W czwartek w nocy polską przestrzeń powietrzną naruszyła rakieta Ch-101. Pocisk spadł w Tarnawie-Kolonii w woj. lubelskim. Po zdarzeniu uruchomiono syreny alarmowe dla mieszkańców.
W tym samym czasie mieszkańcy nie dostali alertu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa z wyjaśnieniem sytuacji. Informacji o zdarzeniu zabrakło też na profilu RCB w mediach społecznościowych, gdzie zwykle pojawiają się komunikaty o zagrożeniach.
Marcin Kierwiński odniósł się do tej sytuacji w programie "Jeden na jeden" w TVN24. - Każda tego typu sytuacja to pretekst, który każe weryfikować procedury. Te procedury od pierwszych dni rządu pana premiera Donalda Tuska weryfikujemy, żeby reagować optymalnie - powiedział.
WIDEOElon Musk zapowiedział, że jego Grok wygeneruje lepszą Odyseję niż ta Nolana
Szef MSWiA zapowiedział też nowe rozwiązanie przygotowywane przez rząd. - Będzie uruchomiona specjalna aplikacja w ciągu kilkunastu najbliższych tygodni, która będzie tego typu kwestie regulować - przekazał.
Kierwiński zaznaczył, że nie zapadła jeszcze decyzja, czy narzędzie trafi do mObywatela. - Nie wiem, czy będzie to w mObywatelu, cały czas zastanawiamy się nad tym. Ale ma on około 14 milionów użytkowników, na pewno z tej bazy skorzystamy - dodał.
Zapowiedź aplikacji padła w rozmowie o sposobach ostrzegania Polaków o zagrożeniach. Według TVN24 rząd pracuje nad rozwiązaniem, które ma usprawnić przekazywanie takich informacji po podobnych incydentach.