r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Firefox na iPhonie: prace trwają, ale czym ta przeglądarka chce zabłysnąć nie wiadomo

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Jak już wspominaliśmy, restrukturyzacja w Mozilli nie zakończy się na zmianie prezesa. Producent Firefoksa zamierza zaoferować użytkownikom urządzeń mobilnych Apple nową przeglądarkę, która będzie Firefoksem co najwyżej z nazwy. Od kilku dni na oficjalnym koncie Mozilli na GitHubie można obserwować intensywne prace nad projektem o nazwie „firefox-ios”.

Alternatywnych przeglądarek na iOS-a nie brakuje, choć są one zwykle tylko nakładkami na silnik przeglądarki Safari, konkurującymi ze sobą interesującymi funkcjami. Końcowego użytkownika kwestia silnika nie powinna przecież interesować. Nie inaczej będzie z przeglądarką Mozilli, w której silnika Gecko nie znajdziemy. Pisana w języku Swift przeglądarka strony renderuje za pomocą WebKitu, wykorzystuje też jego metody do podstawowej nawigacji i interakcji z użytkownikiem.

Czemu zatem posiadacze iPhone'ów i iPadów mieliby korzystać z Firefoksa, a nie z Safari? Podstawowym powodem ma być „ochrona prywatności”. Wygląda też na to, że nowa mobilna przeglądarka będzie mogła korzystać z niektórych, pisanych w JavaScripcie rozszerzeń Firefoksa, zapewnić ma też wygodny tryb czytnika stron. Jest to na pewno więcej, niż oferował Firefox Home, czytnik z obsługą synchronizacji Firefox Sync dla iOS-a, którego rozwój Mozilla porzuciła w 2012 roku.

r   e   k   l   a   m   a

Dostępny kod można już próbować (bez gwarancji, że się uda) skompilować za pomocą Xcode w wersji 6.3. Liczne zmiany wskazują, że to co zobaczymy niewiele musi mieć wspólnego z wersją finalną, nawet interfejs użytkownika poddawany jest ciągłym zmianom. Na poniższych zrzutach ekranu możecie zapoznać się z bieżącymi pomysłami projektantów Mozilli.

Jak wiadomo, Firefox na Androida jakiegoś spektakularnego sukcesu nie odniósł, mimo że jest pełnokrwistym Firefoksem z silnikiem Gecko, obsługującym sporo znanych firefoksowych rozszerzeń. Powód jest prosty – na Androida znaleźć można przeglądarki lżejsze, szybsze, oferujące rozszerzenia i równie dbające o prywatność co Firefox. Głównym atutem browsera Mozilli pozostaje otwartość kodu, ale to chyba dla użytkowników iOS-a ostatnia kwestia, o której myślą, wybierając sobie przeglądarkę. Oprócz systemowego Safari mają przecież bardzo dopracowane (i chwalące się ochroną prywatności) Google Chrome, przydatną w podróży Operę Mini, ślicznego Mercury Browsera, elastycznego Sleipnira czy niezwykle szybko ładującego strony Puffina. Gdzie w tym wszystkim znajdzie się miejsce dla Firefoksa – nie potrafimy dziś powiedzieć.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.