Sieć Bitcoin już „szybsza” niż wszystkie superkomputery z listy Top500?

Sieć Bitcoin już „szybsza” niż wszystkie superkomputery z listy Top500?
14.05.2013 15:45

Bez względu na to, co mogą twierdzić politycy, ekonomiści iprawnicy, Bitcoin stał się realnym środkiem płatniczym w Sieci.Lista akceptujących internetową walutę sklepów i serwisów liczyjuż tysiące pozycji, i co najważniejsze, nie ogranicza się tylkodo wirtualnych towarów i usług. Nawet na naszym rynku można jużznaleźć sklepy internetowe sprzedające za bitcoiny częścisamochodowe czy złotemonety. Obieg kryptowaluty możliwy jest jednak tylko dziękiinwestycjom czynionym przez górników, których połączone w siećmaszyny nie tylko generują nowe bitcoiny, ale też „uwieczniają”przeprowadzane transakcje w łańcuchu bloków. Konkurencja międzygórnikami sprawia, że moc obliczeniowa tej sieci nieustannierośnie, czyniąc wydobywanie kolejnych bitcoinów coraztrudniejszym, ale jednocześnie czyniąc cały systembezpieczniejszym, zwiększając jego odporność na teoretyczniemożliwe próby sfałszowania historii transakcji. O jakich jednakwielkościach tu mówimy?[img=bitcoin]Analizy tego typu mogą być tylko szacunkowe – górnictwoBitcoin nie korzysta z arytmetyki zmiennoprzecinkowej, więcstandardowo wykorzystywana do oceny mocy obliczeniowej jednostkaFLOPS może być tu myląca. Jednak to właśnie w niej podaje sięmoce obliczeniowe superkomputerów i tylko w ten sposób można siępokusić o porównanie rozproszonej sieci obliczeniowej do innychmaszyn. Porównania takiego spróbowali dokonać autorzy serwisuBitcoinWatch. Według ich wyliczeń, obecna moc sieci jest większaod 6 do 8 razy od sumarycznej mocy największych superkomputerówświata, które trafiły na listę Top500 i wynosi obecnie ponad 1eksaFLOPS, to jest 10^18FLOPS-ów.Oczywiście przy tych wyliczeniach przyjęto sporo założeń,ustalając wskaźnik konwersji na poziomie 1 H/s = 12,7 kiloFLOPS.Został wyliczony w 2011 roku, kiedy to specjalizowany sprzęt dowydobywania bitcoinów jeszcze nie istniał i wykorzystywano w tymcelu karty graficzne. Gdyby nie to, sytuacja byłaby całkowicienieporównywalna, gdyż coraz powszechniej wykorzystywane koparkitypu ASIC, rozwiązujące skróty SHA z szybkościami niedostępnymidla zwykłych kart graficznych przy o wiele mniejszym zużyciuenergii, w ogóle nie są zdolne do arytmetyki zmiennoprzecinkowej.Niemniej jednak wyliczenie takie daje inną ciekawą możliwość –na tej podstawie można ocenić, co by można było osiągnąć,gdyby do górnictwa Bitcoin zaprząc najpotężniejszekomputery, takie jak Titan, Sequoia, Mira czy Jaguar.I tak oto drugi z listy Top500 superkomputer Sequoia od IBM (1 572864 rdzeni obliczeniowych, szczytowa moc ok. 20 petaFLOPS) miałbymoc porównywalną z 2 procentami mocy sieci Bitcoin. Sumaryczniemaszyny z listy Top500 dostarczyć mogłyby w najlepszym razie 160petaFLOPS, czyli około 16 procent mocy sieci Bitcoin. Wrzeczywistości jednak moc superkomputerów mogłaby być jeszczewiększa (możliwe, że nawet dwukrotnie), gdyby uwzględnićspecjalizowane rdzenie GPU (zwykle są to procesory Nvidii), któreznaleźć można dziś w większości najszybszych superkomputerów,więc gdyby faktycznie uruchomić na nich oprogramowanie do wydobyciabitcoinów, przewaga sieci Bitcoin nie byłaby już taka duża.Całe te wyliczenia mają jednak jeszcze jeden aspekt: zużycieenergii elektrycznej, niezbędnej do podtrzymania górnictwa Bitcoin.Szacując, że jeden gigahash to pobór mocy na poziomie 650 wat, ocenia się, że sieć Bitcoin zużywa w ciągu doby niemal 1500megawatogodzin energii, wartej niemal 223 tysiące dolarów(oczywiście dzięki specjalizowanemu sprzętowi faktyczne zużyciejest mniejsze). Dla porównania najszybszy obecnie superkomputerTitan zużywa 240 megawatogodzin energii elektrycznej – jak widaćwięc daleko z tym do apokaliptycznych analiz, przedstawiającychwydobycie bitcoinów jako ekologicznąkatastrofę.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (25)