WhatsApp dostanie reklamy. Facebook planował to od dawna, choć obiecywał coś innego

Od kilku miesięcy sporo mówi się o tym, że bardzo popularny komunikator WhatsApp ma dostać reklamy w 2019 roku. Nie jest to jednak pomysł, na który właściciele komunikatora wpadli w ciągu tego roku. Facebook planował to jeszcze przed przejęciem komunikatora.

Obraz

Historia komunikatora WhatsApp zaczęła się w 2009 roku. Jego twórcy, Brian Acton i Jan Koum, od początku zakładali, że będzie on dostępny za darmo i nie będzie zawierał żadnych reklam, gier czy innych uciążliwych dodatków. Zarabianie w ten sposób wydawało im się nie do przyjęcia.

Komunikator rósł w siłę i w 2014 roku został kupiony przez Facebooka za 22 miliardy dolarów. Wtedy założyciele WhatsAppa byli przekonani, że pozostanie on osobną jednostką i nie straci charakteru. Nie wiedzieli jednak, że Facebook ma już plany, by wprowadzić do ich komunikatora reklamy, a także ma zaplecze techniczne, pozwalające łączyć dane między platformami i na nich zarabiać. Co więcej, podczas negocjacji Mark Zuckerberg zapewniał Actona, że popiera implementację szyfrowania rozmów, nawet jeśli utrudni to gromadzenie danych o użytkownikach.

Obietnice nie zostały jednak dotrzymane. Już 18 miesięcy po przejęciu Facebook zmienił warunki korzystania z WhatsAppa, by umożliwić sobie wymianę danych z nowo nabytą platformą, nie zważając na karę Komisji Europejskiej za wprowadzenie w błąd. 122 miliony dolarów nie były dużym wydatkiem w porównaniu do potencjalnych zysków. niedługo potem Acton dowiedział się, że Facebook zawsze miał w zanadrzu sposoby na to, by wymieniać dane między platformami. Konta WhatsAppa i Facebooka były na przykład połączone 128-bitowym ciągiem znaków, zawierającym numer telefonu i identyfikator konta na Facebooku. Numery telefonów były też wiązane między platformami, jeśli użytkownicy zdecydowali się dodać numer telefonu do swojego profilu na Facebooku. W 2017 roku Facebook zaczął eksplorować kolejne możliwości zarabiania na WhatsAppie, w tym reklamy w statusach i sprzedaż narzędzi analitycznych zewnętrznym firmom. Mniej inwazyjne propozycje Actona, jak opłata dla użytkowników biznesowych za wysłanie i odebranie jakiejś liczby wiadomości, zostały odrzucone.

Los WhatsAppa został w zasadzie przypieczętowany w ubiegłym roku, gdy Acton odszedł z Facebooka. Przez cały czas nie zgadzał się z metodami zarabiania na komunikatorze, który współtworzył, ale jego opór był ignorowany. Współzałożyciele WhatsAppa w kontrakcie mieli zapis gwarantujący im możliwość sprzedania wszystkich akcji Facebooka, gdyby w komunikatorze znalazły się mechanizmy do czerpania zysków. Acton z tego prawa nie skorzystał. Opuścił firmę, zostawiając za sobą 850 milionów dolarów. Opowiadając o tym przyznał, że razem z firmą sprzedał prywatność użytkowników WhatsAppa i musi teraz z tym żyć. To prawdopodobnie jedyna uczciwa rzecz, jaka miała miejsce w historii WhatsAppa po przejęciu przez Facebooka.

Reklamy mają się pojawić w WhatsAppie w 2019 roku. Zdaniem reprezentantów Facebooka to jedyny sposób na zarabianie na WhatsAppie, a szyfrowane komunikatory muszą przynosić zyski. Szkoda, że ucierpi na tym jeden z najpopularniejszych komunikatorów.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Nie musisz otwierać Photoshopa. Claude zrobi wszystko za ciebie
Nie musisz otwierać Photoshopa. Claude zrobi wszystko za ciebie
Niebezpieczny trend na TikToku. Wykorzystują do niego dzieci
Niebezpieczny trend na TikToku. Wykorzystują do niego dzieci
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
SMS Blastery w autach. Jak działa atak?
SMS Blastery w autach. Jak działa atak?
Yanosik komentuje raport Policji. Co jest przyczyną wypadków?
Yanosik komentuje raport Policji. Co jest przyczyną wypadków?
CERT Orange: AI napędza fałszywe sklepy w sieci
CERT Orange: AI napędza fałszywe sklepy w sieci
Ta aplikacja zmieniła świat. Obchodzi 20. urodziny
Ta aplikacja zmieniła świat. Obchodzi 20. urodziny
ZUS ostrzega przed fałszywymi telefonami. Oszuści żądają 800 zł
ZUS ostrzega przed fałszywymi telefonami. Oszuści żądają 800 zł
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE