Google obchodzi ochronę prywatności w Internet Explorerze

21.02.2012 3:04, Autor: Grzegorz Niemirowski (gniemirowski), Kategoria: News
NewsImage

Niedługo po tym, jak wyszło na jaw, że Google stosuje sposób na obejście zabezpieczeń prywatności w Safari, Microsoft ujawnił, że firma z Mountain View stosuje podobne praktyki także w stosunku do Internet Explorera.

Internet Explorer domyślnie blokuje ciasteczka pochodzące z witryn zewnętrznych w stosunku do tej, która jest przeglądana. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy witryna wysyła nagłówek standardu P3P Compact Policy Statement, który mówi o tym, w jakim celu będą wykorzystywane informacje z ciasteczka. Informacje te zapisane są w postaci tokenów. Przykładowo token SAMo informuje, że dane będą udostępnianie władzom, a token TAI, że dane z ciasteczka zostaną użyte do zmodyfikowania treści lub wyglądu strony tylko podczas jednej wizyty. Tymczasem Google nie wysyła żadnych tokenów a jedynie następujący tekst: P3P: CP="This is not a P3P policy! See http://www.google.com/support/accounts/bin/answer.py?hl=en&answer=151657 for more info." To jednak wystarczy aby ogłupić IE. W zaistniałej sytuacji Microsoft zwrócił się do Google z żądaniem zaprzestania takich praktyk. Jednocześnie udostępnił aktualizację Tracking Protection List dla IE9, blokującą szpiegujące ciasteczka Google. W przyszłości być może Microsoft zrezygnuje też z ignorowania nierozpoznanych tokenów w IE. Problem bowiem jest w tym, że IE jest zgodne ze standardem P3P, który okazuje się niedopracowany. Paradoksalnie więc lepiej byłoby, gdyby przeglądarka Microsoftu trzymała się standardu w mniejszym stopniu.

Jak wspomniano na początku, przypadek Internet Explorera nie jest pierwszy. Nie chodzi tutaj jednak tylko o Google i Safari. Podobne praktyki stosuje także m.in. Facebook a także sam Microsoft, chcąc zwiększyć skuteczność swoich usług reklamowych.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (27)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
muuz | 21.02.2012 3:14#1

"Google stosuje sposób na obejście zabezpieczeń prywatności w Safarai"... w czym? Może w Safari?

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 21.02.2012 5:47#2

Mnie to nie dziwi, nieuczciwa konkurencja i podłe praktyki są równie stare jak same firmy komputerowe, a do tego wojny o patenty itd.

Tymczasem gdzieś na szarym końcu jest zwykły przeciętny Użytkownik, który zawsze ponosi przykre konsekwencje wojny "na górze" :/

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemo_li | 21.02.2012 6:42#3

Rozwiązanie jest bardzo proste...

P3P jest do przeróbki...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kurtb | 21.02.2012 7:01#4

Dobre, żądać od innych zaprzestania praktyk, choć samemu się stosuje podobne. Takie rzeczy to tylko w Microsoft.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
an.szop | 21.02.2012 7:39#5

I taka mała dygresja.

A tzw "piratów" chcą karać wielkimi karami.
Sami (zwłaszcza wielkie G!) "piracą" ile się da.

Hipokryzja z każdej strony...

Pozdrawiam
PS.
Dla mnie jest to równoważne ze zrobieniem cracka...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
lck* | 21.02.2012 7:43#6

"Podobne praktyki stosuje także m.in. [...]sam Microsoft, chcąc zwiększyć skuteczność swoich usług reklamowych.

Podoba mi się rzetelność Pana Grzegorza. W dzisiejszych czasach człowiek musi robić listy ludzi, dziennikarzy, których teksty warto czytać bo czasami ręce opadają...

Google dało du* ale sam poszkodowany jest hipokryąa bo robi identycznie. I nie ma, że to tylko Google jest złe, szpieguje itd. Microsoft, Apple, Facebook robią identycznie i trzeba o tym głośno mówić!!!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
GL1zdA | 21.02.2012 7:50#7

Ktoś o naszych danych ładnie napisał w Walentynki:
http://nick.typepad.com/blog/2012/02/digital-ownership-and-the-path-to-privacy.html

Avatar
Aby (niezalogowany) | 21.02.2012 8:00#8

Nie zdawałem sobie sprawy, że władze za pomocą takiego narzędzia legalnie mogą wejść w posiadanie informacji bez wiedzy użytkownika, trzeba się dokładnie zapoznać z tym mechanizmem.
Pozdrawiam

Avatar
ww (niezalogowany) | 21.02.2012 8:21#9

rastaSafarai :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Meszuge | 21.02.2012 8:23#10

@kurtb
"Takie rzeczy to tylko w Microsoft".

Ty wierzysz w to, co napisałeś? Wierzysz, że "tylko"? Czy po prostu lubisz pleść bzdury?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 21.02.2012 8:24#11

"W zaistniałej sytuacji Microsoft zwrócił się do Google z żądaniem zaprzestania takich praktyk."

Haha, niedługo wystosują list otwarty do hakerów, aby dali sobie spokój z łamaniem zabezpieczeń Windows i szukaniu luk, bo Microsoftowi się nie chce poprawiać systemu pod kątem bezpieczeństwa.

Avatar
programista_windows (niezalogowany) | 21.02.2012 8:38#12

Ja zwróciłem uwagę na co innego.

"Przykładowo token SAMo informuje, że dane będą udostępnianie władzom".

Czy ten token jest podpisany kluczem sądu?
A jeżeli nie jest, to jak to się ma do swobód obywatelskich? Jakim prawem takie tokeny są obsługiwane?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Fafrocel | 21.02.2012 8:41#13

Google dwoi się i troi żeby zbierać informację. Niedawno "udoskonalił" śledzenie za pomocą javascriptu.

http://www.wilderssecurity.com/showthread.php?s=9217b148e9f0b4900d453eca83e876c5...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
chrome_9 | 21.02.2012 9:09#14

Dlatego najlepiej zablokować wszystkie skrytpty ładowane przez strony a które pochodzą od Google. Wystarczy zablokować:

doubleclick.net
google.com
googleadservices.com
googlesyndication.com
google-analytics.com

I od razu jest bezpieczeniej. Ja z zasady nie blokuję reklam bo strony muszą na czymś zarabiać ale te 4 serwery blokuję zawsze. Przy okazji znikają ze stron przyciski '+1' więc strony ładują się znacznie szybciej :)

Jedynym serwerem Google którego nie należy blokować w AdBlocku lub TrackingProtection jest 'googleapis.com' ponieważ znajduje się tam tzw 'jquery'.

Oczywiście blokady te nie blokują samych usług Google z których korzystam. Blokują jedynie skrypty śledzące Google na stronach firm trzecich

Avatar
trnn (niezalogowany) | 21.02.2012 9:10#15

ej a widzieliście jakies inne reklamy Microsoftu oprócz na skydrivie reklamy hotmail'a i na hotmailu reklamę skydrive? Bynajmniej ja nie widziałem, ale pytam z ciekawości, nie kąśliwości.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
lukasamd | 21.02.2012 9:33#16

Wszyscy zbierają dane, ale czy wszyscy robią to tak nachalnie jak Google? Wystarczy spojrzeć w politykę prywatności MSa a politykę Google'a. Widać, jak to jest z hasłem "don't be evil" u Google'a :)

Avatar
Rumca (niezalogowany) | 21.02.2012 9:44#17

Ghostery (http://www.ghostery.com/) działa z większością przeglądarek i ładnie wycina szpiegujące skrypty ze stron www.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
lck* | 21.02.2012 10:09#18

@lukasamd, niedawno było głośno o śledzeniu użytkowników przez systemy w Smartfonach. Apple tak mocno się dostało, że musi płacić odszkodowania za proces zbiorowy. Nie wiem jak wyszedł z tego Microsoft, ale zbierał dane tak jak Apple tj. nie informując o tym użytkownika. Google był wyjątkiem bo Androida jako jedyny z systemów ZA KAŻDYM RAZEM INFORMUJE O TYM.

Dziś jest tak, że mówi się głośno tylko o Google. Inny z jakiegoś powodu się pomija ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
lck* | 21.02.2012 10:16#19

"czy wszyscy robią to tak nachalnie jak Google?"

Przypomniało mi się. Pytasz to odpowiem. Windows Phone 7 ponoć po tym jak użytkownik nie zgodził się na zbieranie informacji o lokalizacji i tak to robił bez jego wiedzy.

Czy taka odpowiedź Cię zadowala? ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 21.02.2012 10:55#20

@lukasamd

"Wystarczy spojrzeć w politykę prywatności MSa a politykę Google'a."

Otóż to - Google się nie kryje z tym, że lubi nasze dane. Jeśli Ci się nie podoba polityka, to nie korzystasz z ich usług. W przypadku MS jest tak, jak napisał lck* - nie zgadasz się na śledzenie, a i tak Cię śledzą.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
lukasamd | 21.02.2012 11:31#21

Co innego zbierać dane gdy używam ich usług (a mam telefon z WP7), a co innego zbierać "przy okazji" np. za pośrednictwem Google Analytics, Adsense itd., tym bardziej, że olewają mechanizmy informujące, że nie chcemy być śledzeni (swoją drogą, ciekawe jak podchodzą do Do Not Track w Firefoxie).

Sam używam na swoich stronach Google Analytics, ale robię to "z bólem" i tylko dlatego, że ciężko wyrzucić na śmietnik statystyki z dłuższego okresu.

@pilarek:
MS równie czytelnie to opisuje:
http://privacy.microsoft.com/pl-pl/default.mspx

Avatar
peter. (niezalogowany) | 21.02.2012 11:32#22

Zamiast "Google obchodzi" pisz "Google świętuje" :D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
silverweb | 21.02.2012 12:06#23

@chrome_9
"Dlatego najlepiej zablokować wszystkie skrytpty ładowane przez strony a które pochodzą od Google."

A powiem Ci kolego, że zbieranie danych dla Google Analytics nie jest tylko dla Google, ale też dla prowadzących serwisy internetowe. A statystyki takie są wykorzystywanie nie w celu inwigilacji i naruszenia Twojej prywatności, tylko w celu optymalizacji serwisów, sklepów internetowych, treści, oferty itp. Dzięki takim statystykom łatwiej kupuje Ci się towary w sklepach, łatwiej odnaleźć informacje na stronach, ciekawsze treści są lepiej promowane... Owszem, takie rzeczy robi się w celu zwiększenia profitu dostawcy treści, ale zyskują na tym również użytkownicy.
Sam prowadzę sklep internetowy i dzięki Google Analytics łatwiej mi dopasować ofertę, bardziej świadomie dostosowuję użyteczność serwisu, aby był łatwiejszy w obsłudze... Co więcej - nie wyraziłem zgody na wykorzystywanie statystyk mojego sklepu do analiz wewnętrznych Google i do przekazywania tych danych innym podmiotom (Google pyta o to przy rejestracji serwisu w Google Analytics). Czy te dane są wykorzystywane czy nie, to już inna sprawa, ale samo narzędzie jest mi bardzo przydatne, a gdyby wszyscy poblokowali śledzenie GA, to wtedy wszelkie zmiany w użyteczności, czy promowanie pożądanych towarów robiłbym po omacku, a użytkownik musiałby znosić moje błądzenie we mgle...
Zresztą... Bez przesady z tym śledzeniem... Do łóżka Ci nie zaglądają (chyba, że się publikujesz na Zbiorniku albo w innych socjocudach). Na świecie jest 7 miliardów ludzi, spora część z tego korzysta z netu - wyobrażasz sobie, że wszystkich dokładnie przetrzepać? Google z tymi informacjami może co najwyżej więcej reklam wrzucać. Ale co dobre: reklam, które mogą Cię zainteresować, a nie pchać w ciemno syf, jakiego nie potrzebujesz. Już gorsi są wszelkiego rodzaju cwaniacy co Ci próbują lub nawet instalują na kompie trojany i inny syf, który instalujesz jako niby "pomocne narzędzie" (np. Bearshare i przeróżnej maści paski "wspomagające" wyszukiwanie, programy czyszczące śmieci z kompa, czy fałszywe ad-blockery itp.).
Troszkę chłodnego pomyślunku...

Avatar
spinlock_rw (niezalogowany) | 21.02.2012 12:41#24

Dwie zasady ochrony prywatności:
1) chrome tylko do gmaila (SPDY - lepsza wydajność)
2) firefox do całej reszty usług google nie wymagających logowania a po zamknięciu przeglądarki czyszczenie ciasteczek

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
command-dos | 21.02.2012 14:19#25

Czyli co? Przyjadą do mnie samochodem google na flaszkę, czy obrabują mi konto w banku?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
chrome_9 | 22.02.2012 8:51#26

silverweb
"A powiem Ci kolego, że zbieranie danych dla Google Analytics nie jest tylko dla Google, ale też dla prowadzących serwisy internetowe."

Wiem jak działa Google Analitcs i do czego służy. W sieci jest sporo mechanizmów do analizy. Jedne z nich działają bezpiecznie i przechowują dane bezpośrednio w bazie danych witryny sklepu (nie wysyłają danych na zewnątrz). Inne darmowe mechanizmy dane wysyłają na zewnętrzne serwery (gdzie mogą one być agregowane z wielu witryn).

Ten drugi typ analizy to klasyczne śledzenie internautów bez ich wiedzy. Dane Google Analitcs w globalnym serwerze można łatwo połączyć w milionów witryn i sklepów i posortować po adresach IP. Dzięki temu Google posiada bazę wiedzy o każdym intenaucie. Ma dokładną aktywność każdej osoby. Na jakie strony wchodził, co tam klikał, ile czasu spędził i co później zrobił. Pełna aktywność każdego internatuty. Baza stworzona dzięki pomocy milionów małych sklepów i stron które zainstalowały skrypt śledzący w zamian za darmową analizę fragmentu tych danch.

Google Analitics to klasyczny przypadek handlu danymi. Sklep dostaje "darmowy" mechanizm analizy. W zamian sklep dostarcza szczegółowych danych co dany internauta robił na jego stronie do Google. No a jak wiadomo od 1 marca dane te będą mogły być dowolnie wykorzystywane przez każdy inny mechanizm Google. Takie są fakty.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
an.szop | 24.02.2012 8:58#27

@spinlock_rw (niezalogowany)
A wiesz dlaczego SPDY wymyślił Googiel?


GMail i cała reszta aplikacji od Google ładuje "miliony" skryptów szpiegująco-zbierających dane. Dlatego musieli "dopieścić"...

Tak samo jak było ze zrobieniem szyfrowanego połączenia.
Niby jest bezpieczne, ale pewnie Google tyle casu zajęło, aby i tak jednak mogli obejść to i dalej zbierać informacje - takie życie, takie Google!

Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Recenzja MSI WindTop AE2410

Powiew świeżości?
Spotkajmy się na HotZlocie!

13-15 07 2012, Zamek na Skale
Recenzja Samsung NP530U4B

Ultabook z nadwagą
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av