r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Akcjonariusze Microsoftu zostali oszukani? Szykuje się pozew zbiorowy w sprawie Surface RT

Strona główna AktualnościBIZNES

Posiadacze akcji Microsoftu stanęli przed niespodziewaną szansą uzyskania lepszych pieniędzy, niż te, które przyniosła im ta kiepska (w długoterminowej skali) inwestycja. Kancelaria prawnicza Robbins Geller Rudman & Dowd złożyła pozew w imieniu wszystkich udziałowców informatycznego giganta. Oskarża w nim Microsoft, a także wymienionych z nazwisk Steve'a Ballmera, Petera Kleina (byłego dyrektora finansowego), Franka Broda (wiceprezesa ds. finansów) i Tami Reller (wiceprezes ds. marketingu) o działanie na szkodę inwestorów, a konkretnie naruszenie prawa o giełdach z 1934 r. (Securities Exchange Act of 1934) poprzez zamierzone ukrycie znanych trendów, wydarzeń i niepewności w raportach przedstawianych federalnej komisji papierów wartościowych.

Tymi zatajonymi przed giełdowymi inwestorami informacjami są według powoda informacje o tabletach Surface RT. Choć Microsoft zdawał sobie sprawę z tego, że sprzedaż tych urządzeń utrzymuje się na żałośnie niskim poziomie, to członkowie zarządu korporacji uporczywie opisywali cały biznes z tabletami kwiecistym językiem, który był rozmyślnie fałszywy i zwodzący – czytamy w treści zbiorowego pozwu.

Oskarżenia to ciężkiego kalibru, ale komunikacja rynkowa Microsoftu, z którą mogli zapoznać się potencjalni inwestorzy, faktycznie potwierdza stanowisko powoda. Dopiero pod koniec lipca Microsoft przyznał, przy okazji raportu z czwartego kwartału roku finansowego, jaką katastrofą był tablet Surface RT: urządzenie zarobiło mniej, niż kosztowały jego reklamy. Wcześniej żadnych danych liczbowych o sprzedaży nie ujawniano, a Steve Ballmer deklarował, że reakcje klientów są fantastyczne.

Gdy jednak prawda wyszła na jaw, wartość akcji Microsoftu w ciągu jednego dnia spadła o 11,4%. Oczywiście kiepska sprzedaż produktu nie jest w żadnym wypadku podstawą do złożenia pozwu, ale jak twiedzą prawnicy kancelarii, problem tkwi w czymś innym. Otóż o fatalnych wynikach sprzedaży Microsoft miał już wiedzieć w trzecim kwartale roku finansowego 2013, który zakończył się w marcu. Danych tych jednak nie umieścił w sprawozdaniu za ten okres, co doprowadzić miało do sztucznego zawyżenia cen akcji Microsoftu w okresie od kwietnia do lipca.

Poszkodowani akcjonariusze deklarują, że gdyby dysponowali wiedzą, którą Microsoft przed nimi zataił, nigdy by nie kupili akcji firmy w cenie, jaką zapłacili, a być może nawet w ogóle by ich nie kupili, gdyby wiedzieli, że cena została sztucznie zawyżona fałszywymi wypowiedziami pozwanych. Żądają, by Microsoft w pełni zrekompensował im poniesione straty (wraz z odsetkami), a także pokrył koszty sądowe. Z pełną treścią pozwu możecie się zapoznać tutaj.

Kancelaria Robbins Geller Rudman & Dowd zachęca teraz wszystkich, którzy czują się poszkodowani, do zgłaszania się wszystkich, którzy zakupili akcje Microsoftu między 18 kwietnia i 18 lipca 2013 roku. Odpowiedni formularz znajduje się na stronie internetowej kancelarii.

Microsoft jak do tej pory nie skomentował sprawy. Trzeba jednak przyznać, że korporacji Steve'a Ballmera nie będzie łatwo. Jej przeciwnikiem jest jedna z najskuteczniejszych kancelarii prawniczych w USA, która specjalizuje się właśnie w pozwach zbiorowych w imieniu inwestorów giełdowych, wygrywając przed sądem w setkach spraw, uzyskując odszkodowania w wysokości 50 mln dolarów i więcej. Największym sukcesem kancelarii jest wygrana z korporacją Enron, która zmuszona była zapłacić 7,3 mld dolarów. Niedawno kancelaria ogłosiła też osiągnięcie polubownego porozumienia w postępowaniu antymonopolowym wymierzonym w Visę, MasterCarda i kilkanaście największych amerykańskich banków. Ocenia się, że od rozpoczęcia działalności, Robbins Geller uzyskała odszkodowania dla oszukanych inwestorów w wysokości dziesiątków miliardów dolarów.

Możliwe więc, że cała sprawa z Surface RT będzie dla Redmond znacznie bardziej kosztowna, niż ktokolwiek mógł przypuszczać.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.