Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Set-top box i serwer jednocześnie? Takie rzeczy tylko na Raspberry Pi!

Historia zaczyna się kiedy postawiłem w swoim pokoju kolejną inkarnację mojego serwera plików na Raspberry Pi. Został on postawiony na regale, bo oryginalnie miał działać jako mały system CCTV. Serwer od początku miał dwa dyski SATA (odpowiednio 500 i 320 GB z firmy Western Digital) podłączone przez (niestety) dwa adaptery USB -> SATA, oraz kamerę, z której później zrezygnowałem. W pewnym momencie używania serwera stwierdziłem, że śmiesznie byłoby postawić sobie monitor na regale i używać Raspberry Pi oprócz urządzenia do przechowywania i streamowania danych także jako set-top box'a, do oglądania filmów na łóżku piętrowym, co też wykonałem.
Założenia projektu były proste: miałem mieć możliwość oglądania filmików na monitorze, które odpalane byłyby po ssh z użyciem jakiegoś playera(tak, wiem że można użyć systemów odtwarzania multimediów w stylu Kodi czy XBMC, ale żaden z nich nie przypadł mi do gustu).

Setup!

Po wstawieniu monitora na regał i podłączeniu go do Raspberry Pi przez HDMI oraz wstępnych testach odtwarzania omxplayerem doszedłem do wniosku że projekt istotnie może wypalić. Pewnym problemem był dźwięk - moje ostatnie głośniki komputerowe odeszły do krainy wiecznego ping timeoutu już pare lat temu, a nie chciałem wydawać stówki na zestaw "super hi-fi 600W stereo" firmy "made in china". Wygrzebałem więc dwa głośniki firmy Tonsil z okolic końca ubiegłego wieku, które okazały się działać bez szwanku. Oferują one czysty dźwięk i dobre basy, niestety średnio odtwarzają bardzo wysokie soprany; Mimo to nadają się bardzo dobrze zarówno jako samodzielny zestaw do słuchania muzyki jak i jako głośniki używane z monitorem. Wzmacniacz który został użyty jest prostą konstrukcją opartą o chip z serii TDA wyjętą z niesprawnych głośników komputerowych (uszkodzony zasilacz z niestandardową wtyczką).

Testujemy!

Po podłączeniu wszystkiego zacząłem testować cały setup. Wszystko działało bardzo dobrze - z wyjątkiem głośników. Podczas odtwarzania filmików w omxplayerze przy wyższych głośnościach było słychać różne zakłócenia, których o dziwo nie było słychać przy odtwarzaniu audio przykładowo w vlc. Winowajcą okazał się być sam omxplayer, który nie ma najlepszej implementacji dekodowania i wypuszczania sygnału audio na chip. Z pomocą przyszedł specjalnie skompilowany mpv (z przełącznikiem w gcc umożliwiającym akceleracje sprzętową odtwarzania video), w którym ten problem w ogóle nie występuje(mpv używa ALSA'y, a omxplayer przekazuje dźwięk prosto do chipa). Dodatkowo, mpv ma wbudowaną obsługę youtube dzięki czemu mogę po prostu użyć URL filmu zamiast nazwy pliku - jest to na prawdę bardzo przydatny dodatek.

Nie tylko odtwarzanie video

Oprócz samego odtwarzania audio i video, stwierdziłem że odkurzę swojego sixaxisa i zainstaluje oprogramowanie RetroPie, które jest ogromnym pakietem zawierającym emulatory popularnych retrokonsol. Pobrałem z oficjalnej strony skrypt instalujący dla raspbiana, który odpaliłem na swoim Pi3. Obawiałem się o support bluetooth, ale o dziwo mój pad działał całkiem nieźle. Jedyny problem jaki napotkałem to częste problemy ze znalezieniem pada przez Pi jeśli retropie nie zostało uruchomione lokalnie, a przykładowo przz ssh. W takim przypadku zobaczymy ekran proszący o podłączenie kontrolera.
Drugim problemem jest emulacja Nintendo 64. Planowałem przejść nareszcie The Legend of Zelda - Majora's Mask, ale niestety nie będę w stanie zrobić tego na rpi przez zbyt niski framerate nawet biorąc pod uwagę overclock jaki zafundowałem mojej malince. Problem sprawiła też emulacja Amigi - ani Uae4All, ani Uae4Arm nie odpalił się, ta sama sytuacja miała miejsce w przypadku paru przykładowych tytułów z kategorii Ports. Na plus za to jest stan emulacji NESa czy SNESa - emulacja obu konsolek działała perfekcyjnie.

Cały projekt mogę uznać za udany - okazjonalnie mogę pooglądać youtube, pograć w moje ulubione konsolowe retrogry lub posłuchać muzyki na dobrze brzmiących głośnikach. Muszę uciekać się do paru kompromisów(np. trzmanie podpiętej pod raspberry pi klawiatury USB aby ewentualnie załadować środowisko retropie nie używając SSH), ale nie mam z tym żadnego problemu. 

linux sprzęt gry

Komentarze

0 nowych
edmun   13 #1 01.03.2017 14:26

I fajnie :) A ja czekam na jutrzejszą dostawę nowego Raspberry ZeroW z którym nie mam zielonego pojęcia co z nim zrobić :D :D W domu działają już 3 Raspberry Pi, w pracy leży jeszcze jedno na biurku się kurzy i właśnie wydałem kolejne 100 zł na następny zestaw (po co?.. nie wiem :D :D)

redspl   7 #2 01.03.2017 16:04

@edmun: Szanuje za ilość Raspberry Pi :D
Co do PiZero - bardzo dobrze można zastosować tą malutką bestię w urządzeniach mobilnych - może jakaś konsolka, albo mały player w stylu tych "em pe czwórek" które już odeszły do lamusa? :P

Autor edytował komentarz w dniu: 01.03.2017 16:04
edmun   13 #3 01.03.2017 16:35

@redspl: Konsolka... na jednym kiedyś postawiłem retropie ale prawdę mówiąc, o ile kocham te stare perełki, tak za dużo mnie nowszych tytułów czeka do ogarnięcia żeby grać w takie stare. Wiedźmin 3 zajął mi rok z racji po prostu braku czasu na gry. A teraz czekają mnie jeszcze dodatki do Wiedźmina 3 które zajmą mi kolejny rok. Zanim ukończę wszystko, to już trzeba będzie kolejny komputer składać :D
Player raczej mnie nie interesuje. Muzyki słucham tylko w samochodzie przez bluetooth na zestawie 9 głośników. Smartfon ogarnia wszystko plus w aucie leży z 6 pendrive'ów na których mam tyle muzyki, że nic nie potrzeba więcej. A jak dodamy jeszcze Google Play Music, Open.Fm, tune-in radio i inne... to już w ogóle :)

Nie wiem.. zobaczymy czy to wystarczy żeby robić za serwer DLNA... na swoim jednym postawiłem Minidlna + bubbleUPNP serwer. Pamiętam że to jakoś działało. A jak nie będzie to, to kto wie... Może będzie ładnie w pracy leżeć a ten z pracy wezmę do domu i będzie robić za kolejną kamerę monitoringu :)

Mi brakuje po prostu czasu, żeby z każdego zrobić coś porządnego. Tak na jednym mam prawie wszystko. Reszta zazwyczaj ma aż podpiętą kamerę, wifi i jest ciągle dostępne :D

redspl   7 #4 01.03.2017 17:01

@edmun: A co ty na serwer TFTP do bbotowania przez PXE? Fajne zastosowanie dla tak malego urzadzenia - podpinasz do pc przez kabel cross-over i kartę siecoową i masz spersonalizowany workstation ;)

edmun   13 #5 01.03.2017 17:51

@redspl: Już mam.... Znaczy się miałem, bo pod koniec zauważyłem, że korzystałem tylko z clonezilla po PXE właśnie postawionym na raspberry i że już nie potrzebuje, a konfiguracja od nowa zajmuje jakieś 30 minut żeby to działało z powrotem :)
Tak tylko powiem że nie musisz mi na siłę szukać co mam zrobić z raspberry. U mnie i tak pewnie skończy się tak, jak chciałem zrobić wyświetlacz na raspberry jako "centrum powiadomień" jeśli chodzi o temp w domu, wilgotność, prognozę i tak dalej. Wszystkie części leżą w szufladzie od ponad roku i jakoś nie miałem kiedy się za to zabrać

Autor edytował komentarz w dniu: 01.03.2017 17:52
redspl   7 #6 01.03.2017 18:26

@edmun: Nie szukam ci 'na siłę', przelałem po prostu swoje dwa ciekawe pomysły 'na papier' ;P

muska96   9 #7 01.03.2017 21:54

@edmun: Z tego co wiem, to wersja W ma posiadać bluetooth 4.1 - możesz to wykorzystać. Na przykład: http://allegro.pl/elektroniczna-glowica-termostatyczna-eq3-bluetooth-i6692892969... + Raspberry pi + https://github.com/mpex/EQ3-Thermostat i masz już jakieś zastosowanie. Możesz jeszcze postawić broker MQTT i pobawić się z http://allegro.pl/gniazdko-scienne-sterowane-smartfonem-itead-sonoff-i6728511862... przeprogramowując oryginalny firmware na na przykład wgrać Arduino i z pomocą biblioteki Adafruit https://github.com/adafruit/Adafruit_MQTT_Library napisać własny program. Mozna to jeszcze spiąć za pomocą Home Asistant https://home-assistant.io/ . Raspberry pi i komputerki jednopłytkowe to teraz naprawdę potężne narzędzie zarówno jako niewielki serwer jak i platforma do sterowania elektroniką przez GPIO.

Nie sugeruj się linkami aukcji - nie chciało mi się szukać tańszych, ale jestem pewien, że można znaleźć przeróżne urządzenia, które aż proszą się o przeróbkę i podłączenie do malinki.

edmun   13 #8 02.03.2017 13:25

@muska96: Ja wiem że są potężne :) Tak.. wiem że Zero W ma wifi :) Co do termostatu, niestety wynajmuje dom i już mam termostaty. Na taką przeróbkę niestety właściciel mi się po prostu nie zgodzi. Gniazda sterowane przez raspberry jakoś mnie nie rajcują. Tam gdzie chcę, mam timery elektroniczne (mam 3 akwaria) i mam full obsługę na zasadzie czasu. Nie potrzebuję raspberry żeby mi tym sterowało. Komputery mam na zasadzie wake on lan a jedno raspberry służy za host strony która mi te komputerki budzi więc nawet siedząc w biurze mogę sobie komputery w domu włączyć, uśpić, wyłączyć itp. :) Zobaczymy. Na razie czekam na dostawę, pewnie za pół roku podłączę to pierwszy raz do prądu :D :D

  #9 02.03.2017 14:37

Słabiuśki wpis ... zer konkretów, co gdzie jak i kiedy, zero "środka" .. Takie coś zrobiłem i teraz się pochwalę a wy połechtajcie me ego...

KyRol   18 #10 03.03.2017 00:27

@edmun: To Ty jeszcze celu dla maliny szukasz? Ja kupiłem na razie jedno ZERO W i już mam na myśli dwie aplikacje. Pierwsze to wsadzić ją do mojego automatu do gier (Naomi Universal) co by tym całym bajzlem w maszynie pokierowała. Druga aplikacja to lifting mojego TV CRT, z drobnymi udoskonaleniami, ale mniej-więcej o, taki: https://www.youtube.com/watch?v=EczUrViGAbE

edmun   13 #11 03.03.2017 10:46

@KyRol: Wiesz.. nie lubię budować czegoś, czego potem nie będę używał :) Takie retropie jest właśnie jednym z tych rzeczy, co mam, ale nie używam. Nawet dokupiłem sobie stare pady pod usb http://i.imgur.com/auQeNFZ.jpg

edmun   13 #12 03.03.2017 11:52

No cóż. Pi Zero W doszło. Co ciekawe doszły nawet 2 a nie ma obudowy. Już męczę sklep i chyba ich zabije jeśli nie doślą mi obudowy, bo na stronie oczywiście "out of stock".

Maks Baum   4 #13 03.03.2017 12:25

Albo kupić np takie coś jak ja MXQ PRO 4K S905 SMART TV BOX KODI ANDROID 5.1 i mieć "wywalone" na takie eksperymenty.
Aplikacje z androida = kodi + serwery ftp i inne.
A że to "chińczyk" to nawet samba na domyślnym porcie śmiga więc z windowsa można sobie pliki wrzucać po sieci.

Autor edytował komentarz w dniu: 03.03.2017 12:26
wefhy   11 #14 03.03.2017 18:54

@redspl: A ja pi zero widzę jako część swojego głośnika, który zyska funkcję odtwarzania z radia internetowego i może spotify ;) A w perspektywie czasu nauczy się chodzić i zażąda niepodległości ;)

redspl   7 #15 04.03.2017 02:03

@wefhy: Brzmi nieźle! :)
@Maks Baum: That's not the point - mógłbym zakupić sobie box z androidem, ale pod skrótem "serwer" kryje się nie tylko urządzonko do udostępniania plików w sieci lokalnej, ale też odpowiednio skonfigurowane tunele SSH dzięki którym do danych mam dostęp też spoza domu, o tym że serwery SSH czy FTP w aplikacjach na andka istotnie działają, ale mają często problemy z multi-taskingiem(serwer przestaje przyjmować pakiety po przejściu do tła). Dodatkowo, żeby odtworzyć sobie głupi plik mp3 musiałbym wstawać, iść po jakiegoś pilota i szukać tego pliku, a na raspi wystarczy że szybko połącze się po SSH i odpale mpv.
W sumie, idąc dalej tym tropem mógłbym po prostu oglądać filmy na komórce, a pliki trzymać - jak zwykły użytkownik - bez backupu, na laptopie, wszystkie na jednym padającym dysku 2,5". Wybornie..

KyRol   18 #16 04.03.2017 17:53

@edmun: W przypadku RPi ZERO W zakup pada to już za dużo. Wystarczy kupić obudowę dowolnie preferowanego pada, podłączyć klawisze lub zaprojektować samemu PCB na nie, wyprowadzić HDMI i power z RPI ZERO W i... mieć pado-komputero-emulator;)

edmun   13 #17 04.03.2017 21:26

@KyRol: Tylko ze te pady co kupilem kosztowaly mnie grosze :) Wciaz mam 2. Oryginalnie w folii. Jednego kiedys podpialem sprawdzic czy dziala :) Pobawilem sie w retropie kilkanascie minut i uznalem ze tak - klasyka zakrecila lezke w oku, ale po kilkunastu minutach uznalem ze nie te czasy zebym mial czas siedziec przed ekranem i grac. Stad wszelkie malinki w moim domu sluza po prostu jako zastepstwo jakis sprzetow. NAS, CCTV, DLNA, FTP itp. Teoretycznie wszystko mogloby dzialac na jednym raspberry a z racji nieumiejetnego gospodarowania srodkami finansowymi mam w domu chyba z 5 czy 7 malinek. Nawet nie wiem ile dokladnie bo niektore leza gdzies w szufladzie. Oczywiscie kazda to oryginalny zasilacz bo juz dawno przestalem sie bawic w chinskie zasilacze ktore stwarzaly problemy. Kazde RP to takze karty SD/MicroSD, TP-linki 722N i jakies wymyslne obudowy. Jak pomysle ile wydalem na to wszystko to mozna by pewnie porzadny komputer za to zmontowac. Ale radocha jest i chyba na tym wlasnie polega magia tych malych komputerkow.
Nie wiem.. na razie czekam na obudowe. RP Zero W odeslalem wczoraj (bo przyszly 2) a czekam na obudowe bo mam zachcianke zeby byla oryginalna obudowa. Inaczej nie ruszam tematu (czytaj: schizofrenia pedantycznego informatyka ktory jest z tych, co nie wytrzymuja na widok ikonki smieci w Windowsowskim koszu ale nie wlacza "usuwaj nie przenoszac do kosza")

KyRol   18 #18 05.03.2017 19:31

@edmun: Ja tam nie przeliczam ile bym więcej przeżarł czy ile kilo więcej złomu bym mógł mieć w domu. Liczy się to, że robię postępy. Mając pieca kiedyś gunwo mnie obchodziło, że karty na złączach mają jakieś piny, tak samo jak mnie nie interesowały interfejsy komunikacyjne. Dziś użytkuję KiCada, wytrawiam własne płytki i robię mniej lub bardziej ambitne projekty. To wszystko kosztuje więcej niż rzeczone 5 czy 10 USD, nie każdy projekt opłaca się robić pod względem finansowym od nowa, bo np. gotowe Arduino można kupić za 5 czy 3USD. No ale robiąc samemu się uczysz na błędach innych i na swoich. Dla mnie ważniejsze jest zdobywanie doświadczeń na co raz to niższym poziomie ot wpatrywania się w filmy na pececie. konsumpcja to nie wszystko.

Kamera to bardzo dobra rzecz w Malinie. Nie dlatego, że można nagrywać filmy czy pstrykać zdjęcia, a dlatego, że można zrobić z takiego ZERO W przenośny skaner kodów QR czy kreskowych. W połączeniu z pythonem, crontabem, wifi i blutooth zatraciły sens (jak dla mnie) wszystkie inne gotowce tego rodzaju. Geez ile teraz można w nie jednej firmie procedur sobie uprościć, ile to można czasu zaoszczędzić... W domu z resztą także, coś takiego może przydać się podczas robienia np. porządku...

Autor edytował komentarz w dniu: 05.03.2017 19:38
edmun   13 #19 06.03.2017 12:23

@KyRol: wiem że nie ma co przeliczać, tylko kiedyś po latach zrozumiałem ile kasy wydałem na "doświadczenie" które za nic nie mam jak użyć w pracy bo lepiej po prostu siedzieć i robić swoje. Przerobiłem chyba z 10 informatycznych firm i w każdej najważniejsze jest być po prostu szczęśliwym i mieć dobre relacje ze współpracownikami i przełożonymi niż umieć tysiąc/miliard rzeczy i starać się naprawić świat :) Co innego własna satysfakcja z nauki i z tego że coś działa co nie miało prawa działać, ale człowiek się nauczył, zrobił, działa i są efekty :) A czasami nawet bez efektów człowiek szczęśliwy :D

edmun   13 #20 10.03.2017 14:58

@KyRol: tak przy okazji (bo pewnie widziałeś komentarz w kolejnym wpisie blogowym odnośnie RPI zero W). Dzisiaj w końcu przyszła mi obudowa do Zero W. Kasy od thepihut wciąż nie widzę za to ile musiałem poodsyłać to co źle przysłali.
Ciekawostka.. dostałem kolejne raspberry :) Kumpel w pracy dal mi swoje RPI B+ bo uznał że przez tyle czasu co mnie zna i widział co jak robię z malinkami, to on też kupił jedną dla siebie i nigdy jej z pudełka nie wyciągnał. Więc na biurku w pracy mam teraz 3 które czekają na wykorzystanie :D
http://i.imgur.com/E5pzhrA.jpg
(ZeroW, B+ golas i B+ z ekranem dotykowym)

Karty SD przyjdą w poniedziałek (te same co zwykle, Samsung 16GB evo) to będę dopiero wtedy myślał co z nimi zrobić :D

Autor edytował komentarz w dniu: 10.03.2017 14:59
redspl   7 #21 13.03.2017 19:55

@edmun: W tej chwili ci baardzo zazdroszczę.. Też chce tyle malinek :D
Mały protip odnośnie ekranu - don't let anyone touch it. Jeśli upadnie on chociaż z 50-60cm - stłucze się nie tylko digitizer, ale także sam ekran(tj. nie będziesz w stanie już nic na nim zobaczyć). Miałem bardzo podobny touchscreen do raspberry i niestety, ale mój koteł zesłał go do krainy wiecznego pingtimeoutu

edmun   13 #22 13.03.2017 22:41

@redspl: ja dzisiaj zdecydowałem że ekran idzie na sprzedaż. Pół roku go mam i za nic nie mogę znaleźć żadnego zastosowania dla ekranu o tak niskiej rozdzielczości oraz tak słabym odświeżaniu. Dotyk tylko na zasadzie rysika lub aplikacji zbudowanej pod stare zasady "ekranów dotykowych". 4 Raspberry w domu działają not stop. 3 leżące w pracy na biurku czekają na jakieś zastosowanie. Ostatnio pozbierałem akcesoria do tych malinek to się 3 reklamówki uzbierały. Do sprzedaży trafia też obudowa na kilka malinek (coś w rodzaju wiezy na kilka malinek) :-)

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.