Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Tara Evans chciała mnie oszukać!

Tytuł tego wpisu jest może trochę niefortunny ale, jak się zaraz przekonacie, jak najbardziej zasadny. Zacznijmy może od tego, że jakiś czas temu postanowiłem sprzedać na popularnym serwisie aukcyjnym konsolę PS4. Nic takiego, normalna rzecz, normalna czynność - o samej konsoli, wyposażeniu i cenie nie ma nawet sensu wspominać.

W każdym razie, bodajże w drugim dniu licytacji otrzymałem e-mail o treści:

jaki jest stan sprzecie
- no cóż, napisane dziwnie ale kontekst jak najbardziej zrozumiały. Odpisałem, że stan przedmiotu znajduje się w opisie aukcji i zapomniałem.

Tymczasem na drugi dzień kolejny e-mail, od Tary Evans, tym razem już nie z adresu powiadomień ale z prywatnej poczty <monahansusan3@gmail.com>.

W tym momencie zapaliło mi się ostrzegawcze światełko, tym bardziej, że łatwo powiązać stylistykę treści mejla ze znanymi nam wszystkim wiadomościami dotyczącymi spadków, fortun do przejęcia itp. itd. :)

W każdym razie ja postanowiłem dać Pani Tarze Evans szansę - jako, że proponowała dać więcej niż suma minimalna przedmiotu oraz cena w opcji "kup teraz", poleciłem jej wybrać właśnie tą ostatnią opcję oraz zapłacić poprzez PayU.

Ta jednak nadal upierała się przy tradycyjnym przelewie czym w zasadzie utwierdziła mnie w przekonaniu, że to jakiś rodzaj przekrętu. Nie wiedziałem jednak na czym rzecz miałaby polegać, postanowiłem więc podtrzymać korespondencję i zobaczyć co z tego wyniknie. Konsolę pozostawiłem w serwisie aukcyjnym a Pani Tarze podałem wszystkie wymagane przez nią dane niezbędne do wykonania przelewu. Po kilku godzinach kolejny e-mail:

No cóż, rzadko się spotyka tak konkretnych i zdecydowanych kupujących :D Pomału zaczęło mi się krystalizować na czym miałoby polegać to oszustwo i w jaki sposób się odbyć ale... nie uprzedzajmy faktów!

W kolejnych wiadomościach od Tary pojawiły się niepokojące wieści - otóż okazało się, że bank tego dnia (12 maja, piątek, około godziny 17) jest już zamknięty i nie mogła wykonać przelewu.

Lojalnie mnie jednak o tym uprzedziła, poprosiła także znowu o usunięcie konsoli z aukcji czego jednak ponownie nie zrobiłem.

Minął weekend, oprócz Tary konsolą nie zainteresował się nawet pies z kulawą nogą ;) Cóż począć, może cena była przesadna, może wiek sprzętu lub parametry już nie te? To wszystko nieważne, ponieważ w poniedziałkowy poranek otrzymałem kolejny e-mail:

W tym momencie wszystko w zasadzie stało się jasne. Jak nietrudno się domyśleć chodzi o to, że Tara Evans poinformowała mnie, że przelała pieniążki i na dowód tego otrzymam z jej banku potwierdzenie przelewu - a jako, że zależy jej na czasie, prosi, aby przesyłkę do niej (czyli konsolę) nadać jak najszybciej, najlepiej jeszcze tego samego dnia.

Oczywiście obiecany przelew nigdy nie nadejdzie...

Jako, że z różnych względów nie miałem możliwości odezwać się do Tary, zaczęła się niepokoić:

Po kolejnej godzinie kolejny mejl - tym razem już "oficjalny", z "banku" Barcleys, z potwierdzeniem przelewu:

W "potwierdzeniu" powtórzono również adres do wysyłki, myślę, że warto go podać:

Name: Jimoh Idowu
Address: Flat 269 Parkcrescent
City : Karenpark Akasia
Postal code: 0182
Country: South Africa
Phone number :+27844802821

Jak widzicie, powyżej podany jest także numer telefonu, co jest o tyle ważne, że oszuści dzwonią (sic!!!) na podany przez ofiarę numer - dzwonili na ten podany przeze mnie ale jakość połączenia była tak fatalna, że ledwo go (ich) słyszałem i w zasadzie nie wiem o co im chodziło... Prawdopodobnie miała to być kolejna próba uwiarygodnienia "przelewu". Stąd też ich zapotrzebowanie na numer przy podawaniu danych do przelewu. Acha! Próbowali komunikować się telefonicznie w języku angielskim - to tak gwoli informacji.

Jeśli natomiast otrzymacie list od Tary Evans, lub też może od Jimoha Idowu, miejcie się na baczności! To ordynarna i naiwna próba wyłudzenia sprzętu, który prawdopodobnie sprzedajecie. Swoją drogą dziwię się, że ktokolwiek się na to nabiera! Zważywszy na próbkę możliwości tych oszustów w postaci "przelewu", który jest zwyczajnie głupi! Trzeba być na prawdę wyjątkowo łatwowiernym aby nabrać się na taki "dokument" a tym bardziej na całą tego typu "kampanię". No ale gdyby nie było naiwnych ofiar, to Jimoh i inni jego towarzysze z czarnego lądu nie bawiliby się w to dalej.

Ku przestrodze!

 

sprzęt internet bezpieczeństwo

Komentarze

0 nowych
bystryy   12 #1 18.05.2017 12:48

"Flat 269 Parkcrescent" może sugerować, że to mieszkanie wynajmowane krótkoterminowo za symboliczną kaucją. Zaraz po wysyłce sprzętu po zamawiającym nie będzie pewnie śladu.

lordjahu   22 #2 18.05.2017 13:32

No to miałeś ciekawy przebój. Dobrze że nie dałeś się wciągnąć :)
PS: Nie nabiło ci dodatkowej kasy za rozmowę telefoniczną ?

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #3 18.05.2017 14:34

Zgłoś to, czemu nie. Przyznam, że ciekawa forma oszustwa, ale błąd na błędzie, na każdym etapie. Ktoś się pewnie nabierze kiedyś na to.

  #4 18.05.2017 14:45

Serio są ludzie, którzy wysyłają towar na samo potwierdzenie przelewu, bez sprawdzenia, czy doszło na konto?

takijeden.ninja   7 #5 18.05.2017 15:14

"To ordynarna i naiwna próba wyłudzenia sprzętu, który prawdopodobnie sprzedajecie."

Będzie nieporawnie politycznie: spodziewałeś się wyrafinowanych technik po mieszkańcach Afryki? Przepaści jaka nas dzieli w odmienności mentalności i poziomu edukacji nie da się zasypać. Najlepiej nawet nie probować :-)

Gdzieś w odmętach Internetu jest zapis (angielski) jak to dzielny Internauta wiedząc, że jest ordynarnie robiony w bambuko zaczął sprawę konwersacji przeciągać, tak że aż ujawniło się zmęczenie materiału po drugiej stronie.

Autor edytował komentarz w dniu: 18.05.2017 15:54
  #6 18.05.2017 15:51

Ja bym jednak tak numerem konta i własnymi danymi nie szastał...

rm7   7 #7 18.05.2017 16:17

@Anonim (niezalogowany): ten mail z "potwierdzeniem z banku" informuje, że przelew dojdzie jak przekażesz im numer śledzenie przesyłki i potwierdzą, że wysłałeś przedmiot. Może należało wysłać cegłę, czy coś :)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #8 18.05.2017 17:03

No i takich wpisów powinno być więcej. Może ktoś go przeczyta nie da się oszukać.

  #9 18.05.2017 17:06

Ten sposób oszustwa funkcjonuje z różnymi modyfikacjami od wielu lat. Swego czasu na koszt oszusta wysłałem do Afryki piękną polską czerwoniutką cegłę:-)

  #10 18.05.2017 17:08

@rm7: No tak :D

  #11 18.05.2017 17:09

Gdyby to nie była droga zabawa, to ja bym na miejscu autora wysłał im coś udającego wagę konsoli (cegłe?). Zadowoleni z siebie oszuści zostaliby oszukani :D

dzikiwiepsz   13 #12 18.05.2017 17:42

Fajnie się czytało, historia intrygująca, widać tutaj dwa główne czynniki czyli Google translate i bliżej nieokreśloną małpę po trepanacji czaszki z martwicą mózgu i dziesięcio-kilowym wodogłowiem :) no i jak to czytałem to od razu mi się przypomniało jak dostawałem na pocztę e-maile o podobnym poziomie "debilizmu".

Melers   3 #13 18.05.2017 17:53

Niestety to dość częste przy bardziej wartościowych przedmiotach. Też miałem takie maile przy sprzedaży telefonów. Co najlepsze przy mailu z allegro , tym pierwszym z formularza są podane linki faktycznie istniejących i aktywnych kont z komentarzami.

zaku   8 #14 18.05.2017 18:35

Ech... Miałem podobnie...
Z tym że ja napisałem im że ni chu chu się nie zgadzam na inną formę płatności jak PayU. A i jeszcze co ciekawe, tamci pisali z cudzego konta. Oczywiście powiadomiłem allegrowiczkę poprzez email podany z zakładce "O mnie".

  #15 18.05.2017 18:38

Mnie by korciło wysłanie "suwenirka" zawiniętego w folię alu, o ile koszty wysyłki nie popsułyby całej zabawy.

neXt___   12 #16 18.05.2017 18:38

@Anonim (niezalogowany): skoro oszustwa wciąż mają miejsce, to prawdopodobnie tak. Nie robiliby tego, gdyby ludzie się nie nabierali.

paaszczaktaxi   4 #17 18.05.2017 18:56

@Anonim (niezalogowany): Pewnie że są :D

TESTOWYKOMPUTER   2 #18 18.05.2017 20:41

@paaszczaktaxi: Nie wierzę!

t0ken   9 #19 18.05.2017 20:53

Pamiętam jak kiedyś znajomi robili nam przysługę i przy okazji pochwalili się, że super ofertę na zakup auta dostali z zagranicy, "napalili się", już pieniądze chcieli wysyłać, tylko czegoś nie rozumieli co było po angielsku ... ostatecznie to raczej ja im przysługę zrobiłem i "oszczędzili" kilkanaście tysięcy złotych.

Berion   16 #20 19.05.2017 01:02

A ja nie bardzo rozumiem na czym ten przekręt polega (wciąż wierzę w ludzką inteligencję ;)). Ofiara ma uwierzyć w potwierdzenie przelewu (ale jak to, to nikt nie sprawdza stanu konta?) i wysłać fant czy może po wysłaniu przedmiotu przelew zostaje na życzenie wysyłającego cofnięty (nie wiem czy tak można, nigdy nie zgłaszałem pomyłek do banku), a konto słupa likwidowane?

Autor edytował komentarz w dniu: 19.05.2017 01:04
  #21 19.05.2017 02:22

@Berion: Zapewne liczą na jelenia, który na samo potwierdzenie i zapewnienie, że przelew dojdzie, uwierzy. Wyśle i nie będzie ani konsoli ani pieniędzy. Ogólnie przelewu cofnąć nie można (jak zlecisz jego zrobienie, to już po ptokach). Znaczy można, ale działa to inaczej. Po pierwsze, to nie da się pomylić jakiejś cyferki w numerze konta, bo one są specjalnie układane. Co innego, jak wyślesz na poprawny numer konta (np. miałeś wysłać pieniądze do dwóch osób i pomyliłeś numery) - wtedy jest taki kruczek w prawie, że bank ma Ci pomóc odzyskać pieniądze (ale może sobie za to zakrzyczeć opłatę). Wtedy taka osoba jest informowana, że pieniądze trafiły do niej przez pomyłkę i musi je zwrócić, inaczej może odpowiedzieć za bezprawne wzbogacenie się.

Gdyby wysyłka nie była droga (a stawiam, że do Afryki będzie) to ja bym na miejscu autora wysłał im paczkę z czymś imitującym wagę konsoli. Szczerze żałowałbym, że nie zobaczył bym zmiany twarzy z zadowolonej (że się jeleń "nabrał") na zaskoczoną po otwarciu paczki. To byłby bezcenny widok.

  #22 19.05.2017 08:42

lordjahu

> PS: Nie nabiło ci dodatkowej kasy za rozmowę telefoniczną ?

A od kiedy to nabija kasę za odbieranie rozmów w kraju?

Berion   16 #23 19.05.2017 11:29

@Anonim (niezalogowany): Czyli jednak są tacy ludzie. Eh...
Dzięki za odpowiedź.

edmun   13 #24 19.05.2017 12:26

@Anonim (niezalogowany): Tak.. Są. Znam takich co przychodzili z płaczem

dexterix   7 #25 19.05.2017 12:26

Ten przekręt istnieje odkąd jest allegro.
Potwierdzenie z banku jasno mówi, że kasę przeleją dopiero po podaniu nr przesyłki EMS.
Ja kiedyś dostałem coś podobnego, tylko debil zebrał chyba setkę mailii sprzedających i nie zaznaczył opcji, żeby ukryć pozostałe adresy ;)

Gdzieś wtedy wyczytałem, że w razie dokonania wysyłki paczka nigdy nawet nie opuści Polski.

EMS + to, że paczka nigdy nie opuści kraju... Hmm... Chyba wniosek gdzie pracują oszuści nasuwa się sam ;)

edmun   13 #26 19.05.2017 12:36

To teraz wyobraźcie sobie, że mój znajomy znalazł "auto" w średnim stanie, ale w dobrej cenie. Auto w Anglii, ale z kierownicą po lewej stronie, bo auto sprowadzane z Holandii i gościu sprzedający napisał, że nie może dłużej tym autem jeździć, a nie chce mu się jechać do Holandii go sprzedać.
Znajomy się napalił, skontaktował się i okazało się, że nie ma problemu, on to auto mu sprzeda jak ten wpłaci zaliczkę i że auto przypłynie mu statkiem do Gdańska. Płatność WesternUnion na zasadzie "hasła". Więc jak sprzedawca dostanie hasło, to może wypłacić pieniądze. Ciekawostką jest, że nigdy żaden "kasjer" w Anglii nie zapytał mnie o hasło. Po prostu pani w okienku ignoruje "zasady" wpisując że klient "podał hasło", a że kamer z mikrofonem nie ma, to nic się nie udowodni. Od niedawna dopiero wprowadzili, że to hasło kasjer musi wpisać w system, inaczej nic się nie wyświetli.

Ale wracając do opowieści. Znajomy dostał więcej zdjęć oraz stronę internetowa na której już widniał "kontener" w którym przyjedzie jego auto.

Pomimo, że ja go ostrzegałem, to znajomy wpłacił zaliczkę.
Sprawdził stronę, która była zwykłym htmlem z okienkiem do wpisania numeru który prowadził do pliku o nazwie ([numer].html) i tam była informacja że już płynie. Jak po dwóch tygodniach skontaktował się ze sprzedawcą, że wg strony jest coś nie tak, to sprzedawca ręcznie zmienił "htmla" że auto czeka na papiery i że przeprasza za opóźnienie i że czeka aż dostanie potwierdzenie że Western Union ma pieniądze.

Co się działo wtedy - niestety nie mam szczegółówych informacji, ale wiem, że znajomy mimo moich dalszych ostrzeżeń, żeby nie płacić nawet złotówki, zapłacił następne 50% wartości pojazdu przez właśnie Western Union.

O ile pamiętam, stracił 12 tyś złotych. Na Policji w małym miasteczku nawet nie wiem czy wiedzieli jak mu pomóc.

Kiedy to było? jakieś 15 lat temu?
Jak jeszcze nawet nie wszyscy mieli w domu internet a łącza w szkołach miały prędkość na poziomie 2MB/s?

A... oczywiście w Anglii takie przekręty są na poziomie dziennym.
Nie ma dnia żebym nie miał podejrzanych maili, albo kupujących co to mi zaraz zrobią przelew na paypala (co ciekawe te przelewy nawet się pojawiają), po czym sprzedajesz auto/rower/telefon/konsolę a na paypalu minutę później już nie masz środków, bo kupujący sprytnie wykorzystał, że paypal potrafi "zapłacić" za coś, nawet jeśli kupujący nie ma środków. Czyli paypal próbuje ściągnąć środki, a że nagle na karcie podlinkowanej do paypala nic nie ma, to anulowuje płatność.

Wiele osób w Anglii było które zostało "bez auta". Stąd jak ja sprzedaje coś cennego i ktoś upiera się że chce płacić poza ebayem (gdzie mnie ebay kasuje 10% prowizji od ceny sprzedaży) to ja preferuje gotówkę którą wpłacam przy "kupującym" w banku. Dopiero wtedy przekazuję kluczyki i umowę.

edmun   13 #27 19.05.2017 12:42

Przy okazji - rozbrajają mnie zawsze te załączniki z wklejonymi grafikami niczym w Paincie :D
Przykre jednak jest to, że wiele osób łapie się na takim czymś każdego dnia.

Dopiero co tydzień temu mojej żonie mało co nie wyczyściło konta jak ktoś po prostu zaczął korzystać z jej karty debetowej.

Nawet ja.. jak się tak zastanowię, mogę bezproblemowo w kilkanaście minut mieć dane setek kart debetowych.
Mam dostęp do software'u który działa u klientów na systemach sprzedaży który w logach, potrafi zapisać dane kart kredytowych. Nawet nie muszę się logować zdalnie. Wystarczy że będę podpięty przez VPN i za pomocą eksploatatora wejdę na dysk twardy i skopiuje pliki .log. W logach mam numer karty kredytowej i jej datę ważności. Do tego brakuje mi tylko kodu z tyłu karty a wiadomo, że kilkukrotne podanie błędnego numeru na stronie sklepów, będzie alarmowało bank. Stąd też mogę zainstalować testowy terminal, który komunikuje się z systemem bankowym, ale nie "uruchamia" transakcji a tylko je sprawdza (możesz nawet dostać z powrotem odpowiedź, że karta jest OK, ale transakcja nie przejdzie bo używasz testowego terminala).
Ile to napisać skrypcik aby sprawdził 999 kodów CVV?
Co śmieszne - dane testowe są takie same dla wszystkich klientów danego "dostawcy" terminali, więc jakieś 100-200 firm korzysta z tych samych testowych loginów haseł żeby testować czy terminal dobrze działa.


Potem zakupy online i papa.... Najważniejsze żeby towar przyszedł zanim do drzwi zapuka policja, a potem znikasz... Koszt wynajęcia pokoju na tydzień wraz z kaucją to jakieś L200-L300. Tyle co jedna konsola.

ayufan   4 #28 19.05.2017 15:35

@sagraelski
Stary jak świat, znany już chyba wszystkim przekręt.
https://www.youtube.com/watch?v=DIYaxhXQkMI

hiropter   11 #29 21.05.2017 20:39

@Berion: Szuka się po prostu napalonego jelenia. Jak masz kartę graficzną która kosztuje 2000 zł, a można ją kupić na aukcji za 1200 zł, to zazwyczaj ludziom zapala się lampka z napisem "okazja" i kupują. Większość jedzie tylko po liczbie pozytywnych komentarzy i mało który sprawdza historię transakcji oraz to co faktycznie było sprzedawane. Czasami niektórzy najpierw robią sobie grunt, wystawiając coraz to droższe przedmioty. Kupujący nabierają zaufania, aż w końcu tracą czujność i padają ofiarą wyłudzenia.

Simon_Goatbeard   6 #30 26.05.2017 08:33

Tara Evans to chyba facet, z tego przelewu z "Banku" wynika że jest to Mr Tara Evans :D

wojtekadams   19 #31 29.05.2017 08:45

Z jakiś rok temu podobną sytuację miałem w serwisie gametrade, gdzie jeden Pan z gdańska też próbował tak cwaniakować.

  #32 30.05.2017 20:45

no niestety, na swojej głupocie jakieś dwa tyg temu straciłam sprzęt wart 2500, chcieli jeszcze wyłudzić dodatkowy 1000 za to że niby bank wysłał 3500

sagraelski   9 #33 05.06.2017 13:40

@patrycja001 (niezalogowany): no to masakra, trzeba uważać.

  #34 19.07.2017 17:01

Moi Drodzy! Nam przydarzylo sie to samo, tylko chodzilo o sprzet fotograficzny. Oczywiscie nie wyslalismy sprzetu, ale byli oni dosc uparci w dzialaniach. Chodzi o te sama kobiete, ktora potem podaje sie za Michaela Gothama. Emaile wygladaja niemal identycznie, i oczywiscie sfalszowany przelew.

  #35 01.08.2017 19:59

Ja również miałem taką samą sytuację dzisiaj z iphone 6 zaoferowała większą kwotę plus koszt wysyłki.. Porażka.

sagraelski   9 #36 03.08.2017 06:07

@ANONIM (niezalogowany): Pewnie ta sama "ekipa" :)

  #37 10.08.2017 12:14

@takijeden.ninja: Tylu światłych Europejczyków oszukali, że niepoprawność polityczna twojego wpisu bije zdecydowanie w mieszkańców innych krain niż Afryka. Mniej napinki.

macminik   18 #38 20.08.2017 09:34

Kilka dni temu kolega chciał sprzedać telefon. Mechanizm podobny z tym, że telefonem zainteresował się lekarz z Anglii. Sądząc po danych - niby Hindus. Rzecz ciekawa, bo mechanizm był podobny do momentu przelewu. W przelewie zamiast 1600 zł dotarła na konto kolegi kwota 1.6 zł. Kupiec domagał się jak najszybszej wysyłki, bo telefon też dla syna i dosłał potwierdzenie przelewu na 1600 zł.Gdy kolega spytał, czemu dotarło 1.6 zł, kupiec stwierdził, że to błąd bank i żeby towar wysłać, a kwestię korekty przelewu to on załatwi, bo przecież ma potwierdzenie na przelew. Ot, taki biznesik.

  #39 20.08.2017 16:15

Nie powinno być takich wpisów bo naiwni powinni się nauczyć na swoich błędach(skoro nawet nie sprawdzają, czy kasa dotarła na konto).

  #40 22.08.2017 14:11

Dzisiaj doslownie dostalem od p. Evans identyczna korespondencje.
Wystawilem aparat fot. Jedyna roznica ze nie dla syna a dla meza chce kupic.
Ehh.

sagraelski   9 #41 23.08.2017 06:05

@dux70 (niezalogowany): :D Dobra kobieta, całą rodzinę postanowiła obdarować... ;)

  #42 28.08.2017 17:06

to i do znajomego pisała Tara...
co najciekawsze, najpierw niejaka Ewelina (ewawyy10@gmail.com) pisała o zakup aparatu do UK, składnia nie do końca polska
drugą zainteresowaną była Tara. Niestety sprzedający obu osobom wysłał informacje przez zwątkowane maile z allegro i coś zaczęło mi nie grać (sądziliśmy, że jedna osoba pisze z dwóch kont-Ewelina vs Tara- ale jednak nie).
Ewelina (polskie nazwisko) jak zaczęłam się dopytywać wolała pisać po angielsku. Co więcej, podany adres do wysyłki napisany do mnie i do sprzedającego różnił się i jak dane osoby, do której miała iść paczka.
Generalnie, przebieg zakupów taki sam jak w opisanym artykule.
Więc chyba Tara się znowu uaktywniła.
Jest po weekendzie, na razie cisza. dostali informację, że najpierw kasa, później przedmiot, więc zrezygnowali.

  #43 29.08.2017 14:09

@sagraelski: Dostałem dziś dokładnie tego samego maila z tego samego adresu, tylko kwota inna. Dzięki za ten blog :)

sokolow   1 #44 28.09.2017 20:08

Dzisiaj wystawiłem na allegro Iphone 7 plus za 3000zł i otrzymałem propozycję kupna za 3400zł Tara Evans


Wiadomość napisana przez Tara Evans w dniu 28.09.2017, o godz. 16:05:

Zamierzam kupić ten przedmiot dla mojego syna, który jest obecnie na nauki za granicą, mam zamiar zapłacić 3400zl + 300zl za wysyłkę do syna przez EMS Pocztex i płacę z przelewu bankowego, więc wysłać do mnie swoje dane bankowe pełne tak, że mogę stanie rozpocząć z płatności na koncie ok. posyłać mi pełny bankowego do płatności.

Też podać następujące dane do płatności:
Imię i nazwisko:
Kod SWIFT:
Numer telefonu:
Nazwa banku:
Numer konta bankowego:

Czekam na szybką odpowiedź

sokolow   1 #45 28.09.2017 20:17

Podałem fikcyjne dane, chcę z tym oszustem sobie się pobawić.Oczywiście napiszę mu że wyślę telefon, żeby jego syn cieszył się moim telefonem. Zamierzam podesłać mu w pudełku pewną zawartość, którą zostawiam w sedesie. Ładnie zapakuję to, może w pudełku po Iphonie, niech czarnuch ma nauczkę. Ciapaki, czarnuchy na drzewa, my Polacy nie damy się tym ścierwom !!!!!!! W tym tygodniu już drugi ciapak chce mnie wyrolować. Widzę, że mój Iphon ma powodzenie wśród ciapaków :))))