r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Firefox Developer Edition – pierwsze wrażenia

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Na serwerach fundacji Mozilla pojawiły się już pliki najnowszej wersji Firefoksa dla webdeweloperów, o którego zapowiedzi informowaliśmy w ostatnich dniach. Nie jest pewne, czy to wydanie finalne, czy przez te kilka dni, jakie zostały do 10 listopada, nic się więcej nie zmieni, Mimo wszystko postanowiliśmy specjalnie dla was przetestować nową odsłonę tej przeglądarki. Poznajcie niebieskiego lisa, jakim jest Firefox Developer Edition.

Na początku możemy uspokoić każdego, kto obawiał się jakiś ogromnych zmian, jakie kompletnie zaburzałyby przyzwyczajenia do pracy z Firefoksem. Na szczęście nadal jest to dobrze nam znana przeglądarka, tyle tylko, że z mocno wyeksponowanymi funkcjami przeznaczonymi dla webdeweloperów. Diametralną różnicą jest kolorystyka interfejsu. Wersja Developer Edition została domyślnie wyposażona w odmieniony motyw, który cechuje się ciemnymi barwami. W przypadku korzystania z Windows 8 i dosyć jasnego tła z automatycznym doborem koloru obramowań okien wygląda to... Sami oceńcie na podstawie zrzutów. Na szczęście motyw nie jest najważniejszy, a na dodatek każdy chętny może w dowolnym momencie go zmienić.

Kolejna zmiana to rozmieszczenie przycisków na górnej belce. Oprócz standardowych dostępny w Firefoksie (zakładki, pobrane pliki, strona domowa i ustawienia), domyślnie umieszczono kilka dodatkowych. Pierwszy z nich rozwija menu zawierające wszystkie narzędzia deweloperskie zintegrowane z przeglądarką. To to kolejno: inspektor DOM, konsola www, debugger, edytor stylów CSS, profile wydajności, a także monitor sieciowy pozwalający na rejestrowanie żądań wykonywanych przez przeglądarkę. W dalszej części znajdują się pozostałe ustawienia. Pierwszą z nich jest pasek programisty, który aktywuje linię poleceń GCLI. Dzięki niej możemy szybko zarządzań niektórymi ustawieniami przeglądarki (np. dodatkami), a także używać nietypowych funkcji jak sprawdzanie strony w innych przeglądarkach.

r   e   k   l   a   m   a

Następna pozycja na liście to WebIDE, który posiada obecnie również dodatkowy przycisk na głównym pasku. Dzięki temu narzędziu prace nad aplikacjami mobilnymi stają się znacznie prostsze: w nim możemy pisać kod przy pomocy edytora CodeMirror (lub zewnętrznego edytora, który możemy do narzędzia podpiąć), pakować aplikacje, wdrażać je i zdalnie testować na urządzeniach mobilnych. Narzędzie to było znane już od czerwca, teraz jest na tyle rozwinięte, że mogło zostać udostępnione do tej wersji przeglądarki. Nie zabrakło funkcji pozwalającej na pracę w widoku responsywnym i regulowaną rozdzielczością, próbnik koloru, brudnopis pozwalający na wprowadzanie i testowanie kodu JavaScript, a także moduł do łączenia ze zdalnym urządzeniem z np. Firefoksem dla Androida lub Firefox OS.

Co ważne, na końcu listy znajdziemy ciekawy link „pobierz więcej narzędzi”. Otwiera on stronę Mozilla Addons z otwartą kolekcją Web Developer's Toolbox. Znajdziemy w niej cały ogrom przydatnych dodatków, poczynając od Firebuga, poprzez Greasemonkey, Web Developer, aż po np. klienta FTP jakim jest FireFTP czy wydane przez jako YSlow badające szybkość wczytywania strony. Cieszy, że Mozilla postanowiła w ten sposób dodatkowo promować pracę społeczności. Pamiętajmy, że kiedyś Firefox nie posiadał własnych narzędzi dla deweloperów, wtedy najlepszym rozwiązaniem było korzystanie z właśnie takich dodatków. Już na starcie Mozilla instaluje dwa z nich, których jednak we wspomnianej bazie nie znajdziemy: ADB Helper do łączenia z urządzeniami mobilnymi, a także Firefox Developer Tools Adapters, jaki można wykorzystać do uruchamiania dodatkowych narzędzi.

W wydaniu tym domyślnie włączony jest również komunikator Talkilla korzystający z WebRTC, który możemy aktywować dodatkowym przyciskiem. Zmiany zobaczymy również w ustawieniach głównych. Są one już w nowej wersji, pracują jako osobna karta przeglądarki. Wersja dla Developerów może (ale wcale nie musi, jeżeli użytkownik sobie tego zażyczy) działać równolegle ze stabilną wersją Firefoksa za sprawą osobnych profili. Dzięki temu nie musimy rezygnować z przeglądarki osobistej, ani też mieszać rozbudowanych narzędzi przydatnych w pracy ze stronami przeglądanymi na co dzień. W celu synchronizacji istotnych dla nas elementów autorzy zalecają korzystanie z funkcji Firefox Sync, która jest oczywiście dostępna i w tym wydaniu.

Wersja ta bazuje na Firefoksie 35, który teoretycznie znajduje się w kanale wydawniczym Aurora. Według aplikacji jest to jednak nowy kanał o nazwie nightly-gum. Według serwisu gHacks, Mozilla szykuje się do pewnych zmian: kanał Aurora miałby zostać usunięty, zamiast niego dana wersja przeglądarki byłaby rozwijana przez 12 (zamiast 6) tygodni w kanale beta przed wypuszczeniem wersji stabilnej i tej dla programistów. Firefoksa w wersji Developer Edition możecie pobierać z serwerów Mozilli: wersja dla Windows, Linux (32-bit), Linux (64-bit), a także dla Maka. Oficjalnie przeglądarka zostanie wydana w poniedziałek, nie możemy więc zapewnić, że nic do tego czasu się nie zmieni, ani że pliki nie zostaną usunięte.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.