Tutaj przydatna okazała się oczywiście funkcja Czas przed ekranem, która pojawiła się w iPhone'ach wraz z iOS 12. Szef Apple'a zauważa, że dopiero analiza tego rodzaju statystyk otwiera oczy i powinna kazać użytkownikowi zastanowić się nad swoimi przyzwyczajeniami. Jeśli, będąc w towarzystwie, ktoś ma potrzebę częściej spoglądać na telefon, niż na swojego rozmówcę, to w praktyce może już mówić o uzależnieniu.
[join][img=IMG_0418]Jest oczywiste, że istnieją pewne aplikacje, które tak oddziałują na umysły, że ludzie przewijają je bezmyślnie i stale sięgają po swoje telefony, by sprawdzić, co dzieje się w tej chwili – cytuje Tima Cooka serwis Business Insider. Szef Apple'a dodaje także, że po dłuższym zastanowieniu zdecydował się ograniczyć liczbę wyświetlanych powiadomień w iPhonie, które w praktyce nie są mu do niczego potrzebne.
Cook zaznaczył także, że celem firmy nigdy nie było zmuszanie użytkowników do spędzania jak największej ilości czasu ze swoimi iPhone'ami. Choć problem uzależnienia od smartfonów wydaje się być związany przede wszystkim z młodzieżą i dziećmi, to w praktyce podobne problemy miewają także dorośli. Szef Apple'a podaje, że z badań wynika, iż przeciętny użytkownik smartfona dotyka go średnio ponad 2,5 tysiąca razy dziennie.
Czas przed ekranem w iOS
Funkcja w iOS, o której mówi Tim Cook pozwala sprawdzić, ile czasu użytkownik poświęca konkretnym aplikacjom, a także ustawić limity, po których smartfon sam przypomni, że warto zrobić sobie przerwę. Podobne rozwiązanie jest już dostępne także w Androidzie.