Siroflo S1 — kolejna alternatywa dla Mi Banda

Słyszeliście kiedyś o marcie Siroflo? Nie? Serio? Wiecie, że ja też nie! A jednak pod moją strzechą znalazł się jeden z produktów tej marki. Oczywiście producent pochodzi z samego technologiczne serca Chin, czyli Shenzhen. Przeglądając jego stronę, można wywnioskować, że specjalizuje się on w ogólnopojętej technologii użytkowej (czyli wszystkim i niczym) m podobnie jak dodocool, czy Alfawise.

Z nie mijającym trendem Mi Bandów producent zdecydował się na rozszerzenie swojego portfolio o opaskę sportową Siroflo S1. Trudno będzie pokonać Xiaomi na tym polu, jednak zawsze znajdzie się grono użytkowników, którzy spróbują czegoś innego.

Bransoletka Siroflo S1 ma standardowy praktyczny wygląd. Na gumowym — silikonowym pasku została umieszczona prostokątna koperta z wyświetlaczem przekątnej 0,92 cala. Pod wyświetlaczem znajduje się pojemnościowy przycisk odpowiedzialny za przełączanie się między kolejnymi ekranami.

Opaska jest bardzo lekka i niewielka, czasami wręcz można zapomnieć, że ma się ją w ogóle na ręce. Pasek jest dość sztywny, a od spodu posiada delikatną fakturę. Zapięcie jest klasyczne „zegarkowe”. Sprawdzony patent przez lata daje gwarancję, że urządzenie nie wypnie się podczas treningu.

Po drugiej stronie Banda znajdują się dwie zielone diody, dzięki którym zmierzymy aktualny puls i ciśnienie krwi. Siroflo S1 ładujemy przez port USB ukryty w jednym z boków urządzenia — ściągając silikonowy pasek.

Przewagą Siroflo S1 nad najnowszym Mi Bandem jest kolorowy wyświetlacz, którego fani Xiaomi nie mogą się doczekać. Aby przełączyć się między kolejnymi ekranami wystarczy pacnąć w dotykowy obszar. Informacje prezentowane na nim są bardzo przejrzyste.

Szkoda, że nie ma możliwości regulacji jasności, ponieważ w nocy dosłownie Siroflo bije po oczach. Dodatkowo możemy wybudzić ekran opaski ruchem nadgarstka — funkcja ta działa za każdym razem bezbłędnie.

Na głównym ekranie wyświetlana jest aktualna godzina (są dostępne trzy tarcze), data, informacje o połączeniu BT i stan akumulatorów. Następny ekran to kroki, dystans, ilość spalonych kalorii, pomiar tętna i ciśnienia. Oczywiście niektóre z nich mogą zostać wyłączone w aplikacji H-Band, która możemy zainstalować na telefony z systemem Android lub iOS.

Aplikacja jest dość prosta — nie posiada wielu opcji. W pierwszej zakładce możemy przejrzeć bieżące statystyki lub te zgromadzone w przeszłości. Podzielone są one na cztery sekcje kroki, sen, tętno i ciśnienie krwi. Każdy z nich może zostać rozwinięty o dodatkowe informacje.

Siroflo S1 jest przede wszystkim bransoletką dla aktywnych, która umożliwia aż dwa rodzaje treningu:

  • bez telefonu — zapis średniego tętna, ilości kroków przeliczonych na kilometry i kalorie,
  • z telefonem trening wzbogaca się o rejestrację przebytej trasy.

Ostatnia sekcja to ustawienia, w których możemy uzupełnić informacje o nas: wiek, wzrost, waga i kolor skóry i ustawić cele. Podkategoria “Device” (urządzenie) zawiera dużo więcej pozycji konfiguracyjnych.

Między innymi wybierzemy, z jakich aplikacji będziemy otrzymywać powiadomienia lub czy opaska ma mierzyć w określonych odstępach czasu tętno. Więcej aplikacja nie oferuje.

Siroflo S1 nos się całkiem dobrze, nie czuć jej na ręce. Nie ma dużej różnicy między Mi Bandem a nią. Liczenie kroków, kalorii, przebytej odległości i pulsu odzwierciedla rzeczywistość, więc spełnia swoją funkcję. Mierzenia ciśnienia jest dla mnie zagadką i myślę, że nie powinno bazować się na tych wynikach. Dla testu zbadałem swoje ciśnienie normalnym ciśnieniomierzem tuż po treningu i wynik był zupełnie inny niż ten prezentowany na opasce.

Dodatkowo opaska posiada certyfikat IP68, który, że urządzenie jest całkowicie odporny na różnego rodzaju pyły i płyny. Producent w notce reklamowej zapewnia, że bez żadnych przeciwwskazań możemy używać opaski na basenie, to znaczy pływać z nią. Przyznam, że nie sprawdzałem jej pod tym względem, jednak patrząc na jej budowę, jestem pewien że wodowanie jej nie zaszkodzi.
 
Siroflo S1 posiada baterię o pojemności 90 mAh, a jej zużycie jest uzależnione od naszych indywidualnych ustawień. W moim teście bransoletka wytrzymywała do 5 dni z włączonymi pomiarami ciśnienia i pulsem. Ładowanie baterii trwa nie dłużej niż dwie godziny.

Nie sądzę, aby Sirfolo S1 mogłoby stać się konkurencją dla Mi Bandów, jednak próbować zawsze można. Opaska spełnia bardzo dobrze swoją podstawową funkcję: liczenie kroków i spalanie kalorii, jednak brak różnych typów treningów może zniechęcić aktywnych do jej zakupu. Przewagą nad popularnymi opaskami Xiaomi jest fakt posiadania kolorowego wyświetlacza i normy IP68, która umożliwia “kąpiel” z gadżetem.

Sirfolo S1 powinien przypaść do gustu szczególnie płci pięknej ze względu na jego bardziej subtelny wygląd. Przyznam się, że kupiłem tę opaskę z ciekawości i jako zamiennik dla Mi Banda, któremu zaczął doskwierać wyświetlacz. Wyrwałem ją za nieco ponad 20$ podczas wyprzedaży, teraz kosztuje o osiem dolarów więcej