Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Asus - nowy laptop z ogromną ilością zbędnych programów...

Około tygodnia temu po dłuższych konsultacjach zakupiłem laptopa. Dokładniej taki model ASUSa. Koleżanka potrzebowała nowego komputera do codziennej pracy, na studia, internet, czasem miała użyć Matlaba. Stwierdziłem że laptopa będzie używała raczej długo bo maniaczką technologii nie jest do tego wykupiła przedłużoną o 2 lata gwarancję więc zdecydowaliśmy się na trochę lepszy sprzęt. Chciałbym pominąć już kwestię wyboru producenta, modelu, parametrów itp.

Jako że koleżanka z ogólnie pojętą informatyką ma małe doświadczenie laptopa odebrałem i miałem go przygotować do użytkowania - przeglądarka, antywirus, odtwarzacz muzyki i filmów oraz program do wypalania płyt.

Lekka dygresja: w domu mam dwumiesięczną porządną stacjonarkę składaną na zamówienie więc dostałem sam hardware. Laptop ma z 3 lata (może nawet 4) i pamiętam że został dostarczony z Vistą która wyleciała po około miesiącu, samą partycję z instalacją szybko usunąłem i wrzuciłem Win7 (a więc jednak 3 lata temu). Po prostu już dawno nie miałem nowego komputera z zainstalowanym systemem w rękach.

r   e   k   l   a   m   a

I teraz... Kupując nowego laptopa o według mnie bardzo dobrych parametrach (mówimy o zwykłych użytkownikach) wraz z systemem Windows 7 oczekuję super fajnego nowego nabytku który będzie chodził 10 razy szybciej niż stary zaniedbany laptop... Chyba się przeliczyłem...

To co zastałem...

W specyfikacji: 500GB
W Moim komputerze widzę:
1 partycja 117gb wolnych z 186
2 partycja 254 z 254

Yyy chwila 186+254=440GB? Gdzie moje 60GB?
Yyy2 186-117=69GB? Co mi zajmuje tyle na dysku?

Stwierdziłem że zajrzę sobie na dysk bo pewnie jest trzecia ukryta partycja z instalką Winowsa. Znalazłem dyskietkę CichyBootDisk z Norton Partition Magic po czym zdałem sobie sprawę że problemem może być brak stacji dyskietek (jak by ktoś nie wiedział tak to wygląda ). Na portalu znalazłem GParted 0.14.1-1. Następnym problemem okazał się brak czystej płyty... :| Pewnie jest coś odpalanego z USB ale na szczęście siostra mnie poratowała. Kilka minut później wkładam cd do lapka i restartuję. I teraz co nacisnąc? Asus mógłby wyświetlić jak to nieraz bywa co można kliknąć... F5? F8? F12? Po kilku restartach przypomniało mi się że F8 to tryb awaryjny Windowsa a pod F1 znalazłem boot menu gdzie do wyboru miałem tylko Windowsa 7 ale cdka brak... Wejście do BIOSu też przerosło moje umiejętności - dobra, jestem leniwy. Po kilku próbach z przekonaniem stwierdziłem że na ukrytej partycji (która na pewno tam jest :P) na pewno jest instalka Windowsa, na pewno.

Podczas pierwszego uruchomienia poproszono mnie o wykonanie backupu systemu, myślałem że wygeneruje mi płytę DVD, pomyliłem sie o 4... Dostałem pięć plików w sumie 16,9GB, co to jest...?

Nowy komputer, nowy system a on mi się uruchamia ok 50 sekund a do normalnego działania potrzebuje następnych ok 30 sekund.

Dalej zaczęły mnie denerwować dwa okienka...

Czemu nie ma możliwości odłożenia rejestracji za np 10 dni? Jeśli ta rejestracja jest wymagana (co mi się też nie podoba) i tak wykonam ją przy właścicielce laptopa a podczas odinstalowywania i instalowania oprogramowania potrzebne są ponowne uruchomienia komputera i za każdym razem magiczne okienko ASUSa musi mnie denerwować... Jestem chyba przewrażliwiony na tym punkcie, jeśli korzystam z komputera innej osoby i po włączeniu wyskakują jakieś komunikaty/błędy dostaję białej gorączki. Tak samo w przypadku przeglądarek internetowych i dodatkowych 10 pasków narzędziowych... Oczywiście odpowiedź na pytanie "Co to?" - "Nie wiem, od jakiegoś czasu się pojawia". Tak wiem, nie każdy musi się znać na komputerach ;)

A McAfee? Co to jest? Przyznam się że nigdy nie korzystałem z tego programu... Przez rok o moje bezpieczeństwo dbał NODa32 a po skończeniu się licencji Comodo Internet Security, na drugim kompie Avast. A tu z każdej strony atakuje mnie McAfee gdybym nic nie wiedział pomyślałbym że cały internet to jeden wielki wirus. Poniżej screen z chroma z guglami i z oznaczeniami stron oraz ostrzeżenie przed dobrymiprogramami.

Idziemy dalej, zajrzyjmy co mam w "Programy i Funkcje".

Widzę same potrzebne programy, no do dalej, msconfig, Usługi i Uruchamianie.

Logi z OTLa jeśli kogoś to interesuje ;) Klik i klik. Po prosu jeden wielki syf.

WTF?

Osoby które częściej mają doczynienia z nowymi komputerami z zainstalowanym system pewnie się nie dziwią takiemu stanowi rzeczy ale ja po prostu byłem przerażony ile syfu jest tam zainstalowanego... Osoba kupująca nowy komputer oczekuje szybkości, poprawienia jakości pracy itp a nie zasyfiałego systemu na którym nic się nie da zrobić...

Oczywiście pierwszą myślą był format i postawienie systemu na nowo + instalacja sterowników i programów. Odezwałem się do kumpla który sprzedał mi ten sprzęt z pytaniem jak jest z licencją, czy mogę sobie ściągnąć tą samą wersję Windowsa z neta i wpisać cd-keya - niby nie mogę... Nie chce mi się wierzyć ale no kurcze laptop potrzebny, nie chciałem przeszukiwać neta ani stracić licencji po tygodniu więc stwierdziłem że odinstaluję niepotrzebne rzeczy i będzie na pewno lepiej.

W internecie znalazłem wiele wątków gdzie duża liczba osób pyta się co można odinstalować itp. Klik, klik, klik, klik, dopiero później przeczytałem na tym forum fragment:

Polecam instalacje systemu od nowa i "odcięcia" płytki kiedy zainstalują się niezbędne sterowniki (okno postępu będzie). Na 1005P zadziałało. Oszczędziłem mnóstwo czasu.

Ale byłem już prawie przy końcu walki więc zostawiłem przeczyszczony system, do tego nie wiem czy to rozwiązanie na prawdę działa? Może ktoś wie?

Czyszczonko

Z braku czasu odinstalowałem mniej więcej:

ASUS AI Recovery
ASUS FaceLogon
ASUS SceneSwitch
ASUS WebStorage
AsusVibe2.0
Deadtime Stories
Dream Day First Home
Dream Vacation Solitaire
Farm Frenzy 3 - Madagascar
Galapago
Game Park Console
Go Go Gourmet
InstantOn for NB
Kontrola Windows Live Mesh ActiveX za daljinske veze
Kontrolnik Windows Live Mesh ActiveX za oddaljene povezave
Mahjong Memoirs
McAfee Internet Security
Microsoft Office 2010
Microsoft Silverlight
Microsoft SQL Server 2005 Compact Edition [ENU]
Microsoft Visual C++ - kilka pozycji
Plants vs Zombies
Podstawowe programy Windows Live
Turbo Fiesta
Windows Live - kilka pozycji
World of Goo

Pewnie także inne rzeczy których już nie pamiętam, McAfee zastąpiłem Avastem, do tego Ashampoo Burning Studio, VLC, 7zip, Adobe Reader i teraz mi się przypomniało że zapomniałem o LibreOffice...

Wszystko na końcu przeczyściłem Odkurzaczem - jakoś lubię ten program.

Komputer uruchamia mi się co najlepsze jeszcze dłużej a z dysku odzyskałem jakieś 6GB, oczywiście jeszcze odejdzie to 17GB jak kupię PIĘĆ płyt dvd i wypalę obraz...

I na koniec...

I teraz w ogóle zmieniając temat - najłatwiej byłoby mi sformatować cały dysk wraz z tą ukrytą partycją, ściągnąć piata z neta doinstalować sterowniki i cieszyć się czystym szybkim systemem. Bo moje odczucia są takie że Asus zniechęca mnie do korzystania z ich wersji Windowsa z dodatkami jak np głupie gry i utrudnia rozpoczęcie pracy na nowym sprzęcie. Jako klient powinienem dostać zainstalowany goły system, skonfigurowany pod danego laptopa z zainstalowanymi sterownikami i nieobowiązkową możliwością doinstalowania ich programów i gier.

Muszę poszukać informacji jak jest z licencją, i czy działa ten sposób z przerwaniem instalacji, do tego tymi 60GB bym nie pogardził ;) Oczywiście nie zrezygnuję z oryginalnej wersji systemu ale po prostu musiałem się komuś wyżalić... Trafiło na Was ;)

Pozdrawiam i...

Wesołych Świąt ;)


 

windows sprzęt oprogramowanie

Komentarze