Na zamieszczonych fotografiach widać wyraźnie dwa porty USB typu A, optyczne wyjście audio, HDMI, Ethernet i gniazdo zasilające na tyle, a także dodatkowe USB na froncie. Ponadto, jest jeszcze jedno tajemnicze, podłużne złącze. Niemniej z dużą dozą prawdopodobieństwa obsługuje ono jakiś interfejs diagnostyczny i nie trafi do sprzedażowej wersji Xboksa Series X. Ewentualnie trafi, ale zostanie zaślepione, aby dostęp mógł uzyskać wyłącznie serwis.
Zdjęcia wskazują też, że Microsoft zdecydował się porzucić znaną z Xboksa One ideę HDMI pass-through, a więc możliwość parowania konsoli z dekoderem TV.
Oczywiście w finalnym wydaniu Xboksa Series X wiele się może zmienić. Pamiętajmy, jak swego czasu Sony rotowało portami PlayStation 3, zmieniając ich zestaw dosłownie na parę tygodni przed premierą. Przyznam, że osobiście chętnie zobaczyłbym na przykład drugie USB na froncie, co ułatwiłoby podłączanie pendrive'a w chwili, gdy ładujemy kontroler.