Holenderscy artyści za legalizacją piractwa w Sieci

25.11.2010 12:31, Autor: Michał Majchrzycki (mmaj), Kategoria: News
NewsImage

Koalicja dwóch organizacji zrzeszających holenderskich artystów popiera legalizację dzielenia się materiałami w Sieci. Dotyczyć to miałoby zarówno muzyki jak i filmów.

Holenderskie prawo obecnie zezwala na pobieranie muzyki i filmów dla prywatnego użytku, jednak władze tamtejszego kraju zastanawiają się nad bardziej restrykcyjnymi rozwiązaniami. Jak donosi TorrentFreak, propozycje zmian prawnych spotkały się ze sprzeciwem, co nieco zaskakujące, ze strony artystów. Co więcej, przedstawili oni własne plany dotyczące regulacji prawnych. Ich zdaniem zarówno przesyłanie jak i pobieranie filmów i muzyki powinno być jak najbardziej legalne. Proponują również nałożenie podatku na sprzedaż urządzeń umożliwiających odtwarzanie i nagrywanie materiałów dźwiękowych i wideo (telefony komórkowe, odtwarzacze MP3 i DVD). Pieniądze zdobyte w ten sposób miałyby trafiać do kieszeni artystów i stanowić rekompensatę za pliki pobierane bezpłatnie online.

Proponowane zmiany nie obejmowałyby ani książek, ani programów czy gier. Zdaniem holenderskich artystów to najlepszy sposób na wyjście z sytuacji obronną ręką. Przy czym sprzeciwiają się oni komercyjnemu naruszaniu praw autorskich. Nie wiadomo jednak, według jakiego klucza miałyby być przekazywane pieniądze z nowego podatku. Nie wyjaśniono również, dlaczego podatek mieliby płacić wszyscy kupujący sprzęt do odtwarzania lub nagrywania, a nie tylko osoby pobierające i udostępniające pliki w Sieci. Można spodziewać się, że propozycja spotka się z nieprzychylnym przyjęciem ze strony sprzedawców internetowych.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (36)  

Avatar
JanyPL (niezalogowany) | 25.11.2010 12:39#1

Jadę do Holandii :D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
LORDEK | 25.11.2010 12:41#2

Chcą odczepić się od plików w sieci to szukają teraz grosza w sprzedaży urządzeń do odtwarzania tych plików.Moim skromnym zdaniem głupie rozwiązanie, bo nie każdy odtwarza pliki ściągnięte z internetu na swoim domowym odtwarzaczu czy komórce, a poza tym jaki to musiałby być podatek i do kogo on by miał trafiać? Nie wierzę w sprawiedliwy podział, bo nie da się oszacować ile razy album został pobrany w sieci, bo często taki album jest wstawiany kilkadziesiąt razy i za każdym razem liczba pobrań jest inna.Jeszcze zaraz wpadną na pomysł, aby narzucić podatek na komputery, które będą podpięte do sieci lub po prostu nałożą podatek na każdego kto ma dostęp do internetu, bo może ściągnąć w ten sposób ich utwory. Nie przemyśleli do końca swojego rozwiązania.

Avatar
vodka1234 (niezalogowany) | 25.11.2010 13:03#3

polać im!

Avatar
the_bil (niezalogowany) | 25.11.2010 13:03#4

Jest jeszcze lepsze rozwiązanie, niechaj za ściągnięcie filmu w jakości HD ustalą stawkę np. 5 zł i ściągaj ile dusza zapragnie. Zarobią wszyscy, nawet ten co prąd sprzedaje :)

Avatar
Art_12345 (niezalogowany) | 25.11.2010 13:08#5

Artyści, o których tu mowa, tak naprawdę żyją z koncertów.
Ściąganie za darmo klipów wielkości znaczka pocztowego jest promocją ich twórczości.
Natomiast wytwórnie płytowe w swej chciwości chciałyby pobierać pieniądze za dowolny utwór, niezależnie od tego jak długo istnieje czy jakiej jest jakości.
Oczywiście większość pieniędzy zagarniając dla siebie, a ochłapy dawać artystom. Dodatkowo tak przemyślnie konstruują umowy, że artyści bez zgody wytwórni nie mogą swobodnie dysponować swym utworem.

Pomysł Holendrów to nic innego jak próba strząśnięcia skorpiona ze swego ubrania.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wirrus | 25.11.2010 13:14#6

a jak to wygląda w naszym kraju? jedni mówią że można ściągać a drudzy mówią że to jest zakazane przez polskie prawo...
jak jest naprawdę?
moim zdaniem (nie wiem czy mam rację) ale myślę że ściąganie jest legalne ale udostępnianie to już nie. Mam rację czy się mylę?

Avatar
Woowas (niezalogowany) | 25.11.2010 13:22#7

@Lordek
W Polsce właśnie takie rozwiązanie funkcjonuje.

Po co się martwić reklamą , sprzedażą czy jakością muzyki skoro można zebrać haracz z urządzeń a pieniążki rozdzieli się według statystyk puszczania utworów w radiu na co słuchacz ma zerowy wpływ. Taka maszynka do robienia pieniędzy, zupełna patologia, jest produkt którego nikt nie chce a i tak się na nim świetnie zarobi.
Kto za to płaci? Pan płaci, Pani płaci...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dzonasek | 25.11.2010 13:31#8

"Nie wyjaśniono również, dlaczego podatek mieliby płacić wszyscy kupujący sprzęt do odtwarzania lub nagrywania, a nie tylko osoby pobierające i udostępniające pliki w Sieci."

W Polsce tez do tej pory nie wyjasniono, dlaczego abonament maja placic wszyscy posiadacze telewizorow a nie tylko ludzie ogladajacy TVP, mimo to abonament obowiazuje i jest zgodny z prawem, nie rozumiem zdziwienia autora newsa...?? Prosze o wyjasnienie.

Avatar
pookie (niezalogowany) | 25.11.2010 13:31#9

@Wirrus
pobieranie materiałów objętych licencją przez dystrybutora w Polsce (polskiego lub zagranicznego) nie jest legalne, nawet do użytku 'własnego'.
Legalne jest natomiast pobieranie materiałów, które w Polsce nie są objęte żadną licencją, czyli np. jak jakiś film powstanie w RPA i nie trafi do polskich kin, sprzedaży dvd etc. to możesz go spokojnie pobrać.

Avatar
tttom (niezalogowany) | 25.11.2010 13:33#10

Niewątpliwie nastały ciężkie czasy dla artystów, których twórczość da się skopiować elektronicznie. Są okradani, kto wie czy nawet nie z np 80% zysku. W pierwszej chwili pomyślałem, że to marny pomysł, ale po namyśle stwierdziłem, że można by przy podziale bazować na ilości legalnie sprzedanych kopii czy też biletów do kina. Tylko że powstają inne problemy. Ktoś kto lubi chodzić do kina a nie lubi ściągać będzie płacił podwójnie. Ludzie mniej będą chodzić do kina wiedząc o tym i wiedząc, że ściąganie jest legalne. Powiedziałbym ponadto, że podatek jest w tej chwili wbudowany w oryginalne wydawnictwa. One są po prostu sporo droższe niż mogłyby być. Kupując oryginał płaci się za kilku piratów. Czyli po wprowadzeniu podatku od urządzeń oryginały powinny stanieć.

Avatar
tttom (niezalogowany) | 25.11.2010 13:38#11

@ Wirrus "moim zdaniem (nie wiem czy mam rację) ale myślę że ściąganie jest legalne ale udostępnianie to już nie. Mam rację czy się mylę?"

Ogólnie nielegalne kopiowanie i rozpowszechnianie jest zabronione. Ściąganie jest tym pierwszym wiec jest zabronione.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
marsellus wallace | 25.11.2010 14:11#12

Jednak są rozsądni ludzie na tym świecie;]

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
scripter1 | 25.11.2010 14:15#13

Mi się ta propozycja tych Holenderskich artystów podoba.
Nie miałbym też nic przeciw proponowanemu podatkowi.

To oczywiste że pirackie kopie nagrań często powstają przy użyciu urządzeń nagrywających poprzez zwyczajne nagrywanie nagrań gdzieś odtwarzanych (załóżmy że odtwarzanych legalnie) np. z radia, takie nagrania zwykle są tragicznej jakości.

Muzyka powinna być dostępna w sieci za darmo bo to przysłuża się popularności artystów - najwyraźniej tamci artyści już to zrozumieli.
A prawdziwi fani i tak kupią oryginalne płyty.
Muzyka powinna być traktowana jako ogólnodostępne dobro kulturowe.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kk23 | 25.11.2010 14:29#14

@ Wirrus
Poniekąd masz racje - ściąganie nie jest karalne, na potwierdzenie - http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/456064,chomikuj_pl_uciekl_wydawcom_na_cypr...

@ ttom, pookie
Nielegalne, a konkretnie bezprawne może być tylko w rozumieniu cywilistycznym, nie zaś karnym jak większość bez refleksji i wiedzy głosi.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
master_zonk6 | 25.11.2010 14:37#15

w tym kraju legalizuje się wszystko co jest niezgodne z prawem, z wartościami, moralnością. Ten brud powoli rozprzestrzenia się.

Avatar
Ave Ja (niezalogowany) | 25.11.2010 14:49#16

Pomysł do dopracowania, ale naprawdę świetny :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pendzik_ | 25.11.2010 14:49#17

Brawo !!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TrustNoOne | 25.11.2010 14:49#18

Moim zdaniem dobre rozwiazanie. Nie jest idealne ale lepsze niz wszystkie inne ogloszone do tej pory.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 25.11.2010 15:17#19

Socjalistycznego prania mózgów ciąg dalszy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pendzik_ | 25.11.2010 15:42#20

master_zonk6 | 25.11.2010 14:37 zgłoś do moderacji #15

w tym kraju legalizuje się wszystko co jest niezgodne z prawem, z wartościami, moralnością. Ten brud powoli rozprzestrzenia się.

ha znalazł się obrońca moralności lol

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 25.11.2010 15:52#21

Takie coś jest u nas od dawna. Haracz od wielu urządzeń trafia do ZAiKSa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
cayman3_11 | 25.11.2010 16:18#22

Co tytuł artykułu ma wspólnego z jego treścią?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ra-v | 25.11.2010 16:21#23

#pendzik_ | 25.11.2010 14:49 #17
"
Brawo !!
"

Nie wiem jakie "brawo". Dwóch palantów się znalazło by nakładali na wszystko podatki. 1% na zdjęcia, 1% na muzyke, 1% na film.... I tak kupisz aparat, pstrykniesz fotkę, nadrukujesz, oprawisz i będziesz sprzedawał to będziesz płacił +parę% za każdą transakcje (dal artystów, muzyków..... - nie produkt, tylko transakcję), które i tak urzędasy by pożarły i nie dały nic nikomu.

Sens w tym żeby naprawiać rzecz, która jest posuta, a nie dawać kolejną rzeczy do zamiany, którą będzie trzeba naprawiać. No i naturalnie nie naprawiamy działających rzeczy.

Avatar
Whitenegger (niezalogowany) | 25.11.2010 17:25#24

pookie "Legalne jest natomiast pobieranie materiałów, które w Polsce nie są objęte żadną licencją, czyli np. jak jakiś film powstanie w RPA i nie trafi do polskich kin, sprzedaży dvd etc. to możesz go spokojnie pobrać."

Nie prawda. Ściąganie jest dozwolone (poza programami) bez względu na to czy w Polsce jest dany utwór objęty licencją czy nie. Napiszę więcej. W Polsce NIE MA utworów nie objętych żadną licencją. Zgodnie ze statutem ZAiKS może występować w imieniu twórców, z którymi nie mają podpisanych umów.
Właśnie sprawdziłem na stronie ZAikS - wykreślili ten zapis. Ustalają nowe zasady co tego, bo nie jest to w tej chwili dostępne. Pewnie za dużo skarg było. Pamiętam, że był jeszcze dodatkowy wpis, iż twórca nie zrzeszony - jeśli ZAikS otrzymał jakieś odszkodowanie za utwory takiego twórcy - miał 3 lub 5 lat by zgłosić się do ZAIKS po to odszkodowanie. Jeśli tego nie zrobił w całości przechodziło na konto ZAiKS.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
roobal | 25.11.2010 18:53#25

Znając mentalność Holendrów, mogą się na to zgodzić. Skoro każdy posiadacz samochodu jest w stanie płacić kilkaset euro rocznie na podatek drogowy, to czemu nie za urządzenia, o których tu mowa? Przynajmniej drogi nie są dziurawe a jeśli są dziurawe, są natychmiast łatane, w Polsce płaci się za akcyzę na paliwo, a drogi jak dziurawe były tak są. Przynajmniej problemu z legalnością nie będzie, a podatek pewnie i tak nie będzie mocno odczuwalny.

Pozdrawiam!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gw82 | 25.11.2010 19:02#26

Kupuję MP3, więc pewnie kradnę/będę kradł muzykę i muszę za to zapłacić z wyprzedzeniem...Ciekawe podejście.

Avatar
alucard81 (niezalogowany) | 25.11.2010 20:17#27

Czy w latach 70, kiedy u szczytu sławy były takie zespoły, jak: The Doors, Deep Purple, Led Zeppelin, Black Sabbath, Pink Floyd istniało piractwo? Oczywiście, że tak! I to w dużo większej skali niż dzisiaj. Całe fabryki wytwarzające pirackie płyty winylowe np. Bułgaria. Czy tym artystom to przeszkadzało? Czy mówili o tym, że tracą, są okradani? Czy media w tych czasach cokolwiek wspominały o problemie piractwa? Oczywiście, że nie! Te zespoły zarabiały miliony dolarów na trasach koncertowych, wywiadach itp. A dzięki piractwu docierały do jeszcze większej liczby fanów.

Avatar
Frank Archer (niezalogowany) | 25.11.2010 20:45#28

Co to znaczy "Holenderscy artyści"? Jacy są znani, współcześni i wartościowi holenderscy artyści? Bo mnie się wydaje, że oni są pewnie jacyś nieudolni - wtedy w sumie nic nie tracą, więc są za legalizacją piractwa... Sensowne.

Avatar
tttom (niezalogowany) | 25.11.2010 21:33#29

Po trochę głębszym namyśle stwierdzam że pomysł jest beznadziejny z bardzo wielu względów. Tak wielu że aż nie chce mi się tego wszystkiego tu opisywać.

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 26.11.2010 10:38#30

Zawsze istniało piractwo,szło się do przysłowiowego pana Olega,albo Wani na straganie i on miał płytki z poodbijanymi okładkami na Xero,tak wtedy wyglądało piractwo,różnica jest taka,że teraz im łatwiej namierzyć pojedynczych użytkowników.

Avatar
marcinek_ (niezalogowany) | 26.11.2010 11:15#31

Z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych:
art.20:
"1.Producenci i importerzy:
1)magnetofonów, magnetowidów i innych podobnych urządzeń,
2)kserokopiarek, skanerów i innych podobnych urządzeń reprograficznych umożliwiających uzyskanie kopii całości lub części egzemplarza opublikowanego utworu,
3)czystych nośników służących do utrwalania, w zakresie własnego użytku osobistego, utworów lub przedmiotów praw pokrewnych, przy użyciu urządzeń wymienionych w pkt 1 i 2

- są zobowiązani do uiszczenia, określonym zgodnie z ust.5, o organizacjom zbiorowego zarządzania, działających na rzecz twórców, artystów wykonawców, producentów fonogramów i wideogramów oraz wydawców, OPŁAT w wysokości nieprzekraczającej 3% kwoty należnej z tytułu sprzedaży tych urządzeń i nośników"

Czyli z tego co rozumiem podobne prawo w Polsce działa, ale jak i ile dostają artyści a ile defraudują organizacje zarządzające tego nie wiem.

Avatar
marcinek_ (niezalogowany) | 26.11.2010 11:28#32

A co do kopiowania utworów, również z ustawy:
Art.23:
"1.Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania wg. cudzego utworu architektonicznego architektoniczno-urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym.
2.Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego."

Czyli z tego co rozumiem wszelkie materiały rozpowszechnione w radio i telewizji można posiadać, robić sobie ich kopie, jednak rozpowszechnianie poza wymienionymi przypadkami ....to już inna para kaloszy.

więcej w USTAWIE z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (pozycja 83)
np na.: sejm.gov.pl

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
NadRedaktor | 26.11.2010 14:49#33

-> marcinek_ (niezalogowany) | 26.11.2010 11:28

Wszystko prawda. Należy jednak dodać, że art 23 pr. aut nie ogranicza się tylko do TV i radia. Artykuł ten mówi o utworach już rozpowszechnionych lecz nie wskazuje na sposób rozpowszechniania. Internet jest jednym ze sposobów rozpowszechniania i w związku z tym artykuł 23 pr. aut. stosuje się także do utworów rozpowszechnionych w sieci. Tak więc można posiadać na użytek osobisty wszystko co znajdzie się w sieci (filmy, muza, zdjęcia, tekst itp), można robic kopie tych materiałów (oczywiście na użytek osobisty) i spokojnie je sobie przechowywać. Nie tyczy to programów komputerowych oraz pornografii z udziałem dzieci i zwierząt.

W Polsce ściga się jedynie osoby nieprawnie rozpowszechniające dzieła. Rozpowszechniających/udostępniających ściga się zawsze na wniosek pokrzywdzonego!

I tak jest niemal wszędzie - nawet w USA i Wielkiej Brytanii. Tam stosuje się klauzule 'fair use' która jest niemal identyczna z naszym art 23 pr.aut.
Wszystkie sprawy sądowe na świecie tyczące piractwa odnoszą się do osób nielegalnie rozpowszechniających/udostępniających treści!! Nigdy te sprawy nie tyczą osób pobierających.

Tak więc prawo jakie postulują w Holandii działa w Polsce od 1994 roku - od dnia kiedy weszła ustawa o prawie autorskim.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
NadRedaktor | 26.11.2010 18:21#34

-> Pirx | 26.11.2010 15:50

Przepis wyraża się jasno - "już rozpowszechnione". Nie wskazuje, że musi byc to legalne rozpowszechnienie.
Zresztą nie trzeba było tego jasno określać gdyż nielegalne rozpowszechnianie jest wykroczeniem za które winę całkowitą ponosi rozpowszechniający. Tak więc za nielegalne rozpowszechnianie winę ponosi rozpowszechniający a nie korzystający. Przepisy nic nie mówią o współudziale w winie za korzystanie (na użytek własny) z nielegalnego rozpowszechniania. Zresztą jest to logiczne - jak bowiem korzystający może się dowiedzieć czy dany utwór jest rozpowszechniany legalnie czy też nie. Korzystający nie ma możliwości uzyskać takiej informacji. Skąd niby korzystający z rozpowszechnienia ma wiedzieć czy dany przekaz satelitarny z Argentyny bądź Senegalu jest legalny. Skąd korzystający miałby wiedzieć czy zdjęcia umieszczone na serwerze w Maroku są rozpowszechniane legalnie czy też nie.
Nielegalne rozpowszechnianie było od zawsze. Od zawsze działały pirackie rozgłośnie często nadające z wód między terytorialnych czy z ruchomych platform samochodowych. Przecież nikt nie ścigał słuchaczy (czyli korzystających z dzieł już rozpowszechnionych) owych pirackich rozgłośni!! Pirackie przekazy satelitarne też nie są nowością - nikt nie będzie ścigał użytkownika, który nagrał sobie film z takiego przekazu.
Nie traktujcie internetu jak czegoś dziwnego. To zwykły srodek przekazu i podlega takim samy regulacjom jak przekaz satelitarny, kablowy, bezprzewodowy lub każdy inny.

Avatar
Baku Baku Baku (niezalogowany) | 26.11.2010 22:08#35

Holandia jest krajem jak najbardziej do przodu, wiem byłem widziałem :) my jesteśmy 100 lat za murzynami, tutaj jeszcze komuna jest...

Avatar
Butz (niezalogowany) | 27.11.2010 16:08#36

Widać, że w Holandii mają NORMALNYCH Artystów. Oczywiście, że ten pomysł akurat nie jest idealny, jeśli chodzi o sposoby finansowania i podział środków, ale samo zalegalizowanie niekomercyjnej wymiany plików jest ruchem NATURALNYM i każdy kraj powinien się nad tym zastanowić, zamiast mówić propagandowe tezy, że to kradzież, kiedy wszyscy i tak ściągają pliki i nie ma sposobu, żeby to miało się kiedykolwiek skończyć, tylko dlatego, że ktoś odgórnie uznał co jest dobre a co złe. Sztuczna sytuacja, która polega na bezustannym robieniu dobrej miny do złej gry i co jakiś czas zorganizowaniu jakiegoś procesu sądowego "na pokaz". Swobodna wymiana wartości intelektualnych istniała od zawsze, tylko nie było tak rozwiniętych środków jak obecnie. Ale pojawiły się instytucje, które WYMYŚLIŁY sobie, że przyznają sobie prawa do obrotu tymi wartościami na zasadach jeszcze bardziej restrykcyjnych niż fizycznym produktem i zaczął się cały ten bajzel...

To co mówią holenderscy Artyści jest NORMALNOŚCIĄ. Za to u nas mamy takich karierowiczów jak np. Staszewski, którzy uważają, że ich wynagradzanie ma nie zależeć od dobrej woli słuchaczy, tylko ma im być przyznawane "z urzędu" za każde odsłuchanie ich wypocin. Tak sobie komuna obywateli wychowała... Wybraliście zawód artysty, to płacone wam będzie wg przychylności ludzi a nie za produkt, tak jak w sklepie za kartofle. Tak trudno to pojąć? Na tym polega przecież rola artysty, że żyje się na łasce swoich fanów, którzy płacą dlatego, że CHCĄ to zrobić. Jak w ogóle nie słucham muzyki, bo nie lubię tego robić, to też przynoszę artystom stratę? Czy będę za to karany?

Zresztą jak słyszę jak ktoś mówi o rzekomych stratach z tytułu piractwa, to nie wiem, czy śmiać się z głupoty takich ludzi, czy nad nią płakać. Ciekawe jak to szacują. Po ilości pobrań pliku? A jak jest obliczane ile osób rzeczywiście kupiłoby płytę, gdyby nie miała możliwości jej pobrania? Pewnie mały odsetek, dlatego że ludzie ją pobierają bo JEST dostępna, a nie dlatego, że jej potrzebują. Tak trudno to zrozumieć? Fan zawsze kupi jak mu zależy na artyście, a ktoś inny tylko przesłucha z ciekawości albo z nudów. Ma być od razu za coś takiego karany? Myślicie, że zaostrzenie przepisów spowoduje wzrost dochodów dla artystów? Bzdura! Ludzie po prostu nie będą słuchali muzyki, tylko znajdą sobie inną rozrywkę, bo to nie jest nic niezbędnego do życia, jak jedzenie, czy odzież. Proste! Dlaczego nikt tego nie chce po prostu zrozumieć i sprawić, żeby wszystko powróciło do NORMALNOŚCI zamiast organizować te polowania na czarownice? Pytam dlaczego?!

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av