udało się odkryć sposób, pozwalający na uzyskanienielimitowanych wiadomości tekstowych u tego operatora.

Obraz

Rzecznik Play Marcin Gruszka w dość zabawny, piłkarski sposóbpokazał, jak pokrętnie wygląda droga do uzyskania pełnego pakietuunlimited tego w T-Mobile, w porównaniu do tego, co oferuje jegofirma – i trudno odmówić mu tu racji. Skoro jest to usługaoferowana do masowego klienta, kombinowanie z dziwnymi metodamiaktywacji może służyć jedynie ograniczeniu możliwościkonsumenta.

Jeśli ta historia ma jakiś morał, to tylko jeden. Ignorujciereklamę porównawczą i sami sprawdzajcie oferty. Oczekiwaćrzetelności w informowaniu o ofercie konkurencji ze strony samychzainteresowanych po prostu nie ma sensu.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Zastrzegasz PESEL? Są dwa wyjątki
Zastrzegasz PESEL? Są dwa wyjątki
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
Żabka stworzy kartę płatniczą. Wybrała dużego partnera
Żabka stworzy kartę płatniczą. Wybrała dużego partnera
PKO Bank Polski wydał komunikat. Uważaj, kto dzwoni
PKO Bank Polski wydał komunikat. Uważaj, kto dzwoni
Nowości w mObywatelu. Dodano trzy funkcje
Nowości w mObywatelu. Dodano trzy funkcje
Ważny komunikat Alior Banku. Dotyczy wszystkich klientów
Ważny komunikat Alior Banku. Dotyczy wszystkich klientów
Uznański-Wiśniewski: To AI wybiera, co warto przesłać z orbity
Uznański-Wiśniewski: To AI wybiera, co warto przesłać z orbity
Czarna lista w telefonie. Jak zablokować niechciane połączenia?
Czarna lista w telefonie. Jak zablokować niechciane połączenia?
Nowość w Zdjęciach Google. Wygodniejsza edycja fotografii
Nowość w Zdjęciach Google. Wygodniejsza edycja fotografii
Atak hakerski na Booking. Zdobyli dane klientów
Atak hakerski na Booking. Zdobyli dane klientów
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯