Zabezpieczenia Chrome OS-a niemożliwe do złamania? Nikt nie dał sobie rady w tym roku z google'owym systemem

Kosztujący 1400 dolarów Chromebook Pixel, najnowszy z laptopówz systemem operacyjnym Google'a, doświadczonym użytkownikomkomputerów nie wydaje się niczym więcej, jak tylko baaardzo drogąprzeglądarką (ewentualnie zabawką dla kota). Z ich perspektywysystem, na którym nie można uruchomić porządnego pakietubiurowego, kompilatora czy choćby odtwarzacza mediów w formacie MKVmoże wydawać się cokolwiek kaleki. I tak jest od samegodebiutu w 2009 roku Google Chrome OS-a, systemu, który powstałtylko w jednym celu – aby uruchamiać w przeglądarce Chromeaplikacje webowe. Bez sensu? Wyniki hakerskiego konkursu Pwniumpokazują, że wizja Google'a przynosi owoce: w czasach, gdy woprogramowaniu znajduje się jedną lukę po drugiej,Chrome OS okazał się odporny na ataki najlepszych hakerów tejplanety.Pwnium jest konkursem o krótkiej tradycji: pierwsza edycja odbyłasię rok temu, jednocześnie ze słynnym pwn2own. Zasady obukonkursów są bardzo podobne – hakerskie zespoły przystępują dorywalizacji, który pierwszy zdoła pokonać zabezpieczenia laptopa zzainstalowaną najnowszą wersją systemu operacyjnego iprzeglądarką. Zwycięzca otrzymuje „zdobycznego” laptopa, orazufundowaną przez sponsorów nagrodę pieniężną. Jeszczejednak w ubiegłorocznym pwn2own napastnicy nie musieli się dzielić zproducentami przeglądarek i systemów swoimi odkryciami.Niezadowolone z takiego stanu rzeczy Google wycofało się z rolisponsora i ufundowało nagrody na własny konkurs, dotyczącywyłącznie Google Chrome i wymagający od zwycięzców ujawnieniaswoich technik.W tym roku pwn2own zmienił swoje reguły, teraz zwycięzcy chcącpodjąć nagrodę nie mogą zataić wiedzy o wykorzystanychlukach. Mimo tych zmian w regulaminie (i ponownego zaangażowania sięGoogle'a w finansowanie nagród), siostrzany konkurs ponownie zostałzorganizowany, i to z bajkową wręcz pulą nagród, wynoszącąłącznie 3,14159 mln dolarów (za każdy wykorzystany exploit możnabyło wygrać 150 tys. dolarów). Zainteresowani hakerzy mieliza zadanie przejąć chromebooka produkcji Samsunga, model Series 5500 – i po wynikach pierwszego dnia pwn2own, kiedy to z łatwościąpokonano zabezpieczenia wszystkich przeglądarek biorących udział wkonkursie (w tym Chrome), uruchomionych na systemach z rodzinyWindows (7 i 8), wydawało się, że i Chrome OS będzie łatwy dozłupienia. [img=chromebookpixel]Nic z tego. Google ogłosiło,że nikt nie zdołał przedstawić nawet jednego działającegoexploita, wymierzonego w jego minimalistyczny system operacyjny.Zgłoszono jedynie kilka propozycji, które mają szanse zostaćocenione przez deweloperów Chromium jako częścioweexploity – i jeśli okażą się skuteczne, towówczas ich twórcy otrzymają jakieś nagrody.Informacja wywołała niemałe poruszenie w branży związanej ztechnologiami webowymi. Malkontenci wskazywali, że nie ma w tym nicniezwykłego, ponieważ Chrome OS to tylko przerośniętaprzeglądarka. Być może jednakdla wielu użytkowników,szczególnie tych, dla których kontakt z komputerem ogranicza się dokorzystania z poczty, Facebooka, poczytania kilku serwisówinternetowych i pogrania w proste flashowe gry, przerośniętaprzeglądarka z niewiarygodnie wysokim poziomem zabezpieczeń stanowiwszystko, czego potrzebują – a komputer ogólnego przeznaczenia, z„normalnym” OS-em (bez względu na to, czy to będzie któreśWindows, Linux czy OS X) stanowi dla nich tylko utrapienie? Cienkieklienty – chromebooki – zaczynają być gotowe na to, by wręczyćje osobom, które wcześniej na swoich komputerach nieustannieinstalowały rozmaite trojany, paski narzędziowe w przeglądarkach,spyware i inne atrakcje. Również i twierdzenia, żejedynym powodem, dla którego Chrome OS nie uległ hakerom jest to,że nie jest to „prawdziwy system operacyjny”,wydają się niesprawiedliwe. „Wnętrze” Chrome OS-a,pierwotnie wzorowane na Ubuntu, to dziś najprawdopodobniejutwardzonegentoo z dodatkowymi mechanizmami bezpieczeństwa. Jądro tooczywiście Linux, a sam Linux, oczyszczony z problematycznychsterowników czy dziwnych protokołów sieciowych wydaje się bardzotrudny do zaatakowania. Wszystkie systemowe zasoby są wysoceizolowane za pomocą mechanizmu cgroups, najczęściejwykorzystywanej w atakach demony działają bez uprawnieńadministratora, wszystkie binarne aplikacje wykorzystujązabezpieczenia takie jak ASLR i DEP, a co najgorsze – nie tylkosystem za każdym startem sprawdza poprawność sektorauruchomieniowego i tablicy partycji, ale też wymusza podłączaniewszystkich partycji z dozwolonym zapisem jako noexec (czylinie pozwalających na uruchomienie z nich żadnej aplikacji).Partycje, z których można uruchamiać aplikacje są zawsze podpiętejako tylko do odczytu.Jak widzicie, nie bardzo wiadomoobecnie, jak do Chrome OS-a się dobrać. Zapewne trzeba będziewymyślić zupełnie nowe techniki ataku, zanim Chrome OS poddasię hakerom. A do tego czasu Google ma idealny komputer dla mas– który można dać rodzicom czy dziadkom i nie martwić się oto, że podczas następnej domowej wizyty wiele godzin spędzimy na„czyszczeniu” i konfigurowaniu ich komputerów.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Czarna lista w telefonie. Jak zablokować niechciane połączenia?
Czarna lista w telefonie. Jak zablokować niechciane połączenia?
Nowość w Zdjęciach Google. Wygodniejsza edycja fotografii
Nowość w Zdjęciach Google. Wygodniejsza edycja fotografii
Atak hakerski na Booking. Zdobyli dane klientów
Atak hakerski na Booking. Zdobyli dane klientów
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
Zaktualizuj Windowsa: wydano kwietniowe poprawki
Zaktualizuj Windowsa: wydano kwietniowe poprawki
Wyciek danych klientów polskich sklepów. 130 tys. pokrzywdzonych
Wyciek danych klientów polskich sklepów. 130 tys. pokrzywdzonych
mBank zmienia wymagania aplikacji. Niektórzy muszą wymienić telefon
mBank zmienia wymagania aplikacji. Niektórzy muszą wymienić telefon
Awaria w Pekao S.A. Problem z bankowością (aktualizacja)
Awaria w Pekao S.A. Problem z bankowością (aktualizacja)
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇