Windows 10 19H1 to "majowa aktualizacja". Testerzy dostaną ją już w przyszłym tygodniu

Strona główna Aktualności
Windows 10 1903 to oficjalnie "majowa aktualizacja"
Windows 10 1903 to oficjalnie "majowa aktualizacja"

O autorze

Spekulacje o nazwie nadchodzącej aktualizacji Windows 10 można wreszcie odłożyć na bok. Przygotowywane od miesięcy wydanie 19H1, znane także jako wersja 1903, zostało oficjalnie nazwane "majową aktualizacją". Microsoft uczy się na błędach i aby uniknąć kłopotów podobnej skali, jak przy okazji październikowej aktualizacji, nowe wydanie systemu będzie dużo dłużej testować. Finalna wersja będzie dostępna dla testerów już w przyszłym tygodniu.

Po zakończonym etapie testów, inaczej niż w przypadku dotychczasowych aktualizacji funkcji Windows 10, majowa aktualizacja nie zacznie od razu trafiać do wszystkich. W pierwszej kolejności zostanie udostępniona części klientów biznesowych, użytkownikom starszych wersji Windows 10, których okres wsparcia dobiera końca i wreszcie wszystkim innym osobom z dowolnym wydaniem Windows 10, ale tylko na życzenie. Co istotne, wszystko to będzie dostępne dopiero pod koniec maja.

Warto zaznaczyć, że w przypadku regularnych użytkowników Windows 10, instalacja będzie możliwa po pierwsze tylko wtedy, gdy użytkownik sam wyrazi na nią chęć, a po drugie tylko na tych maszynach, w kontekście których nie są znane żadne błędy. Takie podejście ma pomóc uniknąć kłopotów, przez które przy okazji poprzedniej aktualizacji wielu użytkowników straciło pliki, a inni borykali się na przykład z problemami podczas uruchamiania komputerów oraz niedziałającym dźwiękiem.

Więcej o planach Microsoftu na poprawę jakości Windowsa 10 wraz z majową aktualizacją przeczytacie w odrębnej publikacji.

Majowa aktualizacja Windows 10, a wdrażanie wersji 1809

Chociaż majową aktualizację Windows 10 regularni użytkownicy systemu będą mogli zainstalować na własne życzenie najpóźniej pod koniec maja, a więc dopiero za niecałe dwa miesiące, warto zwrócić uwagę, że najpewniej nawet do tego czasu większość nie zdąży jeszcze zainstalować październikowej aktualizacji.

Od niedawna jest to zalecane wydanie systemu, w którym wyeliminowano najważniejsze błędy, jednak mimo to tempo wdrażania jak dotąd pozostawia wiele do życzenia. Pod koniec marca październikowa aktualizacja była zainstalowana tylko w co czwartym komputerze z Windows 10.

© dobreprogramy