To kolejna zmiana harmonogramu. Rozszerzone wsparcie dla Windows 10 miało wygasnąć w październiku 2026 r., ale Microsoft przesunął ten termin o rok. W tle pozostaje wolniejsza od oczekiwań migracja użytkowników na Windows 11.
HP przekazało inwestorom pod koniec maja 2026 r., że przechodzenie klientów na Windows 11 nadal wspiera sprzedaż komputerów. Firma widzi wzrost m.in. w Europie oraz w regionie Azji i Pacyfiku, gdzie ten proces miał wcześniej postępować wolniej.
"Na tym etapie ok. 30 proc. zainstalowanej bazy nadal działa na Windows 10" - powiedziała Karen L. Parkhill z HP podczas rozmowy z inwestorami. Ten udział ma dla spółki znaczenie, bo pokazuje, jak duża grupa klientów wciąż nie wymieniła sprzętu lub systemu.
WIDEOInfrastruktura rośnie szybciej niż sprzedaż samochodów elektrycznych
Spółka ocenia, że cykl wymiany komputerów nie wyhamował. HP mówi o dwucyfrowym wzroście w segmencie komputerów osobistych, zarówno dla klientów indywidualnych, jak i firm. Dodatkowym impulsem mają być komputery AI i urządzenia z wyższej półki.
Ketan Patel, szef biznesu Personal Systems w HP, wskazał, że niewymienione jeszcze urządzenia to krótkoterminowa szansa sprzedażowa. Dodał, że w dłuższej perspektywie popyt może wspierać także przenoszenie części zadań bliżej użytkownika wraz ze wzrostem kosztów dostępu do AI.
Microsoft nie publikuje udziałów poszczególnych wersji Windows, dlatego skala użycia Windows 10 nie jest znana z oficjalnych danych. Właśnie dlatego wypowiedzi HP są jednym z nielicznych sygnałów pokazujących, jak wygląda dziś tempo przejścia na Windows 11.