Dalsze problemy LimeWire - RIAA chce zakazu rozpowszechniania

07.06.2010 16:58, Autor: Michał Majchrzycki (mmaj), Kategoria: News
NewsImage

Organizacja RIAA chce, aby sąd nakazał firmie LimeGroup zaprzestania rozpowszechniania aplikacji LimeWare.

LimeGroup przegrał już rozprawę w sądzie z amerykańską organizacją zrzeszającą wydawców - RIAA. W połowie maja sąd wydał 59-stronicowe oświadczenie, w którym stwierdził, że program LimeWire narusza prawo umożliwiając ściąganie pirackich wersji plików. Aż 98% plików, których poszukiwali za pomocą LimeWire internauci, było chronionych prawami autorskimi. Mimo wyroku LimeGroup nie zaprzestał rozpowszechniania swojego programu. Firma nadal zarabia na reklamach za pośrednictwem swojego programu, oferuje również akaualizację LimeWire i zamieszcza w Sieci filmy promujące produkt.

Jak wynika z dokumentów, do których dotarł serwis CNET, przedstawiciele RIAA zwrócili się do sądu, aby ten zabronił firmie kontynuowania działalności. Ten jednak nie podjął jeszcze decyzji w sprawie LimeWire. Sędzia może zakazać całkowitej dystrybucji programu, a także jego reklamowania, nakazać zbadanie obecnej działalności LimeGroup albo opracować dokładne wytyczne, które z elementów działalności firmy mają być zaprzestane.

LimeWire to popularny klient sieci Gnutella umożliwiający wymianę mutlimediów - nagrań muzycznych, filmów i oprogramowania. Aplikacja oferuje multiwyszukiwanie w zakładkach, automatyczne określanie najszybszego źródła do pobierania, ustawianie proxy, wznawianie transferów, ustawianie limitów transferu, banowanie użytkowników, integrację z iTunes itp. LimeWire dostępny jest dla systemów Windows, Mac OS X i Linux.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (24)  

Avatar
Komar mirek (niezalogowany) | 07.06.2010 17:11#1

"Aż 98% plików, których poszukiwali za pomocą LimeWire internauci, było chronionych prawami autorskimi."

To podobnie jak przez Google i inne :))))


Śmiech hihihihih

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
smaky | 07.06.2010 17:12#2

Chcą zlikwidować narzędzie bo wiedzą że z samą siecią Gnutella nie są w stanie nic zrobić. I to jest cała prawda o działalności RIAA.

Avatar
Grzechu1988 (niezalogowany) | 07.06.2010 17:16#3

ta całe RIAA hehe oni mogą mi tylko possać :P
ludzie wy jeszcze ściągacie z p2p i z torrentów?! o wow!

nie lepiej jest przez rapishare,megaupload,hotfile itd.???
polecam rapideo.pl :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemek1234 | 07.06.2010 17:26#4

@Grzechu1988:
Płacić za ściąganie prawie nikt nie ma zamiaru, a na free ściąganie trwa tak:
-part1 (200 MB): 20 minut
-przerwa: 60 minut
-part2 (200 MB): 20 minut
-przerwa: 60 minut
-itd., łącznie, jeśli plik ma 20 partów (a 4-gigowe tyle mają często), to zmarnujemy niepotrzebnie 20 godzin!!!

Oczywiście są serwisy bez ograniczeń, jest ich całkiem sporo, można też dawać na skrzynki pocztowe... Tylko powiedz to uploaderom!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Eru | 07.06.2010 17:26#5

Grzechu nie jest lepiej bo są limity, a mi starczy opłata za neta :P Zresztą z RS'a też usuwają materiały naruszające prawa autorskie :P
RIAA może sobie żądać najwyżej przeniosą się do chin :D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemek1234 | 07.06.2010 17:27#6

PS. I tak zawsze the best będą prywatne trackery na zaproszenia z szyfrowaniem SSL ;)

Avatar
jas_fasola (niezalogowany) | 07.06.2010 18:12#7

@Grzechu1988
A ty dzięki temu myślisz że jesteś taki anonimowy? Bueheheh possać to ty możesz im jak ci wparują do domu.
Jak byś wiedział to protokół http jest jeszcze bardziej otwarty niż p2p a tym bardziej dla zwykłych snifferów.

RIAA to sama łamie tak prawo sam program nie narusza praw autorskich naruszają je użytkownicy programu. A jeszcze jakiś czas temu głośno było jak to sama organizacja korzystała z tego typu oprogramowania celem zdobycia informacji o użytkowniku oraz sami udostępniali tzw. fejki a to już imho namawianie do popełnienia przestępstwa. A za to odpowiedzieli?

Avatar
Grzechu1988 (niezalogowany) | 07.06.2010 18:46#8

@do wszystkich
dzięki serwisowi http://www.rapideo.pl mam za 3,66 zł sms do ściągnięcia prawie 5 GB danych i to BEZ LIMITÓW!!! myślę że to nie jest wygórowana cena :)
co do protokółów http/https : linki maja zmienione nazwy a po za tym uważam że jest bezpieczniej aniżeli przez p2p :) nie znam żadnych serwerów typu rapishare gdzie można ściągnąć przez https :) prędkości ściągania są przeważnie b.niskie (sprawdzcie np. TOR-tor to głównie proxy albo https) :)

druga sprawa: ściągając przez p2p oraz torrent również udostępniać dane! (lub części)! w serwerach typu rapishare nie udostępniasz! Ściąganie jest OK o ile nie udostępniasz :)

to tyle w temacie :)

narka

Avatar
dzonasek (niezalogowany) | 07.06.2010 19:27#9

Czym sie rozni 128kb muzyki pobranej w ciagu sekundy z wrzuty od 128 kb tej samej muzyki pobranej z emule i dlaczego za piersze nic nie grozi a za drugie mozna dostac miliard dolarow grzywny i 100 lat odsiadki?

a wracajac blizej tematu, to jeszcze ktos sciaga przez p2p? Ludzie, sa setki darmowych (lub z niewielkimi limitami) serwerow gdzie jest WSZYSTKO co tylko chccecie za DARMO (uwaga do administracji dp: "oczywiscie pod warunkiem traktowania w/wserwisu jako zrodla kopii zapasowej" nie chce "promowac piractwa"...:D
Po co sie meczyc z torrentami jak mozna miec to samo szybciej i latwiej?
Nie mowie juz o w 600% legalnej wrzucie gdzie (dziwnym trafem?) TE SAME utwory, za ktore z emule mozna isc do pierdla tam mozna sluchac legalnie... Moze mi ktos wyjasnie jak to jest?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
durex | 07.06.2010 19:49#10

"Organizacja RIAA chce, aby sąd nakazał firmie LimeGroup zaprzestania rozpowszechniania aplikacji LimeWare."
Tja. Coś, co raz pojawiło się w sieci ciężko będzie usunąć. Sam program można pobrać nie tylko z jego domowej strony, ale również przez inne kanały. Ciekawe tylko, czy LimeGroup będzie bite za to, że ktoś instalator LimeWire'a wrzucił na któryś z trackerów torrentowych i można go cały czas pobierać.

A swoją drogą sprawa "Wrzuty" jest bardzo ciekawa. Z założenia serwis służy (m. in.) do odsłuchiwania wrzuconych tam utworów muzycznych. Oczywiście to nie jest "zło". Odsłuchiwanie wiąże się z pobraniem (szybciej lub wolniej) całego utworu na dysk komputera osoby odsłuchującej, a stąd już blisko jest do stania się posiadaczem kopii ulubionej empetrójki. A nuż ktoś odłączy mi sieć i jak sobie posłucham w trybie offline?
Nie wspomnę o serwisach, które na podstawie danych z "Wrzuty" umożliwiają bezproblemowe pobieranie z niej utworów. I nikomu to nie przeszkadza. Chyba.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ulth | 07.06.2010 19:52#11

Po tym jak rozwalili na amen Bearshare to limonka praktycznie TYLKO daje radę. Niech ich!

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 07.06.2010 19:57#12

@dzonasek
Udostępnianie pliku,pobierając z Emule czy innego P2P jednocześnie udostępniasz,a tego już nie wolno.
Muzyki i Filmów nie wolno udostępniać.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Torwald | 07.06.2010 20:00#13

****...
To niech zabronią dystrybucji, reklamy i aktualizacji przeglądarek internetowych. Przecież też umożliwiają dostęp do materiałów chronionych prawem autorskim...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ulth | 07.06.2010 20:04#14

@Torwald
dokładnie!
poza tym w stan oskarżenia powinno się postawić google...
A dlaczego ? Jest takie coś jak wyszukiwarka grafiki - pech chce, że jak wpiszemy tytuł i wykonawcę - od razu (w 99 %) mamy możliwość "zakupu" w zwykle rosyjskim "sklepie"

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 07.06.2010 20:05#15

Takie organizacje nie mają już szans,looknijcie sobie "Steal this movie" na YouTube,piractwo w dobie internetu jest nie do powstrzymania,to tak jakby w Polsce z dnia na dzień zabronić oglądania telewizji,zamkną tu,a to samo znajdzie się na YouTube,gdzie można sobie zgrać muzykę

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Camis | 07.06.2010 20:11#16

@przemek1234, masz racje z tym ze pobieranie z http (rapidshare,medaupload itp...) jak narazie jest w pelni legalne, oprocz oprogramowania...

Przy p2p udostepniasz wiec lamiesz prawo.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Camis | 07.06.2010 20:22#17

Nie oszmieszajcie sie z tym http://www.rapideo.pl, drogo jak cholera:

10 zł /17.54 GB / 57gr/GB

Na allegro kupuje dostek do konta rapidshare za 1zl w tym:

9h na sciaganie (mam 10mbit wiec...) i 5GB transferu, a sciagajac w godzinnach 2:00-10:00 mozna pobraz az 50GB za 1zl to sie oplaca.

Avatar
menino (niezalogowany) | 07.06.2010 20:33#18

@ulth
Bearshare 5 cały czas bardzo ładnie działa. Jak chcesz sprawdzić to wstukaj na google "bearshare cache". Sposób uruchomienia znajdziesz na forum gnutella. W tej chwili jest to najlepiej działająca wersja klienta tej sieci.

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 07.06.2010 20:49#19

@ulth
Gry i programy to samo,obok nazwy wyskakuje crack albo torrent

Avatar
Zygiel (niezalogowany) | 07.06.2010 21:34#20

Niech zablokują poczty e-mail, przecież 97% wiadomości to spam phishing i inny ****. Na pohybel RIAA.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 08.06.2010 9:25#21

Nie macie, żadnego pojęcia o torrencie. Szczerze mówiąc to jak czytam wasze komentarze to nie macie pojęcia o niczym.

Kto pobiera pliki na prywatnym komputerze i na łączu z którego korzystają normalni ludzie?

"ludzie wy jeszcze ściągacie z p2p i z torrentów?! o wow!"

Ja korzystam.

Miesięcznie pobieram około 400 - 500 GB danych (połowa z tego to jakieś filmy w jakiejś ogromnej rozdzielczości więc nie powinno to nikogo dziwić). Mam cztery 1 TB dyski w raid5. Do tego celu używam takiego małego komputerka ( http://plugcomputer.org/ ), pobiera on około 10 W prądu + dyski 30W. Mam konta na wszystkich większych prywatnych trackerach bittorrenta. Napisałem kilka programów które mi zarządzają ściąganiem, przenoszą pliki, przepakowują, sprawdzają przez RSS czy pojawiły się najnowsze odcinki moich ulubionych seriali lub filmy na które czekam i pobierają. Cała macierz jest szyfrowana przy pomocy truecrypta (3 algorytmy jednocześnie), sam transmission jest tak skonfigurowany, żeby korzystał tylko z szyfrowanych połączeń. Gdyby przyszła policja do mnie, nie mieliby nawet pojęcia, że to jest komputer i to pobiera pliki, ten komputer wygląda jak zasilacz. Ma on własnego UPSa, nigdy nie jest wyłączany. Ma uptime ponad 200 dni.

Co do rapidshare'a to swego czasu korzystałem z niego ale limity mi nie wystarczały. 2,5 GB dziennie to było praktycznie NIC dla mnie. A do tego prędkości pobierania danych były bardzo niskie (1 mbps - 5 mbps), na prywatnych trackerach jeżeli macie dobre łącze jesteście w stanie osiągnąć nawet dużo powyżej 100 mbps. Dodatkowo ten komfort pobierania całego pliku na raz, nie w częściach.

W tej chwili piszę przez sieć tora i jakieś webproxy wiec jeżeli jakiś zaiks chciał moje dane to darujcie sobie.

Avatar
Rosomak_PL (niezalogowany) | 08.06.2010 14:01#22

@Anonim
Jaaasne... Wyobraźnię to ty masz !

Dziwią mnie takie wyroki, ale chyba w USA jest wszystko możliwe. Takie rozstrzygnięcia są chyba wydawane pod naciskiem. Nikt trzeźwo myślący nie obwinia "producenta młotka" za to, że ktoś komuś nim łeb rozbił...

Avatar
kafel_ (niezalogowany) | 08.06.2010 21:43#23

Ściąganie np z rapishare i jego pochodnych jest bardziej niebezpieczne niż standardowe p2p.Pamiętajmy,że za używanie takowych serwisów płacimy np.kartą,a to pozostawia bardzo szczegółowe dane dla wszystkich organizacjii antypirackich.Taka myśl.Narka.

Avatar
polio (niezalogowany) | 04.11.2010 19:20#24

hej mam pytanie - zdazylo mi sie juz kilka razy ze LimeWire sciagnal pliki bez mojej wiedzy a dokladnie gdy ja sciagalem paczki z mp3 to nasciagal mi rozne filmiki!

czy ktos mial podobne problemy?

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Test Sharp AQUOS SH80F

Warto (byłoby) się szarpnąć
Huawei E583C

Test przenośnego routera 3G
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av