r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Aktywuj ukryte funkcje Windows 10 już dziś

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wydanie najnowszej wersji testowej Windows 10 oznaczonej jako build 9926 wzbudziło w użytkownikach spore zainteresowanie, co widać choćby na blogu naszego portalu. Co prawda nie wszystkie z prezentowanych funkcji zostały już zaimplementowane, nie wszystkie zostały poprawione na tyle aby były użyteczne, a niektóre z nich są ukryte i możemy je zobaczyć dopiero po niewielkich modyfikacjach rejestru.

Nie wiedzieć czemu, Microsoft nie zdecydował się na domyślne włączenie wszystkich funkcji testowych najnowszego wydania. Być może jest to element promocji, w której zainteresowane osoby same odkrywają niektóre z jego funkcji i dzielą się tym ze znajomymi, przyczyniając się do wirusowej reklamy tego produktu. Dla nas istotne jest jednak to, że ukryte funkcje potwierdzają niektóre z wcześniejszych zapowiedzi i elementów odnalezionych z nieoficjalnie wyciekłych wersji. Pierwszą z nich jest nowy ekran logowania, o którym pisaliśmy na początku roku – co ciekawe, w wersji 9926 wygląda on nieco inaczej, choć sposób jego aktywacji jest dokładnie taki sam. Aby zapoznać się z nim musimy otworzyć edytor rejestru (regedit), a następnie przejść do wskazanego wpisu: HKEY_LOCAL_MACHINE → SOFTWARE → Microsoft → Windows → CurrentVersion → Authentication → LogonUI → TestHooks

Oraz zmienić wartość klucza Threshold na 1. Zmiana będzie widoczna od razu i jeżeli korzystamy z konta Microsoftu, lub konta lokalnego z ustawionym hasłem, to po wylogowaniu się zobaczymy nowy ekran. Funkcjonalnie nie odbiega on od tego co znamy do tej pory – umożliwia wybór opcji autoryzacji, a także dostęp do niektórych dodatkowych opcji jak połączenia sieciowe i ułatwienia dostępu. Dodano za to możliwość szybkiego przełączania się miedzy użytkownikami, zaokrąglono awatary, a także zmieniono ułożenie wcześniej dostępnych elementów. Czy nowy ekran logowania jest lepszy? To pozostawiamy w ocenie naszych czytelników. Druga zmiana to nowy wygląd zegarka i kalendarza dostępnego po kliknięciu godziny w zasobniku systemowym. Domyślnie jest on wyłączony, także tutaj należy edytować rejestr, przejść do wpisu:

r   e   k   l   a   m   a
HKEY_LOCAL_MACHINE → SOFTWARE → Microsoft → Windows → CurrentVersion → ImmersiveShell

A następnie dodać nową wartość DWORD (32-bit) o nazwie UseWin32TrayClockExperience. Również w tym przypadku zmiana będzie widoczna od razu, wystarczy kliknąć na zegar w zasobniku. Nowy wygląd kalendarza jest znacznie większy niż ten dostępny do tej pory, co czyni go czytelniejszym. Nie zapewnia on możliwości np. dodawania nowych wydarzeń, ale nie wiemy, czy w przyszłości nie ulegnie to zmianie. Jeżeli nie chcecie samodzielnie przeprowadzać zmian w rejestrze, to przygotowaliśmy dla Was specjalny plik, który wykona je automatycznie, dzięki czemu będziecie mogli zapoznać się z nowymi opcjami. Przypominamy, że zmiany te są dedykowane Windows 10 Technical Preview, odradzamy więc jakiekolwiek eksperymentowanie na starszych wersjach systemu od Microsoftu.

Kolejną ciekawostką są zmiany w przeglądarce Internet Explorer. Już wcześniej dostępne były opcje testowe, ale wraz z wydaniem 9926 zmiany są bardzo nietypowe: po wejściu w przeglądarce tej na podstronę about:flags i aktywowaniu opcji Enable Experimental Web Platform Features aktywujemy nową wersję silnika Trident, który będzie współdzielony z przeglądarką Spartan. To faktycznie działa, co widać choćby w teście Octane: o ile „stary IE” zdobył w nim około 10 tysięcy punktów, o tyle włączenie nowych funkcji pozwoliło poprawić wynik do poziomu aż 15 tysięcy punktów. To wszystko na maszynie wirtualnej, w przypadku normalnej instalacji wyniki mogą być jeszcze lepsze. Nieco lepiej wygląda również syntetyczne testowanie zgodności z HTML5, ale kompletnym zaskoczeniem jest ciąg useragent tak zmodyfikowanej przeglądarki. Przedstawia się ona bowiem jako:

Mozilla/5.0 (Windows NT 10.0; WOW64) AppleWebKit/537.36 (KHTML, like Gecko) Chrome/39.0.2171.71 Safari/537.36 Edge/12.0

O ile początek, oraz wspomnienie o Gecko są w pełni zrozumiałe, o tyle nawiązanie do Chrome jest zaskakujące. Microsoft najprawdopodobniej zdecydował się na taki krok, aby umożliwić użytkownikom korzystanie ze wszystkich stron internetowych, także tych, które są w sztuczny sposób ograniczone jedynie do przeglądarki Google. Oczywiście niektóre z nich, jak choćby nowy webowy WhatsApp faktycznie mogą nie działać poprawnie, ale w niektórych przypadkach taki ciąg pozwala na uruchomienie strony. Pytanie tylko, czy do tego zmierzał Internet? Niestety, ale Google Chrome naprawdę staje się „nowym Internet Explorerem 6”, co widać także po przeglądarce dostępnej w Windows 10.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.