Gryzoń od Genesis, czyli Xenon 400 - niedroga mysz dla graczy

Przyznam się otwarcie i bez bicia, że zawodowym graczem nie jestem. Przechodzę gry na poziomie normalnym, a w rozgrywkach internetowych częściej dostaje headshota, niż zgarniam jakiegokolwiek fraga. Takie życie, co zrobić. Jednak to mnie nie zniechęca, więc gram. Nie wiem, czy pamiętacie, ale nawet zrobiłem na blogu jedną recenzję gry.

Dlatego teraz pójdę o krok dalej i zaprezentuje wam nowego członka swojego gamingowego teamu. A jest nim optyczna mysz Xenon 400, która we wrześniu znalazła się w ofercie Genesis.

Zanim przejdę do konkretów, warto wiedzieć, że Genesis to Polska marka, która powstała w 2011 roku. Producent na swojej stronie zapewnia, że dostarcza akcesoria dla graczy na każdym poziomie zaawansowania, co jest fajnym krokiem w stronę użytkowników takich jak ja, którzy chcą grać na sprzęcie do tego przeznaczonym, ale też nie wydać na niego dużej części swoich oszczędność.

A wracając do akcesorium, Xenon 400 jest przedstawicielem niższej półki cenowej i jego koszty oscylują wokół 99 zł. Specyfikacja myszki, jak na tę cenę, naprawdę nie jest zła i powinna bez problemu sprostać zadaniom z wirtualnego pola bitwy.

Wymiary myszki to 125 × 71 x 39 mm (długość x szerokość x wysokość), waga 93 gramy. Dla mnie ten rozmiar jest optymalny, choć przez lata przyzwyczaiłem się do troszeczkę wyższych gryzoni (~48 mm). Lubię jak cała ręka spoczywa na myszce (palm grip), a tę opisywaną trzymam bardziej palcami (fingertip grip). Jednak jest to mało uciążliwa zmiana.

Myszka w całości została wykonana z tworzywa sztucznego — czarnego lekko lśniącego plastiku. Po obu stronach została pokryta delikatną gumową fakturą, która ma ustabilizować chwyt. W moim egzemplarzu wszystkie łączenia są zrobione bardzo dobrze. Genesis Xenon 400 została wyprofilowana pod użytkowników praworęcznych. Tak „Mańki” - ona nie jest dla Was ;) Wyposażona została w osiem programowalnych przycisków z przełącznikami Omron o żywotności do 10 milionów kliknięć. Dokładnie każdy klawisz możemy zaprogramować korzystając z dedykowanego oprogramowania, ale o tym będzie niżej. W jednej linii z rolką (też posiada przełącznik) znalazły się dwa guziki domyślnie służące do zmiany współczynnika DPI. Łącznie mamy sześć slotów, do których możemy przypisać wartości od 250 do 5200 i kolor luminancji, aby łatwo było nam rozpoznać aktualny tryb. Logo na grzbiecie jest podświetlane.

Pod kciukiem mamy ostatnie trio przycisków. Dwa powyżej, w standardowym zachowaniu, pełnią funkcję nawigacyjną np. w przeglądarce wstecz i dalej, zaś trzeci — szybkiego podwójnego kliku, zwanego przez graczy „rapid fire”. Wszystkie klawisze są dobrze wyczuwalne i ich skok jest bardzo przyjemny.

Zastosowany optyczny sensor to przyzwoity PMW3320. Piszę „przyzwoity”, ponieważ w tym segmencie cenowym nie możemy spodziewać się niczego lepszego. Choć czujnik od Pixart nie jest zły, to użytkownicy skarżą się na jego problemy podczas podnoszenia (niski lift-off distance) i gwałtownego przesuwania myszki. Ja takiego zachowania nie zauważyłem. Być może dlatego, że dość rzadko zdarza mi się odrywać myszkę od podkładki. Jednak dla graczy low sens, którzy często muszą podnosić myszkę w górę, może to być problem nie do przeskoczenia.

Akcesorium z komputerem łączymy za pomocą dwumetrowego kabla USB. Przewód posiada materiałowy oplot, który według mnie jest trochę za sztywny. Mam nadzieję, że z czasem się wyrobi. Dodatkowo producent na końcu kabla nałożył rdzeń ferrytowy. 

Oprogramowanie

Aby skorzystać w pełni z dobrodziejstw Genesis Xenon 400 powinniśmy zainstalować dedykowane oprogramowanie producenta, które pozwoli nam ustawić parametry gryzonia dokładnie pod nas. Soft nie jest skomplikowany. Składa się z trzech głównych ekranów, w których samodzielnie dokonujemy zmian. Na pierwszym z nich możemy przypisać polecenia do każdego z ośmiu przycisków. Na kolejnym DPI + kolory podświetlenia logo Genesis.

Zaś na ostatnim możemy zdefiniować klawiszowe makra, które będziemy mogli wywoływać jednym przyciśnięciem klawisza Xenon 400.

To, co najbardziej rzuca się w oczy w tym oprogramowaniu to brak języka polskiego. Dziwne, bo polska firma powinna o to zadbać. Mamy do wyboru chiński i angielski. Szkoda.

Na wirtualnym polu

Nie gram w dużo gier sieciowych. Czasem zdarza mi się rozegrać partyjkę w CSa, zaś częściej siadam do Gears of War 4. Lubię rozcinać trepy przy pomocy Lancera w trybie Hordy ;) Xenon 400 w tym spisuje się świetnie. Nie zauważyłem żadnych problemów z akceleracja czy pływającym kursorem. Zaś wydaje mi się, że moja precyzja się nieznacznie zwiększyła. Przypadek? Nie sądzę!

Podsumowanie

Moim zdaniem Genesis Xenon 400 jest zrównoważoną propozycją dla domowego gracza, w tym przedziale cenowy. Przypomnijmy, że nie powinniśmy za nią zapłacić więcej niż 99 zł. W tej cenie otrzymamy myszkę wykonaną z dobrej jakości materiałów. Wykorzystany w sensor optyczny PWN 3320 daje radę. Jego maksymalna rozdzielczości to 5200 dpi, a ten współczynnik przekłada się na wysoką precyzję. Co każdego zadowoli.

Przed zakupem warto sprawdzić, czy mysz dobrze leży w naszej dłoni i nie będziemy mieli problemów z chwytem, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Na pewno Xenon 400 mogę polecić dla fingertip i claw gripowców, no i dla palm też, ale o mniejszych dłoniach.