r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Hangouts coraz lepsze: teraz z dymkami czatu i bez Chrome działającego w tle

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wygląda na to, że ostatnie słowa nowego szefa zajmującego się projektem Google+ nie zostały rzucone na wiatr: w ostatnim wywiadzie wspomniał on, że nie tylko sieć społecznościowa, ale również komunikator Hangouts jest jednym z priorytetów firmy. Dowody tego możemy zobaczyć już dzisiaj, bo Google zaprezentowało jego nową, odświeżoną wersję, która prezentuje się nad wyraz okazale.

Nowa aplikacja świetnie wpisuje się w oprogramowanie, które jest nie tylko funkcjonalne, ale posiada również nowoczesny wygląd. Właściwie trudno traktować ją jako typową aplikację, ponieważ nadal jest dodatkiem do Google Chrome. Zmienił się jednak sposób jej uruchamiania, oraz działania. Nowe Hangouts znajdziemy w programie uruchamiającym aplikacje w Chrome, może zaś ona działać zupełnie bez przeglądarki: żadne jej okno nie musi być uruchomione, a aplikacja nie musi już działać w tle, abyśmy mogli korzystać z komunikatora. Dodatkową zaletą jest możliwość przypięcia komunikatora do paska zadań, oraz przełączania się między nim, a innymi aplikacjami za pomocą standardowego skrótu ALT + TAB.

Nieco zmienił się również wygląd rozmowy. Obecnie nie są to już karty wysuwane z dołu ekranu, które czasami potrafiły nieźle irytować, lecz… dymki czatu. Hangouts wyświetlają na pulpicie swoją ikonę, którą możemy dowolnie przesuwać. Jej kliknięcie wyświetli listę ostatnich rozmów, a także listę kontaktów. Każda otwarta rozmowa pozostawi obok logo własny dymek, zapewniając szybszy dostęp do dyskusji. Najechanie na dymek wyświetla podgląd ostatniej wiadomości, jaka miała miejsce w rozmowie. Dodatkową zaletą są liczniki informujące nas o liczbie nieprzeczytanych wiadomości w danej konwersacji. Co więcej, każda z rozmów może zostać „odpięta” od głównego zbioru, przestawiona w inne miejsce, a następnie przypięta, abyśmy nie zapomnieli, że prowadzimy z kimś dyskusję. Brak aktywności ze strony użytkownika powoduje z kolei zminimalizowanie zwykłych dymków, co pozwoli uniknąć przeszkadzających komunikatów.

r   e   k   l   a   m   a

Przypomnijmy, że Google Hangouts wystartowało w połowie maja ubiegłego roku. Miał to być komunikator, który połączy ze sobą wszelkie stosowane do tej pory przez firmę rozwiązania, a także następca Google Talka. Początkowo zaoferowane przez niego możliwości zdecydowanie nie spełniały pokładanych w nich nadziei, przynajmniej w wersji mobilnej: aplikacja była wolna, nie pozwalała nawet na obsługę wiadomości SMS. W miarę czasu wiele zostało poprawione: komunikator jest zintegrowany z wieloma usługami giganta, pozwala na przeprowadzanie rozmów wideo (także grupowych) często przebijając pod względem jakości Skype, a zarazem do działania na komputerach wykorzystuje Chrome, jest więc znacznie bardziej uniwersalny, niż aplikacje dostępne tylko na jeden system.

Na co możemy teraz czekać? Warto, aby podobne rozwiązanie tj. dymki czatu pojawiły się również w mobilnej wersji komunikatora. Co prawda mogłoby to zostać odebrane jako pewne kopiowanie Facebook Messengera, ale o wiele ważniejsza jest wygoda obsługi, a takie rozwiązanie zapewnia nie tylko szybszy dostęp do dyskusji, ale również nie wymaga od nas zupełnego rezygnowania z już przeglądanych treści, np. strony internetowej. Nowe Hangouts możecie pobrać z Chrome Web Store. Odświeżona wersja jest dostępna dla Windowsa i OS X.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.