Jeśli pamiętacie nasze przyjrzenie się programowi wyborczemu PiS pod kątem technologii, to możecie powiązać to z zapisem o rozbudowie światłowodowej sieci dostępnej dla mieszkańców. Co prawda wtedy mówiono o „każdym budynku w Polsce”, a nie dodawano kwestii, że chodzi o mieszkalne.
Jak podaje money.pl, dziś minister cyfryzacji Marek Zagórski zadeklarował, że stanie się to w ciągu trzech lat. Szerokopasmowy dostęp do sieci będzie zapewniony dla każdego mieszkańca. Nawet w miejscowościach i wioskach, gdzie można teraz tylko marzyć o szybkim internecie.
Dużo lepszy zasięg FTTH to co innego niż idealny
Deklaracje to jedno, realizacja drugie. Oczywiście byłoby świetnie, gdyby każdy mieszkaniec kraju mógł mieć w domu bardzo szybkie i stabilne łącze, jednak ciężko w to uwierzyć tak w pełni. Będzie wiązało się to z ogromnymi nakładami finansowymi. Na pewno w wielu miejscach możliwość założenia FTTH będzie miała miejsce, ale mówimy o każdym mieszkalnym budynku.
Z tego powodu trzeba też pamiętać o wsiach usytuowanych w środku mazurskich lasów czy miejscach zamieszkania daleko w górach. Planu chyba nie da się zrealizować w 100 procentach, ale byłoby świetnie. Przynajmniej jest obietnica ruszenia tej sprawy. Dużo lepsze niż do tej pory pokrycie punktów (nawet bez idealnie każdego domu w Polsce), w których można założyć FTTH (czy FTTB), to zdecydowanie pozytywna perspektywa.
A co z 5G?
Nic nie powiedziano jednak o 5G. Jak wiemy PiS chciał stworzyć jedną wspólną sieć dla wszystkich polskich operatorów, która byłaby pod pieczą jednej jeszcze niewybranej polskiej firmy. Wiele wskazuje na to, że mógłby nią być Exatel. Nieprzypadkowy jest zapewne fakt, że skarb państwa posiada pełnię udziałów w Exatel.