Zasięg Wi-Fi słabnie wraz z odległością od punktu dostępowego i kolejnymi przeszkodami na drodze do odbiornika. Większe mieszkanie albo dom mogą więc stanowić trudne środowisko, w którym bezprzewodowa sieć nie dotrze wszędzie tam, gdzie byśmy tego chcieli. Często więc ratujemy się wzmacniaczami (repeaterami, powielaczami...) – urządzeniami, które znajdując się w dobrym zasięgu aktualnej domowej sieci, tworzą kolejną – zwiększając obszar, w którym możemy bezprzewodowo połączyć się z Internetem.

bEUUGKkB

To bardzo dobre, bo tanie i proste w instalacji rozwiązanie, które nie wymaga dodatkowych przewodów, a z konfiguracją poradzi sobie każdy, kto nie boi się wpisać w przeglądarkę numeru IP urządzenia, które chce skonfigurować. Takie rozszerzenie sieci świetnie sprawdza się w przypadku stacjonarnych sprzętów: w pomieszczeniu A konsola łączy się z routerem z punktem dostępowym, a w pokoju B, gdzie bliżej jest do repeatera, SmartTV połączymy właśnie z nim.

Repeater Wi-Fi nie zawsze pomocny

Jest jednak pewna grupa urządzeń, która z tego typu rozwiązaniami współpracuje niechętnie, a należą do niej smartfony z Androidem, z którymi poruszamy się w końcu dość często po mieszkaniu. W większości przypadków będą one utrzymywać połączenie z wybranym punktem dostępowym niezależnie od tego, jak bardzo pogorszy się sygnał. Nawet jeśli w pobliżu jest inna, znana sieć o dużo lepszym zasięgu (a więc przemieściliśmy się z jednego pokoju do drugiego), Android najczęściej nie zrezygnuje z utrzymywania połączenia z poprzednią, dopóki nie straci go całkowicie.

Asus RP-N12, repeater Wi-Fi 2.4 GHz kosztujący poniżej 90 złotych. Nieoczywistą (szczególnie przy tej cenie), a przydatną funkcją jest tryb pracy jako klienta Wi-Fi
Asus RP-N12, repeater Wi-Fi 2.4 GHz kosztujący poniżej 90 złotych. Nieoczywistą (szczególnie przy tej cenie), a przydatną funkcją jest tryb pracy jako klienta Wi-Fi

Warto dodać, że mowa tu o przełączaniu pomiędzy fizycznymi urządzeniami i stworzenie kilku bezprzewodowych sieci o tym samym SSID problemu nie rozwiązuje. Odwlekanie zmiany anteny Wi-Fi ma jednak swoje zalety, bo w ten sposób unika się przełączania, podczas którego połączenie z Internetem zostanie na chwilę przerwane (trzeba na przykład rozpocząć od nowa dzierżawę lokalnego IP). Są też wady, które na co dzień mogą być bardziej dokuczliwe: nie pozwala to wykorzystać pełni możliwości naszej domowej sieci, którą w końcu dopiero co ulepszyliśmy repeaterem Wi-Fi.

bEUUGKkD

Ratować się można poprzez ręczne wyłączenie i ponowne włączenie Wi-Fi w smartfonie. To wystarczy, by telefon łącząc się na nowo wybrał tę sieć, która ma lepszy zasięg. Co jednak w sytuacji, kiedy ciągłe odwiedzanie paska powiadomień jest uciążliwe? Na szczęście proces ten można zautomatyzować, a wystarczy do tego darmowa aplikacja Wi-Fi Manager.

Rozwiązanie: roaming Wi-Fi

Lekarstwem na te niedogodności jest roaming Wi-Fi, czyli automatyczne przełączanie pomiędzy punktami dostępowymi z najlepszym zasięgiem. Chociaż niektóre routery i dodatkowe punkty dostępowe mają w sobie wbudowaną jego obsługę, w przypadku urządzeń bez takiej funkcjonalności (która swoją drogą nie zawsze musi przynosić zamierzony efekt) i smartfonów z Androidem, dużo więcej opcji konfiguracyjnych zyskamy dzięki aplikacji.

Bierzemy więc do ręki smartfon, i instalujemy w nim aplikację Wi-Fi Manager, o której wspominaliśmy wcześniej. W darmowej wersji pojawiają się w niej reklamy, ale znajdziemy tu wszystko, czego potrzeba. Na głównym ekranie widzimy listę sieci Wi-Fi, zależnie od ustawienia na górnym pasku: tych, które są w zasięgu lub wszystkich, które pamięta telefon. Prócz nazwy punktu dostępowego widzimy jego adres MAC oraz dostępne zabezpieczenia. Obok stan połączenia, kanał oraz poziom sygnału – graficznie, procentowo lub wprost w jednostce dBm (pomiędzy trybami przełączamy się dotknięciem).

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

To, co teraz będzie nas interesować, to ustawienia dostępne w prawym, górnym rogu ekranu. Przewijamy listę do około połowy, by znaleźć sekcję Best network i od razu zaznaczamy pierwszą z opcji: Switch to best network, która nakaże aplikacji automatycznie łączyć nas z tym Wi-Fi, które ma najlepszy sygnał. Poniżej dodatkowe ustawienia – warto je przejrzeć, pamiętając przy tym, że poziom sygnału wyrażony w dBm jest tym lepszy, im wartość jest wyższa, tj. -55dBm jest mocniejszym zasięgiem, niż -70dBm.

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Oto wybrane ustawienia, które warte są uwagi w pierwszej kolejności:

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Kiedy wiemy już, jakimi dysponujemy opcjami, przełączmy się na główny ekran pokazujący zasięg sieci wyrażony w dBm i... wybierzmy się na spacer po mieszkaniu. Sprawdźmy, w których obszarach chcielibyśmy, aby nastąpiło przełączenie, notując wartość zasięgu z naszych punktów dostępowych (czyli najczęściej routera oraz repeatera). Nie zapomnijmy sprawdzić zasięgu obydwu punktów, co przyda się, by uniknąć zbędnego przełączania w niektórych miejscach domu. Rozważmy poniższy, prosty przykład:

350208673597908929

Załóżmy teraz, że znajdujemy się w pokoju A i jesteśmy połączeni z siecią z punktu dostępowego w routerze, z którą mamy najlepszy w tym momencie zasięg i przemieszczamy się do pokoju B. Tutaj okaże się, że wciąż zasięg z routera jest dobry, ale lepszy (-45 kontra -65dBm) osiągamy z repeatera.

bEUUGKkJ

To pierwszy moment, kiedy musimy podjąć decyzję, czy zysk 20dBm jest wart przełączenia telefonu do nowej sieci? W tym przypadku przyjmijmy, że nie, co warto wziąć pod uwagę podczas modyfikacji ustawień z 2. oraz 3. punktu z powyższej listy. W 3. punkcie ustalmy na przykład, że chcemy łączyć się z nową siecią, jeśli jest ona co najmniej o 25dBm lepsza od obecnej lub w punkcie 2. ustalmy, że jakimkolwiek przełączaniem zainteresowani będziemy dopiero, gdy zasięg obecnej sieci będzie gorszy, niż -65dBm.

350208673598105537

Dzięki temu, przechodząc teraz do pomieszczenia C, telefon zgodnie z ustalonym harmonogramem częstotliwości przełączy się wkrótce na sieć z repeatera (-35 kontra -75dBm to większa, niż 25dBm różnica, a -75dBm jest przy tym gorszym zasięgiem od ustalonej granicy -65dBm). Zwróćmy uwagę, że wracając teraz do pomieszczenia B utrzymamy tym razem połączenie z repeaterem – zasięg nie spadł poniżej ustalonej granicy i przełączenie na anteny z punktu dostępowego routera będzie miało miejsce dopiero w pokoju A.

Choć z początku wszystko może wydawać się skomplikowane, w rzeczywistości takie nie jest. Wystarczy uważnie obserwować wskaźnik zasięgu, pamiętać o właściwym interpretowaniu wyników i sporządzać notatki lub mieć dobrą pamięć, szczególnie, jeśli korzystamy z większej liczby, niż dwóch punktów dostępowych. Kiedy wszystko już skonfigurujemy, od tego momentu podróżując ze smartfonem po mieszkaniu unikniemy kiepskiego zasięgu, ale też zbędnych przełączeń sieci, które w przytoczonym przykładzie mogłyby występować w pomieszczeniu B.

bEUUGKkK

Teraz pozostają już tylko eksperymenty i wybranie optymalnych w naszej sytuacji ustawień. Na koniec warto dodać, że Wi-Fi Manager oferuje także proste widgety, które już na pulpicie podpowiedzą z jaką siecią jesteśmy połączeni oraz pozwolą szybko wyłączyć lub włączyć inteligentne przełączanie pomiędzy sieciami z lepszym zasięgiem.

Aplikację Wi-Fi Manager można pobrać korzystając z naszego katalogu.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Komentarze (17)
bEUUGKlz