Majowa aktualizacja Windows 10 – w praktyce niekoniecznie w maju
Ubiegłoroczna aktualizacja Windowsa 10 z pierwszej połowy roku (wersja 1903) również była nazwana po prostu "majową", a w praktyce została udostępniona pierwszym użytkownikom w drugiej połowie tego miesiąca. Tym razem nie warto jednak szczególnie się tym sugerować – przez ostatni rok wiele się zmieniło i nowe wersje Windowsa są wdrażane dużo wolniej. Co za tym idzie, tegoroczna majowa aktualizacja może dla wielu osób nie być w praktyce tak szybko dostępna.
Chodzi o nowe mechanizmy, którymi Microsoft broni się przed wysypem błędów w komputerach niektórych użytkowników. Od niedawna nowe wersje są wdrażane etapami, po których następują testy i analiza stabilności działania. Dopiero później aktualizacja jest udostępniana pozostałym użytkownikom z podobnym sprzętem.
Aby dowiedzieć się, jak działa to w praktyce, warto przeanalizować ostatnie statystyki popularności wersji systemu Microsoftu. Według danych AdDupelx, z najnowszego wydania korzysta obecnie mniej niż 30 proc użytkowników Windows 10. Chociaż w tym przypadku aktualizacja została udostępniona jeszcze w listopadzie ubiegłego roku, dopiero od stycznia jest wdrażana szybciej.