WhatsApp kontynuuje walkę z "fake newsami". W Indiach można teraz weryfikować wiadomości

Strona główna Aktualności
WhatsApp wciąż walczy z wiadomościami wprowadzającymi w błąd
WhatsApp wciąż walczy z wiadomościami wprowadzającymi w błąd

O autorze

Twórcy serwisu WhatsApp stawiają kolejny krok na drodze do minimalizacji problemu "fake newsów", czyli w tym przypadku wiadomości wprowadzających użytkowników w błąd. To problem, który jest aktualny niezależnie od regionu, ale od dłuższego czasu najwięcej takich przypadków zauważa się w Indiach. Rozwijający się rynek sprzyja bowiem wykorzystywaniu elektronicznych kanałów komunikacji do wysyłania przeróżnych, niezweryfikowanych informacji.

Producenci komunikatora chcą temu zaradzić, a impulsem jest zbliżający się w Indiach okres wyborów. Jak zwraca uwagę serwis XDA Developers, korzystający z WhatsAppa będą mogli w tym czasie korzystać ze specjalnie uruchomionej usługi, która pozwoli zweryfikować wiarygodność otrzymywanych informacji. Serwis nosi nazwę Checkpoint Tipline.

Celem usługi jest automatyczne informowanie użytkowników o wiarygodności wiadomości, które zostaną wysłane pod wskazany numer do weryfikacji. Dzięki temu użytkownik będzie mógł się dowiedzieć, czy dana informacja została już zweryfikowana, a jeśli tak – czy została uznana za prawdziwą, fałszywą, wprowadzającą w błąd lub sporną. W ramach usługi dostępna jest weryfikacja informacji tekstowych, linków, zdjęć oraz filmów. Wiadomości mogą być wysyłane w języku angielskim lub w czterech regionalnych, w tym Hindi i Telugu.

WhatsApp i trwająca walka z dezinformacją

O tym, że twórcy WhatsAppa na poważnie podchodzą do problemu fałszywych wiadomości, mogliśmy się przekonać choćby w lutym bieżącego roku, kiedy producenci chwalili się skutecznością swoich systemów rozpoznających konta spamerów. WhatsApp podał wówczas, że miesięcznie usuwane są 2 miliony takich kont, co znacznie zmniejsza liczbę przesyłanych przez komunikator "fake newsów".

Wcześniej mieliśmy też okazję zauważyć, że rynek indyjski traktowany jest przez producentów nieco inaczej od reszty świata. W lipcu ubiegłego roku użytkownicy z Indii musieli się bowiem pogodzić z wyłączeniem możliwości przekazywania wiadomości, podczas gdy dla osób z innych części świata przewidziano tylko ograniczenie maksymalnej liczby odbiorców przekazywanych treści do 20 osób jednocześnie.

© dobreprogramy