O ile chłodzenie wodne dla posiadaczy komputerów zbudowanych specjalnie do grania nie jest niczym nowym, można pójść jeszcze krok dalej. Może zamiast przyklejać pojemnik z płynem do procesora można po prostu przez niego wodę przepuścić? Nad czymś takim pracuje teraz szwajcarski oddział firmy IBM. Tam właśnie z kamerą wybrała się ekipa z BBC.
Wiemy, że radiatory, na których zamontować można wiatraki, nie są najmniejsze — zazwyczaj misterne konstrukcje z rurek i płytek zajmują znaczną część obudowy peceta, poważnym problemem dla inżynierów jest także upychanie ich w laptopach tak, aby wiatraczki skutecznie wyciągały przez nie powietrze. Jednak ponieważ woda jest czynnikiem chłodzącym dużo lepszym od powietrza, można taki radiator znacznie zmniejszyć, co widać na filmie od pierwszej minuty. Rozwiązanie opracowane przez IBM jest na tyle małe, że można taki radiator, przez który będzie tłoczona woda, wbudować na stałe w układ elektroniczny. Koniec z kostkami metalu!
To nie jest jedyna korzyść. Jeśli na procesorze nie będzie wielkiego radiatora, można na nim położyć coś innego… na przykład kolejny procesor. Woda będzie tłoczona przez kanaliki każdego z nich po kolei. Zyskamy więc możliwość pakowania na jedną płytę główną sporej liczby kawałków krzemu, ale i tak będzie można komputer zmniejszyć, bo pozbędziemy się całego tego „złomu” chłodzącego. Samo chłodzenie będzie wydajniejsze, oszczędzimy więc sporo energii i prawdopodobnie będzie cichsze — same korzyści.
IBM pokazał BBC również kilka innych wynalazków, nad którymi pracuje, na przykład miniaturowe laboratorium, baterię do samochodu elektrycznego, na której zdolny jest przejechać 500 mil i nowe źródło czystej energii. Ciekawe co jeszcze trzymają w piwnicy…