Pani Krysia z Księgowości – Odcinek 39: Dzieła pobrane

Czy Pani Krysia Żyje? Żyje i ma się dobrze, ja natomiast odpłynąłem od serwisowania komputerów. Jednak nie tak daleko jakby mogło się wydawać. Zostałem pochłonięty przez korporacyjne sidła. Dobrze mi w gardle bestii, no i nadal pływam po jeziorku zwanym „IT”. Tylko przystań inna. Ogólnie na co dzień siedzę sobie w tabelkach i powerpointach, ale w międzyczasie gryzę powoli C# i szukam rozwiązania problemów z czystej ciekawości – tak dla pasji. I właśnie w tym przypadku chciałem pomóc rozwiązać problem z czystej ciekawości.

Mój dobry kolega Michał jest Panem od wszystkiego już dobre parę lat. Komputery, kamery, części, serwis, alarmy, podejrzewam również, że jak podjedziecie do Niego swoim Golfem to i olej wymieni. Nie wnikam w zakres usług, ale trochę taki rynek mamy w tym kraju. Ten właśnie kolega poprosił mnie o pomoc, gdyż wszyscy jego pracownicy cieszyli się długim majowym weekendem. Ja byłem gotowy do akcji, czwarty semestr na studiach wjechał mi tak mocno z buta w twarz, że musiałem skrócić swoją majówkę, ale do Pani Krysi to zawsze zajrzę, oderwę się od nauki.

Zatem w czym rzecz? A no w tym, że Pani Krysia twierdzi, że co jakiś czas ginie jej wszystko z folderu pobrane. Niestety to jest jedna z tych osób u których robienie z folderu pobrane drugiego folderu z dokumentami to nawyk i ciężko go zmienić. To chyba nawet gorsze niż zostawianie wszystkiego na pulpicie. Ale Kamil dosyć mądrości! W dzisiejszych czasach to mniejsze znaczenie niż kiedyś, a trzeba znaleźć przyczynę.

Zacząłem więc przeszukiwać Windowsa 10 pod kątem różnych (często zbędnych już dzisiaj programów do usuwania śmieci. Stwierdziłem nieobecność. Zacząłem się rozglądać, idąc jednocześnie spacerowym tempem. Pierwsze co mnie uderzyło to, to iż na dysku C było bardzo mało miejsca. Jakieś tam resztki GB z przedzielonego na poł 250 GB dysku SDD. A to jak już tu jestem to zobaczymy co na to powie oczyszczanie dysku – pomyślałem. I od razu w oczy rzuciło mi się coś na co uwagi nie zwróciłem nigdy wcześniej.

Ale tu…

To oczyszczanie dysku ma usuwanie z pobranych? Od kiedy? Szczerze mówiąc, albo oddaliłem się od serwisu i nie pamiętam tego – po prostu zawsze to odznaczałem. Albo Windows wprowadził kiedyś tą funkcję do listy. Nie będę w to wnikać. Ale jest to trop. Mała dygresja: jeśli oczyszczamy pliki systemowe to folder Pobrane też tu jest.

Również trzeba przewinąć.

Kamil, taki z Ciebie informatyk?! Luz, człowieku to nie ja usuwam komuś pobrane… No to kto, skoro Pani Krysia pracuje na koncie użytkownika? A no jakiś czas temu ten komputer został zgłoszony, że nie ma miejsca na dysku, więc któryś z serwisantów po prostu przejechał bezmyślnie czołgiem po tych metalowych szafkach, które ktoś zostawił w pobranych. [Elektroniczne raporty w Twoim serwisie! Cudo za pomocą przeglądarki mówi o tym co, kto, gdzie, kiedy zgłaszał, a kto naprawiał].

Ale nie będziemy tu nikogo wieszać. Po prostu dobrze wiedzieć, co się działo. Takie tam „Tuż przed tragedią”. Żeby uniknąć tragedii ponownie przeniosłem folder pobrane na dysk D, posprzątałem trochę na dysku C i w sumie okazało się, że zostało nam 50 GB wolnego na partycji systemowej. To jest szaleństwo. Rzecz jasna poleciłem Pani Krysi żeby trzymała ważne rzeczy w dokumentach, które się synchronizują z serwerem lub na firmowym One Drive. Ale… Kto w IT robił ten się w cyrku nie śmieje.

Na sam koniec chciałem spróbować odzyskać jakąś magiczną różdżką usunięte pliki, ale Pani Krysia powiedziała, że to w sumie nic ważnego tam nie było. Co było całkiem dziwne, gdyż 10 minut temu chciała rozszarpać i powiesić za jaja każdego pracownika firmy, którą chwilowo reprezentowałem. Nie pozostało nic innego jak powiedzieć, że interwencja zakończona.

Być może nie była to jakaś skomplikowana sprawa, była wręcz trywialna, ale nawet takie rzeczy robię z ciekawością – co mogło się stać, a po drugie i ważniejsze próbuje nie wypaść z wprawy.

Korzystając jeszcze z bycia w eterze polecam allegrowicza @Shaki81 oraz pozdrawiam jego osobę.