r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

AMD wraca do wyścigu szybkich procesorów. Rdzeń Zen wreszcie dorównał konstrukcjom Intela

Strona główna AktualnościSPRZĘT

AMD jednak będzie miało jakąś przyszłość na rynku procesorów. Podczas prywatnej prezentacji czerwoni zaprezentowali wreszcie Zen – zupełnie nowy rdzeń x86, który pozwoli wyjść im z ograniczeń, jakie trapiły od lat Bulldozera i jego następców. Poznaliśmy nowe szczególy o architekturze, zapoznaliśmy się z wydajnością i porównaniami do czipów Intela. Trzeba przyznać, że jest naprawdę nieźle.

Jak wiadomo, głównym celem jaki postawiono Zen było zwiększenie wskaźnika liczby instrukcji na cykl (IPC) o 40% w porównaniu do ostatnich rdzeni Excavator. Zamiar bardzo ambitny w czasach, gdy między kolejnymi generacjami procesorów wydajność rośnie o raptem 5-10%. Udało się to osiągnąć za sprawą radykalnej przebudowy architektury.

Największą chyba zmianą jest wprowadzenie bufora mikrooperacji – elementu nieobecnego w Bulldozerach, a używanego z powodzeniem od lat przez Intela. Do tej pory rdzenie AMD musiały więc często wykonywane µ-opsy pobierać z innych buforów.

r   e   k   l   a   m   a

Kolejne ważne zmiany to ogólnikowo ujęte „rozszerzone prognozowanie rozgałęzień” do wybierania właściwych instrukcji, poszerzenie jednostki wykonawczej i usprawnienie planowania instrukcji – ma to przynieść 175% większą pojemność planisty i 150% większą szerokość instrukcji w stosunku do rdzenia Excavator.

Aby zwiększyć przepustowość, rdzeń Zen zawiera rozszerzony mechanizm wstępnego ładowania instrukcji oraz nową hierarchię buforów: 8 MB współdzielonej pamięci L3, zunifikowaną pamięć L2 oraz rozdzielone bufory L1 dla instrukcji i danych. Taki to nowy podsystem pamięci pozwala na wyniki nawet o 500% lepsze niż w poprzedniku.

Pojawił się też wreszcie mechanizm SMT (jednoczesnej wielowątkowości). Każdy rdzeń będzie w stanie obsłużyć dwa wątki, więc do poziomu „multi”, zaprezentowanego przez IBM w architekturze Power8 (do ośmiu wątków na rdzeń) trochę brakuje – ale pozwala to nawiązać równorzędną walkę z Intelem, tym bardziej, że nie ma tu współdzielenia jednostki zmiennoprzecinkowej, a każdy wątek będzie jawił się jako niezależny rdzeń.

W efekcie te wszystkie ulepszenia, wykonane w litografii 14 nm (ten sam proces, jaki zastosowano w układach graficznych Polaris) przyniosły o 40% większy wskaźnik IPC niż Excavator, przy zachowaniu tego samego poziomu zużycia energii na cykl.

Szybciej niż Intel?

Co ciekawe, AMD zdecydowało się porównać swój procesor do procesora Intela – Broadwell-E Core i7-6900K. Porównanie jest dość kontrowersyjne. Czipowi niebieskich skręcono zegary, (z 3,2/3,7 GHz do 3 GHz), tłumacząc to chęcią znormalizowania testu, ponieważ prototypowy procesor też był taktowany takim zegarem. AMD zapewnia jednak, że procesory z rdzeniami Zen, które trafią na rynek, będą już miały jednak szybsze zegary.

Test polegał na renderowaniu grafiki w programie Blender, w wielowątkowym obciążeniu roboczym, korzystającym ze wszystkich rdzeni. AMD nie ujawniło żadnych liczb, zgromadzeni jednak widzieli, że czip czerwonych okazał się nieco szybszy.

Czas na Zen

Dr Lisa Su, szefowa AMD, zapewniła, że pierwsze desktopowe procesory już trafiają do partnerów jej firmy, a ich ogólną dostępność zapowiedziała na pierwszą połowę 2017 roku. W drugiej połowie 2017 pojawić by się miały pierwsze układy APU z nowymi rdzeniami. Nie ma powodu, by w to wątpić, na pokazie zaprezentowano już działające komputery z takimi czipami, uzupełnione o karty graficzne RX 480.

Spodziewane są też konstrukcje dla rynku urządzeń wbudowanych, choć żadnych konkretnych szczegółów nie ujawniono. Wspomniano za to o serwerowej platformie Naples, zbudowanej wokół 32-rdzeniowych, 64-wątkowych czipów Naples – obsłuży ona po dwa takie czipy na płycie.

Jeśli jesteście zainteresowani szczegółową analizą architektury nowych rdzeni, odsyłamy do AnandTechu, którego redaktorzy chyba najbardziej kompleksowo zbadali tę sprawę. My możemy jedynie powiedzieć, że powrót AMD na rynek wydajnych procesorów x86 to świetna wiadomość – może w końcu Intel przestanie robić czipy interesujące tylko dla producentów laptopów i pokaże, że stać go na więcej, niż wzrosty wydajności rzędu 5% na generację.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.