Kontrowersyjnej praktyce Facebooka, która objawia się w pozyskiwaniu na potrzeby serwisu Facebook danych użytkowników WhatsAppa, przyjrzał się wnikliwie w ostatnim czasie Johannes Caspar, niemiecki Federalny Komisarz ds. Ochrony Danych i Wolności Informacji. Stwierdził on, nie przebierając w słowach, że Facebook zbiera dane bez zgody użytkowników komunikatora, a zatem bezprawnie, a ponadto w momencie rozpoczęcia tego procesu złamał wcześniejsze obietnice i wprowadził konsumentów w błąd.
Regulacje niemieckie, w świetle których Facebook łamie prawo, zostały oczywiście opracowane na podstawie dyrektyw i rozporządzeń instytucji Unii Europejskiej. Zespół roboczy ds. ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych, który składa się organów regulujących ochronę danych w państwach członkowskich (Polskę reprezentuje Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych) ponowił żądania wobec Facebooka, jednak w odniesieniu do wszystkich obywateli Unii korzystających z WhatsAppa, których dane były zbierane.
W przypadku pierwszego oświadczenia Johannesa Caspara, na odpowiedź nie trzeba było czekać długo. Zaledwie po kilkunastu godzinach przedstawiciele Facebooka wydali komunikat zawierający sprzeciw wobec stanowiska Komisarza i zapowiedź apelacji. Sprawa jest w toku. Można zakładać, że w najbliższym czasie z podobną reakcją spotka się żądanie ze strony przedstawicieli pozostałych państw.