Przesłuchanie Zuckerberga okazało się farsą: dlaczego nie podzielić Facebooka?
Mark Zuckerberg wyszedł z wczorajszego spotkania zeuroparlamentarzystami cały. Prawdopodobnie nawet całkiem spokojny.Poradził sobie za pomocą okrągłych zdań, przygotowanych przezdział PR Facebooka. Gdzie było mu niewygodnie odpowiedzieć, tematpo prostu omijał. Sprzyjał temu fatalnie zaprojektowany formatledwie 70-minutowego spotkania, który służył bardziejzabłyśnięciu polityków, niż przyciśnięciu Zuckerberga. A mimoto padło wczoraj kilka słów, których u siebie w AmeryceZuckerberg nie usłyszał. Słów bardzo nieprzyjemnych. Dlaczegowłaściwie Komisja Europejska nie miałaby rozbić Facebooka nakawałki?