O Data Tower Daily Mail – jest to zaproponowana przez włoskich architektów, Valerię Marcuri i Marco Merlettiego, propozycja centrum danych przyszłości, która zajęła trzecie miejsce w organizowanym przez magazyn eVolo konkursie na projekt drapacza chmur. A trzeba przyznać, że zarówno lokalizacja, jak i przeznaczenie budynku, jest niecodzienne.
Data Tower miałaby stanąć na Islandii – zapewne tuż pod kołem podbiegunowym. Choć media mówią o przedsięwzięciu, jako o centrum danych na Biegunie Północnym, to w rzeczywistości tylko jedna islandzka wyspa leży na samym kole i w związku ze stosunkowo kiepskim skomunikowaniem z resztą kraju, nie byłaby zapewne najrozsądniejszą lokalizacją.
Wybór padł na Islandię także ze względu na relatywną bliskość Starego Kontynentu. Konstrukcja miałaby stanowić drapacz chmur oczywiście nie z powodów estetycznych, choć pod tym względem prezentuje się spektakularnie. Mowa przede wszystkim o oszczędnościach, jakie generowałoby zaangażowanie warunków klimatycznych do chłodzenia serwerowni.
Cylindryczna konstrukcja miałaby pozwolić, przynajmniej według twórców projektu, na uzyskanie kontrolowanego efektu kominowego – na najniższych kondygnacjach znajdowałaby się kwatery personelu obsługującego serwerownie. Data Tower miałaby korzystać także z ekologicznych źródeł energii, przede wszystkim ze źródeł geotermalnych, których na wyspie nie brakuje.
Oczywiście zajęcie trzeciego miejsca w konkursie popularnego magazynu niewiele ma wspólnego z realizacją pomysłu. Niemniej sama koncepcja oraz wykorzystanie efektu kominowego do chłodzenia szaf, może być całkiem skutecznym pomysłem, a lokalizowanie centrów danych w surowym klimacie rzeczywiście popularne w przyszłości.