Jak donoszą Wirtualne Media, UPC odwoła się od decyzji, która miała poskutkować karą w wysokości ponad 817 tys. złotych i koniecznością zwrotu klientom nadpłaconych abonamentów, maksymalnie w wysokości 133 zł. Według rzecznika firmy, Michała Fury, spełnione zostały wszystkie wymagania formalne.
Zastrzeżenia UOKiK wzbudził brak odpowiedniej klauzuli modyfikacyjnej w umowie o świadczeniu usług, ale nie tylko. Według urzędu, UPC nie miało podstaw, by podnosić opłaty, np. w postaci zwiększenia przepustowości łącza czy gruntownego podwyższenia jakości świadczonych usług. Już wczoraj na naszych łamach użytkownik aphazel zaznaczał, że modernizacja infrastruktury, która poprawiła jakość usług w jego regionie, mała miejsce. I to właśnie tego typu prace mają być dla UPC podstawą do apelacji.
UPC miało też zagwarantować swoim klientom prawo rezygnowania z usług bez konsekwencji, choć nie ten aspekt wzbudził zastrzeżenia UOKiK, a brak możliwości dalszego świadczenia usług na warunkach sprzed grudnia 2014 r. Ponadto Fura twierdzi, że podwojono prędkość dostarczanego Internetu. Na złożenie apelacji UPC ma czas do listopada tego roku.