Windows 10 ma problem z programami domyślnymi. Na łatkę trzeba będzie zaczekać

Strona główna Aktualności

O autorze

Aktualizacja KB4462919, która jeszcze w ubiegłym miesiącu trafiła do korzystających z systemu w wersji 1803 (po kwietniowej aktualizacji) okazała się być problematyczna, gdy chodzi o obsługę programów domyślnych i powiązania plików. Z początku problem mógł wydawać się niewielki, ale ostatecznie został dostrzeżony przez samego producenta i już teraz wiadomo, że trwają prace nad jego rozwiązaniem.

Jak jednak czytamy na stronie pomocy technicznej, łatka ma się pojawić dopiero pod koniec listopada, czyli najpewniej najszybciej za dwa tygodnie, a do tego czasu użytkownicy nie mają jak pozbyć się usterki. Błąd uniemożliwia przypisanie niektórych programów Win32 jako domyślnych do uruchamiania plików danego typu.

Użytkownik chcący więc na przykład uruchamiać wszystkie pliki TXT w systemowym Notatniku może spotkać się z sytuacją, w której Windows 10 przy okazji każdej próby wyświetlenia danego dokumentu będzie pytał, jak go otworzyć. Problemem na tym etapie są właśnie ustawienia domyślnych aplikacji, które z powodu usterki nie zapamiętują części aplikacji ustawionych jako domyślne.

Październikowa aktualizacja Windowsa 10 wciąż jest w rękach testerów

Pozostając w temacie Windowsa 10 warto przypomnieć, że wciąż nie doczekaliśmy momentu wznowienia październikowej aktualizacji systemu. Ponad miesiąc temu nowa wersja oprogramowania trafiła do pierwszych użytkowników za pośrednictwem kanału Windows Update, ale została z niego wycofana kilka dni później wskutek licznych problemów. Najważniejszy z nich – znikające pliki – został już rozwiązany, ale system i tak nie jest jeszcze dostępny dla każdego.

Aktualizacja wróciła do testerów systemu w ramach programu Insider, gdzie przed kolejnym upublicznieniem wszystkim osobom jest nadal sprawdzana. Na tę chwilę nie wiadomo jak długo jeszcze potrwają testy, choć nie należy się dziwić, że po tak dużej wpadce, jaką miesiąc temu była afera ze znikającymi dokumentami, Microsoft chce mieć pewność, iż system jest już pozbawiony wszystkich błędów.

© dobreprogramy