Pierwszy z nich to F3 wyposażony w wyświetlacz LCD IPS 4,5” o rozdzielczości qHD i zagęszczeniu pikseli na poziomie 245 ppi. Moc obliczeniową modelowi F3 zapewniać ma procesor MediaTek MT6589 taktowany zegarem 1,2 GHz. Jeżeli nazwa producenta źle się wam kojarzy, to bez obaw, jest to czterordzeniowa, naprawdę przyzwoita jednostka, o czym sam się mogłem przekonać. Do tego znajdziemy w nim 1 GB pamięci RAM, a także 4 GB pamięci wewnętrznej dla użytkownika. Oczywiście nie zabrakło złącza dla kart microSD. Całości dopełnia tylny aprat 13 Mpix i przedni 2,2 Mpix, oraz bateria o pojemności 2100 mAh. Urządzenie zostało wycenione na około 800zł i ma pracować pod kontrolą Androida 4.2.2 Jelly Bean.
Drugi, tańszy, bo kosztujący około 600zł to model A3. W tym znajdziemy ekran tego samego typu i rozmiaru, ale za to już dwurdzeniowy procesor. Różnica tkwi w szczegółach, bo o już nie MediaTek, a Qualcomm MSM8225Q. Do tego 1 GB RAM, 4 GB pamięci wewnętrznej i złącze kart microSD. Zasilanie ma zapewnić bateria o pojemności 2000 mAh. Aby różnica w cenie miała większy sens, aparat to już nie 13 a jedynie 8 Mpix. Smartfon nie będzie również oferował takiej szybkości transmisji danych jak droższy brat w ramach sieci GSM. Czy BenQ ma szansę tymi urządzeniami namieszać na rynku? Marka nie jest znana, więc może to być dosyć trudne. Jeżeli nakładka nie będzie powodować problemów z szybkością działania, mogą to być jednak całkiem sprawnie działające telefony ze sporymi możliwościami jakie oferuje Android.