YouTube bez cenzury – BitChute to napędzany WebTorrentem serwis wideo dla niepokornych

YouTube bez cenzury – BitChute to napędzany WebTorrentem serwis wideo dla niepokornych31.01.2017 12:54
YouTube bez cenzury – BitChute to napędzany WebTorrentem serwis wideo dla niepokornych

Technologie internetowe pozwalające na rozproszony hosting wideoistnieją nie od dzisiaj, wszystkie jednak miały podstawową wadę.Były za trudne w użyciu dla zwykłego użytkownika, któryprzyzwyczajony do YouTube chce móc wejść na stronę internetową,kliknąć, zobaczyć film, ewentualnie wgrać przez prosty formularzswój własny film (np. ze smartfonu) – i to wszystko bezkonieczności instalowania jakiegokolwiek dodatkowego oprogramowania.Jedynie taki serwis może wyjść poza niszę geeków. Takim właśnieserwisem wydaje się być BitChute.com, który powstał w odpowiedzina cenzorskie zapędy Google’a i obiecuje swoim użytkownikomprawdziwą wolność słowa.

Restrykcyjne regulacje YouTube nie wzięły się znikąd. To poprostu biznes. Większość reklamodawców, szczególnie tychamerykańskich, nie chce mieć nic wspólnego z serwisem, któryemitowałby treści naruszające konserwatywną obyczajowość. Stądteż wytycznena temat tworzenia filmów odpowiednich do wyświetlania reklam,które w praktyce zamieniają YouTube w coś na kształt „telewizjifamilijnej” – widać to szczególnie w porównaniu do konkurencjitakiej jak Vimeo czy Dailymotion.

Takie postawienie sprawy jest przede wszystkim dotkliwe dla tych,którzy postawili na rozwój swojej kariery zawodowej na YouTube,jako zawodowi vlogerzy. Tworząc ciekawe dla użytkowników treścistąpają po polu minowym – wystarczy, że moderatorzy uznają ichkanał za nieodpowiedni do wyświetlania reklam,a tracą swoje źródło dochodu. Monopolistyczna pozycja YouTubeoznacza na rynku internetowego wideo oznacza, że jeśli chcązarabiać, muszą zgiąć kark przed regulacjami korporacji.

BitChute reklamuje się jako przystań dla treści, które są zbyt kontrowersyjne dla YouTube
BitChute reklamuje się jako przystań dla treści, które są zbyt kontrowersyjne dla YouTube

BitChute jest pierwszym takdobrze wykonanym serwisem internetowym, który chce asymetryczniekonkurować z YouTube, dając twórcom treści prostą, otwartąplatformę, w której będą mogli umieszczać swoje wideo bez obawyo interwencje cenzorów – a w przyszłości z nadzieją, że znajdąreklamodawców czy sponsorów, którzy sfinansowaliby ich starania.Serwis unika koszmarnych kosztów infrastruktury hostingowej,wykorzystując protokół BitTorrent, a właściwie jego webowąodmianę WebTorrent– której wcześniejsze zastosowania były raczej ciekawostkami.

Choć backend serwisu jestskrajnie odmienny od YouTube, to jego interfejs zrozumie chyba każdy,kto z google’owego serwisu korzystał. Podobny system kanałów,komentarzy, kontrolek wideo, liczników wyświetleń, możliwościgłosowania i udostępniania – właściwie jedynym, co tuprzypomina, że mamy do czynienia z systemem P2P jest pasekinformujący o liczbie peerów udostępniających właśnie wideo,oraz dane na temat szybkości pobierania i wysyłania, oraz ilościprzesłanych danych.

Co szczególnie ważne, wgraneprzez BitChute wideo jest od serwisu niezależne – działa jakkażdy inny torrent, może być indeksowane przez inne strony,funkcjonując w ramach całkowicie rozproszonego Internetu. Wartościądodaną jest tu system komentarzy, kanałów i oczywiście łatwośćumieszczania własnych materiałów – przynajmniej dla partnerówserwisu, którzy otrzymali testowo dostęp do wgrywania wideo. Wnajbliższych miesiącach ma to jednak zostać udostępnione dlakażdego.

Warto podkreślić, że BitChutebardzo młody projekt – uruchomiono go 23 grudnia zeszłego roku.11 stycznia miał 100 zarejestrowanych użytkowników. 15 stycznia –1000. W chwili pisania tego tekstu jest ich 3360. Cóż to jest wporównaniu do miliarda internautów korzystających z YouTube,prawda? A jednak uczestnicząc w tworzeniu własnych mediów,niezależnych od mainstreamowych wytycznych, jesteśmy w stanieocalić się przed największym zagrożeniem, którym dziś wcale niejest cenzura rządów, lecz nieregulowana niczym cenzura wielkichkorporacji. Korporacyjne serwisy social media, na czele z YouTube czyFacebookiem, nie podlegają prawu prasowemu, nie odpowiadają przedwyborcami, a zarazem całkowicie przejęły nasze sposobykomunikowania się, mogąc w każdej chwili z tej komunikacjiwykluczyć niepodobające się im treści – co przecieżniejednokrotnie robiły.

Na koniec trzeba odpowiedzieć napytanie, co z monetyzacją tych hostowanych przez WebTorrenta treści?Póki co pieniędzy tu oczywiście nie ma, reklamodawców tu nie ma,choć założyciele serwisu zapowiadają, że prowadzą prace nadpołączoną z ich serwisem platformą reklamową, jak równieżpłatnościami realizowanymi przez sieć Bitcoin.

Zainteresowanych zapraszamy nastronę BitChute.com.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Źródło artykułu:www.dobreprogramy.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (58)