Return of the Obra Dinn — 1-bitowy cud pośród gier ścigających się na efekty
Chociaż producenci gier teoretycznie niby stawiają przede wszystkim na dobrą historię, a przynajmniej niesamowitą rozgrywkę w swoich dziełach, od lat prześcigają się również w robieniu projektów coraz piękniejszych graficznie. Wysokie rozdzielczości, tekstury niesamowitej jakości, wpleciona w to dyskusja o wyższości komputerowców nad konsolowcami, dysponującymi słabszym technicznie sprzętem — to mogło niejednego już mocno znudzić. Oczywiście ma to swoje odzwierciedlenie na scenie tzw. Indie. Lucas Pope, twórca docenionego przez krytyków, niszowego Papers, please, pokazał światu swoją intrygującą grę Return of the Obra Dinn, wykorzystującą 1-bitowy rendering.