Myszka Bloody J95 — idealna dla FPS

Jeszcze nie miałem okazji testować gryzoni od Bloody. Do tej pory mogłem przyjrzeć się kilku zupełnie różnym akcesoriom, z których klawiatura B930 zasługuje na uwagę w kategorii „Mechaników do 300zł”. Z myszką J95 nie spędziłem za wiele czasu, niespełna dwa tygodnie. Ten czas był wystarczający, aby wyrobić sobie o niej zaskakująco dobre zdanie.

Od pierwszego dotknięcia, jej konstrukcja przypadła mi do gustu. Przede wszystkim ze względu na rozmiary bryły (długość 131 mm, szerokość 78 mm, wysokość 43 mm), dzięki którym dłoń naturalnie się układa do chwytu fingertip. No i jest parapecik na kciuk.

Obudowa myszki została wykonana w całości z plastiku, których powierzchnie pokryto gumą o różnej teksturze, aby polepszyć chwyty. Na górze zdecydowano się na meszkowatą strukturę, zaś boki urządzenia to twarda guma, która posiada dość charakterystyczne wgłębienia i nacięciami dla oświetlenia. Ta cecha mnie trochę martwi, obawiam się, że z czasem w stworzonych zakamarkach po prostu zacznie gromadzić się brud.

Bloody J95 łącznie posiada aż dziewięć przycisków. Producent w specyfikacji definiuje ich żywotność do dwudziestu milionów kliknięć. Przełączniki to autorskie Light Strike II, które Bloody wykorzystywane również w klawiaturach. Kliki głównych przycisków jest sprężysty i jednocześnie donośny.

Rolka posiada słabo wyróżnione stopnie, przez co ruch nią jest cichy i płynny, można to uznać zarówno za wadę jak i zaletę. Jest to kwestia indywidualnych preferencji. Sam wolę jak rolka dosłownie chrupie i stawia mocny opór. Przycisk w scrollu jest dobrze zrównoważony. Jego wciśnięcie nie powoduje przypadkowego przekręcenie rolki. 

W oprogramowaniu do każdego przycisku możemy dopisać jakąś akcję lub całe makra. Do trzech klawiszy umieszczonych za rolką Bloody domyślnie przypisuje opcję zmiany profilu oddania strzału dla dyskusyjnego Extra Fire Button, który nie jest postrzegany za atut, a czasem bardziej za oszustwo u zaawansowanych graczy.

W tym modelu Bloody zastosowało cztery metalowe pady, które według producenta zapewniają lepszy poślizg i tak też jest w praktyce. Ślizg jest bardzo równy niezależnie od powierzchni. Porównując pracę z tradycyjnymi teflonowymi stópkami na pewno nie jest gorzej. Kolejnym plusem dla metalowych padów jest ich długaaa żywotność. Chociaż nie pamiętam, czy kiedykolwiek zdarzyło mi się wymieniać teflonowe ślizgacze na nowe. Prędzej wymieniałem całą myszkę.

Zainstalowany sensor to Pixart PMW3325. Jest on uznawany za dobry, choć do elity nie należy. W myszkach z przedziału cenowego 100zł na pewno lepszej opcji nie znajdziemy. Soczewka charakteryzuje się wysoką prędkością maksymalną, brakiem predykcji, interpolacji i akceleracji, więc jest bardzo dobrze. Jej główną wadą jest wysoki Lift-Off Distance (LOD) wynoszący ponad 2 płyty CD. Minimalna wartość DPI to 100, maksymalna 5000 z przeskokami o 100 punktów. Ogólnie sensor sprawdza się wyśmienicie. Komfort gry jest na bardzo wysokim poziomie jak za małą cenę tego gryzonia.

Oprogramowanie

Nie jestem fanem softu Bloody6. Jego wygląd jest niezachęcający, skomplikowany — jakby sprzed epoki. Aby odkryć wszystkie jego możliwości trzeba poświęcić trochę czasu. Główne menu znajduje się w górnej części okna aplikacji. Wśród pozycji znajdziemy możliwość konfiguracji przycisków, parametrów sensora (czułość, pooling rate), stworzenie profili i zmianę podświetlenia RGB. Przegonką ze strony producenta są dodatkowo płatne opcje (sic!).

Niezależnych konfigurowalnych stref podświetlenia w Bloody J95 jest sporo, bo piętnaście. Bloody stworzyło osobną aplikację do tworzenia własnych animowanych schematów, w które później możemy załadować do gryzonia.

Dużym plusem aplikacji jest jej spolszczenie, które trochę ułatwia rozeznanie się w tym zawiłym oprogramowaniu.

Podsumowanie

Bloody J95 przede wszystkim jest dedykowana do strzelanek FPP. Sugerować ma o tym wprowadzenie dodatkowego przycisku szybkiego strzału i predefiniowane tryby snajperskie, które obniżają na moment dpi. Zaimplementowany sensor PixArt PMW3325 i bryła myszki sprawiają, że w segmencie myszek do 100zł jest to dobry kawał gryzonia, który powinien w stu procentach zadowolić domowych graczy.