O kilku szczegółach można przeczytać na łamach serwisu LetsGoDigital, choć należy zaznaczyć, że na tę chwilę informacji jest niewiele. Posiłkując się udostępnionym rysunkiem można zauważyć, że telewizor będzie miał specyficznie zaprojektowaną obudowę. Głośniki zostaną przesunięte blisko krawędzi, zaś większą część zajmie obszar zdolny odbierać energię z cewki montowanej na ścianie, za telewizorem. Energia do niej będzie wysyłana ze wspomnianego nadajnika w stacji dokującej, która kształtem ma przypominać soundbar.
Na razie nie wiadomo kiedy pierwsze modele zostaną zaprezentowane, ani tym bardziej kiedy mogą trafić na rynek. Przypuszcza się jednak, że bezprzewodowy telewizor mógłby zostać pokazany na przykład podczas targów CES w 2020 roku lub jeszcze bieżącego roku, podczas targów IFA, które odbędą się we wrześniu. Zagadką pozostaje oczywiście także cena, choć nie należy się spodziewać, że będzie niska – bezprzewodowy telewizor będzie niewątpliwie swego rodzaju rewolucją na rynku.
Bezprzewodowe przesyłanie energii to nie nowość
Chociaż bezprzewodowe przesyłanie energii może zaskakiwać, warto wiedzieć, iż rozwiązanie Samsunga – jeśli powstanie – nie będzie pierwszym tego typu patentem. Przesyłanie energii na odległość to temat poruszany od lat, choć częściej na dużo mniejszą skalę. Przy okazji targów CES 2019 opisywaliśmy na przykład obudowę do smartfona, która pozwoli ładować go nawet z 10 metrów.