W infrastrukturę telekomunikacyjną w pełnym tego słowa znaczeniu ma być wyposażony każdy budynek wielorodzinny w kraju jeszcze na etapie budowy. Opracowywanie przepisów poprzedzono analizą finansową, która miała ocenić, czy taki zabieg spowoduje wzrost cen mieszkań. Według wiceminister administracji i cyfryzacji, Małgorzaty Olszewskiej, ten wymóg nie podniesie w zauważalnym stopniu kosztów budowy bloków mieszkalnych, które obecnie ponoszą deweloperzy, więc i nabywcy nie będą musieli dokładać do nowego mieszkania.
Jest to jeden z elementów mających pomóc wypełnić Europejską Agendę Cyfrową. Agenda zakłada, że w przyszłym roku każdy obywatel Unii Europejskiej będzie miał dostęp do Internetu (na razie nie ma mowy o jego jakości), a do 2020 roku będzie to przynajmniej 30 Mb/s. Połowa lub więcej gospodarstw domowych ma mieć za 8 lat łącza o przepustowości powyżej 100 Mb/s. Małgorzata Olszewska podkreśla także, że ważne jest budowanie w ludziach potrzeby korzystania z Internetu. Ma to pomóc w budowaniu społeczeństwa głodnego wiedzy, umożliwić rozwój biznesu w Internecie, a także podnieść świadomość przedsiębiorców, którzy często nie dbają nawet o przedłużenie domeny czy swoją obecność na mapach.
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji ma nadzieję, że jeśli KE pozytywnie oceni propozycję wymogów budowlanych, przełoży się ona bezpośrednio na liczbę osób z dostępem do szerokopasmowego Internetu.