Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Quo vadis telefonie komórkowy?

Nigdy jakoś nie odczuwałem potrzeby pisania blogów. W szczególności, jeśli nie ma się nic interesującego do powiedzenia, lub nie chce się rozpocząć inteligentnej dyskusji. Jednak po przeczytaniu artykułu nt. wchodzenia płatności NFC do polski zadałem sobie pytanie, co jeszcze da się zmienić w telefonach i gdzie jeszcze da się je wykorzystać. Mam nadzieję, że mój pierwszy wpis do bloga na dobrych programach okaże się dla kogoś interesujący.

Jak dobrze wiemy telefony towarzyszą nam już od pewnego czasu. Na początku były one spore, drogie i posiadały tylko dwie funkcji – dzwonienie i wysyłanie SMSów. Na przestrzeni niewielu lat rozwinęły się z urządzeń dostępnych dla bogatej klasy po rzecz tak powszechną jak zegarek na rękę (teraz to niektórzy czegoś takiego nie mają, bo przecież można godzinę sprawdzić na telefonie).

Dzisiejsze komórki są wyposażone lepiej niż Agent 007 w niejednym ze swoich filmów. Doszło już do tego, że telefon, który tylko dzwoni jest telefonem „słabym”, a osoba, która komórki w ogóle nie ma jest podejrzana. Na marginesie, bardzo dobrze to przedstawiono w najnowszym filmie American Pie: Reunion (nie wnikam tutaj w poziom tego filmu), gdzie Stifler chcąc dostać się wraz z kolegami do pewnego domu postanawia pod pretekstem zepsutego samochodu zapytać się o możliwość skorzystania z telefonu stacjonarnego. Wtedy właśnie pada to magiczne pytanie zdziwionych gospodarzy, pokazujące jak popularny jest telefon:

r   e   k   l   a   m   a
I chcesz powiedzieć, że żaden z was nie ma komórki?

Ja jednak posunął bym się jeszcze dalej – teraz niektórzy nie mają nawet telefonu stacjonarnego w domu, bo mają komórkę i nie opłaca im się zakładać drugiego numeru, do którego maja dostęp tylko w domu, więc nawet czasami taka próba wejścia do domu by się nie udała.

Dostępność

Niektórych już coraz mniej dziwi dziecko 7-8 letnie, dawniej (mam na myśli kilka lat temu) rzecz nie do pomyślenia, z telefonem komórkowym na szyi czy w plecaku. I nie chodzi mi tutaj nawet o telefon specjalnie stworzony dla dzieci z paroma przyciskami, żeby mogły połączyć się w razie potrzeby z rodzicami (np. fonek ).

Coraz częściej spotykam dzieci z telefonami, za kilkaset złotych wyposażone w dotykowe ekrany, aparaty, dobry dźwięk itp. Pytanie tylko, na co to wszystko takiemu dziecku?

Co więcej, producenci widząc, że starsi ludzie nie nadążają za rozwojem technologii i ciągle pojawiającymi się nowinkami (nie ukrywajmy, niektórzy młodzi ludzie też mają problemy z wyjaśnieniem po co im dana funkcja w telefonie, mniej może nie wie jak ją wykorzystać). Nawet dla nich stworzono specjalne telefony z większym kontrastem wyświetlacza, większymi cyframi i klawiszami. Początkowo były one bardzo proste, jednak widzę, że i one zaczynają się nieznacznie zmieniać.

Dzisiejszy telefon, lub jak się teraz nazywa – inteligentny telefon (ang. Smartphone) nie służy już tylko do dzwonienia i pisania. MMSy, niegdyś tak popularne, też odchodzą pomału w zapomnienie (przecież można wysłać zdjęcie mailem lub wrzucić na Facebooka), jednak nie tak szybko widząc po ostatniej aferze z MMSami w Play.

Teraz są to komputery mieszczące się w kieszeni z super procesorem, aparatem i innymi dodatkami. Jednak po kolei.

Dodatki

Aparat

Aparaty w telefonach uległy zmianie. Zarówno ich ilość jak i jakość. Coraz trudniej jest znaleźć taki, który by co najmniej jednego aparatu nie miał. Najpierw były aparaty o raczej słabej jakości, aż przekształciły się w takie, dzięki którym ludzie coraz rzadziej nawet kupują czy używają standardowych urządzeń do robienia zdjęć zamiast których właśnie na różnych targach, czy wystawach można używają do tego telefonów. Doszła też możliwość kręcenia filmów. Teraz nawet w jakości HD, więc niedługo kamery też być może odejdą w zapomnienie.

Komunikacja

Co jeszcze inżynierowie dodają i rozwijają w naszych telefonach tworząc je coraz bardziej „smart”? Metody przesyłania danych między urządzeniami. Poprzez już dawno zapomnianą, a przez najmłodsze pokolenie nieznaną IrDE, Bluetooth, czy też Wi-Fi lub NFC niemal każdy telefon ma możliwość wymiany informacji z innym urządzeniem. Jestem ciekaw jak się rozwiną te jak i inne technologie (np. Chirp ) na przestrzeni kolejnych lat, skoro teraz już jest wspomniany przeze mnie na początku pomysł płacenia przy pomocy telefonu.

A jeśli już o płaceniu mowa… Jak już mówiłem właśnie do polski wchodzi płacenie przy pomocy NFC w telefonie. Ale mamy już różne aplikacje, które np. zapamiętują nasze karty członkowskie/zniżkowe i wyświetlają dany kod kreskowy przy płaceniu. Na kickstarterze był nawet projekt przystawki do telefonu (iPhon’a) - Geode, która jest w stanie duplikować nasze karty płatnicze na czas płacenia. Co ciekawe pomysł ten cieszył się niezwykłą popularnością.

Ekran

Z rzeczy na pierwszy rzut oka został jeszcze ekran. Dawniej mały, a żeby coś na nim zrobić wykorzystywało się klawiszy, które dzisiaj już niemalże nie istnieją. Teraz mamy wielkie wyświetlacze dotykowe, bardzo często przystosowane do ciężkich warunków, dzięki którym nasz telefon może nawet posłużyć za młotek.

Moim zdaniem przyciski zupełnie odejdą w zapomnienie w momencie, gdy ludzie wynajdą wreszcie sposób, jak włączyć/wyłączyć telefon bez ich wykorzystania.

Pod maską

To tyle na pierwszy rzut oka w specyfikacje obecnych telefonów. A teraz zajrzyjmy „pod maskę”. Dawniej nawet nie podawano procesora, już o ilości RAM nie wspomnę (nie jestem przekonany czy w ogóle jakaś ilość była), czasami tylko podano pamięć wewnętrzną. Teraz mamy procesory z paroma rdzeniami, przez co dzisiejsze smart fony mają większą moc obliczeniowa, czy niekiedy pamięć niż komputery kilka lat temu. Zastanawia mnie tylko jedno – po co? Jedynym fajnym wykorzystaniem tej mocy obliczeniowej według mnie, który niestety tak mocno się nie przyjął, jest model Motoroli (Motorola Atrix ), który po dodaniu dostawki zmienia się w komputer do pracy z normalna klawiaturą, systemem operacyjnym, ekranem, myszką itp..

W rzeczywistości jednak taka moc obliczeniowa wykorzystywana jest przez większość do zamiany telefonu w konsolę do grania w coraz to lepsze gry.

Historia kołem się toczy

Jednak rozwój telefonów to nie tylko ciągłe pasmo sukcesów, które po prostu były nadbudowywane nad resztę dodatków. Ja jestem w stanie wydzielić dwa takie „ślepe zaułki”, chociaż jak się okazuje nie w 100%.

Pierwszy to telefony w postaci zegarka na rękę. No jasne, najpierw były kalkulatory, to skoro potrafimy tak zmniejszać rzeczy to zróbmy taki telefon. W taki sposób zapewne myśleli twórcy. Jednak jak dzisiaj widać takie telefony się nie przyjęły. Znowu jednak obserwując kickstartera widać, że sama idea urządzeń elektrycznych na rękę, jednak tym razem połączonych z telefonem przez np. Bluetooth wraca. Najlepszym tego przykładem jest Pebble – centrum sterowania podstawowymi funkcjami telefonu na nadgarstku. Zresztą, niedługo po tym jak zaczęło być głośno o tym urządzeniu masowo zaczęły pojawiać się podobne wynalazki i większość z nich również cieszyła się sporym zainteresowaniem.

Drugi „ślepy zaułek” to telefony z telewizją. To już według mnie był już zupełnie nieudany pomysł, ponieważ gdy się pojawił ekrany były raczej małe. Teraz jednak niektóre koncepcje z tym związane wracają. W wielu telefonach (szczególnie tych nazywanych multimedialnymi) montuje się stopki podtrzymujące telefon. Stopki takie miały też telefony z antenką i telewizją.

Jak widać niektóre pomysły nie umierają tylko są co jakiś czas odświeżane i się super sprawdzają.

Internet

Została jeszcze rzecz, bez której dzisiejsze społeczeństwo żyć nie może, czyli wszechobecny dostęp do Internetu. Dla niektórych komórka to wręcz takie urządzenie, dzięki któremu maja dostęp do sieci, znajomych z Facebooka, emaili w każdym miejscu i o każdej porze. Dzisiejszych telefonów nie da się już sobie wyobrazić bez dostępu do Internetu. Jednak temat ten jest tak rozległy, że w tym wpisie nie będę się na tym skupiał. Jak byście chcieli, żebym coś o tym napisał to dajcie znać w komentarzach.

Peryferia

Jak widać temat rozwoju komórek to temat rzeka. Nie chcąc już bardziej przedłużać tego wpisu wspomnę już o ostatnim elemencie, który według mnie ma i zarazem daje największe możliwości rozwoju. Są to urządzenia zewnętrzne dołączane do telefonu.

Jak zaczynałem swoją edukację informatyczną mówiono mi, że do stacji roboczej podłączane są peryferia. Od tamtej pory peryferiami były dla mnie elementy stricte związane z komputerami. Jednak dzisiaj wydaje mi się, że mówienie na różne dostawki do telefonów peryferia przestaje być błędne. Bo zastanówmy się… Telefony mogę mieć niemal wszystko do siebie podłączone. Nieraz nawet mieć już w sobie coś co na pierwszy rzut oka do telefonu raczej nie pasuje, jak czujnik metalu (raz już go wykorzystywałem przy wkręcaniu śruby, żeby nie naciąć się na kabel), czujnik oświetlenia, ciśnienia itp. Ale to nie wszystko. Można na przykład jak jest to zaprezentowane na jednym z projektów kickstartera stworzyć z telefonu przenośne laboratorium.

Raz też widziałem nawet wibrator będący urządzeniem peryferyjnym dla iPhona wraz z aplikacją dzięki której można było kontrolować wibracje.

Przyszłość?

Jak widać przy obecnym stanie techniki, ograniczeniem jest tylko ludzka wyobraźnia. Tak więc tutaj powtórzę swoje pytanie z początku – jak dalej rozwiną się telefony i co w nich jeszcze znajdziemy? Co prawda nie sądzę, żeby zostały nam wszczepione pod skórę w postaci chipów, ale kto wie.

Mam nadzieję, że wpis nie zanudził i był na tyle interesujący, że przynajmniej niektórym zechciało się go przeczytać do końca. Celowo nie podawałem większej ilości przykładów, bo wpis całość byłaby jeszcze dłuższa. Chętnie jednak w komentarzach poczytam jakie wy znacie inne przykłady różnych zastosowań telefonów, które się pojawiają, czy też pojawiły na przestrzeni lat. 

urządzenia mobilne hobby

Komentarze