r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Facebook również rezygnuje z Flasha. Nowy odtwarzacz HTML5 już dostępny

Strona główna AktualnościINTERNET

Flashowi przybito właśnie być może już ostatni z wielu gwoździ do trumny. Na odtwarzacz wykonany za pomocą HTML5 już jakiś czas temu zdecydował się YouTube (co nie do końca spotkało się z entuzjazmem), nawet samo Adobe zdecydowało się w ostatnim czasie na zmianę znanej od lat marki na Animate. O rezygnacji z flashowego odtwarzacza filmów na rzecz HTML5 poinformował właśnie Facebook.

Informacja na ten temat została opublikowana na blogu deweloperskim serwisu. Komunikat dotyczy przede wszystkim szeregu zalet, w związku z którymi korzystanie z nowego odtwarzacza na Facebooku będzie znacznie korzystniejsze dla użytkowników, niż to miało miejsce w przypadku Flasha. Wykonane w HTML5 odtwarzacze są już dostępne w serwisie i są wyświetlane przez wszystkie przeglądarki niezależnie od systemu operacyjnego.

Facebook wśród powodów swojej decyzji wymienia w pierwszej kolejności możliwość przyśpieszenia procesu rozwoju odtwarzacza. Jest to spowodowane faktem, że w przypadku HTML5 nie ma konieczności rekompilacji odtwarzacza przy każdej wprowadzonej modyfikacji, co ułatwi prace także „współpracującej z Facebookiem społeczności Open Source”. Najważniejsza zaleta ma swoje efekty już teraz, w postaci multiplatformowości i kompatybilności, jaką zapewnia HTML5 bez konieczności korzystania z wtyczek. Jednocześnie w komunikacie mowa także o wyzwaniach, a tych stoi przed Facebookiem wiele.

r   e   k   l   a   m   a

Najistotniejszy wydaje się problem, który napotkał także YouTube. Niedługo po tym, jak serwis zdecydował się na wprowadzenie HTML-owego odtwarzacza, jako domyślnego, popularność szybko zyskały rozszerzenia do przeglądarek przywracające pierwotny stan rzeczy. Głównie za sprawą większej liczby opcji wyświetlania filmu, choć użytkownicy twierdzili także, że stary dobry flashowy odtwarzacz działa po prostu „płynniej”.

Facebook otwarcie przyznaje także, że w początkowym okresie, nowy odtwarzacz może spowolnić wyświetlanie się treści. Ten fakt zainteresuje z pewnością gwiazdy YouTube’a. Jedna z nich, Hank Green, opublikowała w swoim czasie obszerną krytykę Facebooka, który ma wykorzystywać wszelkie możliwe metody, by korzystając z treści publikowanych w serwisie Google, zapewniać sobie zyski. Przykładem takich praktyk był system naliczania wyświetleń: w przypadku serwisu społecznościowego algorytm uznał film za wyświetlony już w momencie obejrzenia 30-sekundowego podglądu z wyłączonym dźwiękiem.

Nie przeszkadza to Facebookowi na jednoczesne stwierdzenie, że w przypadku końcowego użytkownika, mimo ewentualnych początkowych problemów z optymalizacją nowego odtwarzacza, filmy bedą wyświetlane... szybciej. O tym, na ile użytkownicy będą zadowoleni z takiego stanu rzeczy, będziemy się mogli zapewne przekonać, obserwując nowe programy w sklepach z rozszerzeniami dla przeglądarek.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.