Nowy komputer na kołach Tesli miał problemy z hamulcami. Prawdopodobnie kiedyś oznaczałoby to akcję serwisową i wymianę wadliwego elementu. Dziś wystarczy aktualizacja oprogramowania, wydana identycznie jak chociażby poprawki bezpieczeństwa do smartfonu z Androidem.

bEUqynbF

Według raportu dostarczonego przez Consumer Reports, samochód Tesla Model 3 hamował na dłuższym dystansie niż wskazywały dane katalogowe. Zatrzymanie się z około 96 km/h odbywało się średnio na dystansie 46 metrów, zamiast podawanych przez producenta około 40 metrów.

Problem został już rozwiązany. Klienci nie muszą jechać do serwisu, nie muszą wymieniać żadnej części. Wystarczy, że skomputeryzowana Tesla jest podłączona do Internetu. Pobrana zostanie aktualizacja, która zmniejszy dystans hamowania do danych zbliżonych do katalogowych.

bEUqynbH

Also, firmware fix for upgraded brake performance on standard Model 3 started rolling out yesterday. Should improve braking distance by ~20 ft for repeated heavy braking events. Thanks @ConsumerReports for excellent critical feedback!

— Elon Musk (@elonmusk) 27 maja 2018Serwis Electrek informuje, że problematyczny okazał się system ABS, który nie został odpowiednio zestrojony. W związku z tym, droga hamowania mogła być dłuższa niż podawał producent.

Nowoczesne samochody połączone są z Internetem. Pozwala im to na pobieranie danych dotyczących pogody, korków czy wypadków na drodze. Auta komunikują się między sobą i z serwerem producenta. Coraz częściej jednak połączenie z siecią będzie wykorzystywane do pobierania aktualizacji. Niekoniecznie w celu naprawy hamulców jak w Tesli Model 3, ale aby wgrać aktualizacje bezpieczeństwa, zupełnie jak w smartfonach czy laptopach. Zwłaszcza, że systemy operacyjne stosowane w samochodach także mają luki, które mogą być wykorzystane przez cyberprzestępców.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Komentarze (54)
bEUqyncD