Krótka analiza dotycząca bezpieczeństwa sklepu Google Play pojawiła się na blogu Microsoftu, skomentowanego później przez serwis Mashable. Przedstawiany jest w nim problem szkodliwych aplikacji na Androida, których głównym celem jest zapisywanie ofiar do subskrybowania niechcianych usług premium. W praktyce to typowe działanie trojanów, w tym popularnego Jokera. Microsoft twierdzi, że przestrzeganie kilku zasad pozwala zminimalizować szansę zainfekowania telefonu z Androidem.
Niektórym użytkownikom Androida mogą się one wydać oczywiste, ale mając na uwadze regularne odkrywanie kolejnych szkodliwych aplikacji w Google Play, część osób prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy z ich wagi. Microsoft podał 4 główne zasady bezpieczeństwa:
- Instalowanie aplikacji wyłącznie ze sklepu Google Play lub innych zaufanych źródeł,
- Unikanie nadawania programom uprawnień dostępu do SMS-ów, powiadomień lub tzw. "ułatwień dostępu" bez jednoznacznego zrozumienia, do czego aplikacja będzie je wykorzystywać,
- Wykorzystywanie dodatkowego oprogramowania do ochrony urządzenia z Androidem (tutaj siłą rzeczy proponowany jest Defender dla rozwiązań firmowych),
- Wymiana smartfonu z Androidem na nowy, jeśli ten nie jest już obsługiwany przez producenta i nie otrzymuje aktualizacji bezpieczeństwa.
Jak wynika z analizy najnowszych zagrożeń na Androida w Google Play, oszuści na bieżąco modyfikują swoje metody tworzenia aplikacji, by omijać zabezpieczenia. Coraz częściej spotykamy się z programami, które z pozoru nie są zainfekowane i działają zgodnie z przeznaczeniem, zaś szkodliwy kod jest pobierany po pewnym czasie z serwerów oszustów i instalowany bezpośrednio w smartfonie. Użytkownicy takiej aplikacji dopiero z czasem mogą się więc zorientować, że mają do czynienia z trojanem.
Korzystając z okazji przypominamy, że wszystkie oficjalnie znane szkodliwe aplikacje w przypadku Androida należy samodzielnie odinstalować z telefonu. Usunięcie aplikacji przez Google'a ze sklepu Google Play w wyniku zgłoszeń związanych z bezpieczeństwem nie skutkuje automatycznym usunięciem programu w telefonach użytkowników.
Oskar Ziomek, redaktor prowadzący dobreprogramy.pl