r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Dwie pieczenie na jednym ogniu – kampania informuje o raku piersi i wyśmiewa moderację zdjęć

Strona główna AktualnościINTERNET

Nawet cenzurowanie kobiecego ciała na portalach społecznościowych może być pozytywne, jeśli podejdziemy do sprawy kreatywnie. Niemiecka organizacja walcząca z rakiem piersi przygotowała kampanię informacyjną, która bazuje na zamiłowaniu portali społecznościowych do usuwania zdjęć sutków, jeśli w ich najbliższej okolicy są kobiece piersi.

Problem moderacji zdjęć został nagłośniony przez użytkowniczki Instagrama, których zdjęcia były usuwane, jeśli było na nich widać choć kawałek sutka. Larum zostało podniesione, gdy okazało się, że portale społecznościowe nierówno traktują osoby różnych płci. Chodzi o to, że panowie mogą do woli paradować „z gołą klatą”, a zdjęcia pań są czym prędzej usuwane. Damskie sutki są traktowane na równi z genitaliami.

Moderacja zdjęć jest prześmieszna, jeśli nie do końca wiadomo, jakiej płci jest model lub modelka. Wyzwanie rzuciła w pięknym stylu Courtney Demone, zmieniająca właśnie płeć z mężczyzny na kobietę. Okazało się bowiem, że jej zdjęcia w męskich ubraniach spokojnie można na Instagramie oglądać, ale jeśli wystąpiła w spódnicy albo bluzce z wcięciem w talii, zdjęcie znikało. Czyżby to spódnica definiowała, czy sutki są obiektem seksualnym? Zgadnijcie, które zdjęcie zostało usunięte…

r   e   k   l   a   m   a

Courtney wystąpiła w ramach ruchu #FreeTheNipple, wspieranego przez Carę Delevingne, Naomi Campbell, Rihannę, Miley Cyrus, Rumer Willis i wiele innych znanych kobiet. W międzyczasie w Sieci pojawiły się nawet zdjęcia męskich sutków, które użytkowniczki Instagrama mogły „przykleić” w miejsce swoich, by uniknąć usuwania zdjęć. Jeśli ktoś chce skorzystać, poniżej zamieszczam szablon:

Przejdźmy więc do kampanii spod znaku różowej wstążki. Na jej stronie można znaleźć kilkanaście zdjęć kobiet w różnym wieku, które zachorowały na raka piersi i których piersi zostaną usunięte. Powodem jest zbyt późne wykrycie nowotworu.

Autorzy wykorzystali analogię między operacją i moderacją, na zdjęciach umieszczając podpis „obejrzyj zanim zostanie usunięta”. Zdjęcia można udostępnić na Facebooku lub Instagramie i poczekać aż zniknie – zupełnie jak część ciała z guzem, jeśli nie zostanie wykryty na czas. Sprytne, pomysłowe i wspaniale załatwia dwa tematy na raz.

Kampania ma charakter informacyjny. Gdy już przyciągnie wzrok i zainteresuje, z materiałów na jej stronie można dowiedzieć się więcej o tym, jak można samodzielnie zbadać biust i dlaczego warto to robić regularnie. Niestety rak piersi jest wciąż najpopularniejszym i najgroźniejszym nowotworem. Warto wiedzieć, że wbrew obiegowej opinii atakuje nie tylko kobiety, choć u mężczyzn jest to choroba dość rzadka. Bez względu na płeć, im wcześniej zostanie wykryty, tym łatwiej można go usunąć i zapobiegać przerzutom.

W Polsce każdego roku rak piersi wykrywany jest u 17 tysięcy kobiet, przy czym około 5 tysięcy umiera, gdyż nowotwór jest wykrywany za późno.

Kampania została świetnie przyjęta w mediach, a jej autorom należą się ogromne brawa za pomysłowość. Myślę, że nie można było lepiej wykorzystać kuriozalnej moderacji zdjęć na portalach społecznościowych.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.