Dotąd coroczne podwyżki opłat Windows OEM miały zwykle jednocyfrową skalę na niskim poziomie. W lipcu sytuacja się zmieniła. Jak wynika z relacji przytoczonych przez tajwański dziennik United Daily News, producenci komputerów widzą teraz wyraźnie większy wzrost kosztów niż w poprzednich latach.
Stawki nie są jednakowe dla wszystkich urządzeń. Microsoft nalicza opłaty zależnie od klasy procesora, więc laptop z układem i7 kosztuje producenta więcej niż model z i3 lub i5. To oznacza, że mocniejsze komputery mogą odczuć zmianę wyraźniej niż tańsze konfiguracje.
Ta podwyżka nakłada się na wcześniejszy wzrost kosztów podzespołów. W 2026 r. szybko drożeją pamięci, dyski SSD i procesory, a szczególnie duży udział w cenie nowego komputera ma dziś pamięć. Dodatkowy koszt licencji łatwo więc ginie wśród innych podwyżek.
WIDEONa Ziemi mogły istnieć dziesiątki tysięcy języków
W Tajwanie kolejną rundę wzrostu cen w tym kwartale potwierdziły ASUS i Acer. Skala ma wynosić ok. 5 proc. ASUS podał też, że część jego produktów jest dziś sprzedawana niemal 30 proc. drożej niż w czwartym kwartale ubiegłego roku.
Rosnące ceny nie pomagają całemu rynkowi PC. Counterpoint Research prognozuje, że globalne dostawy komputerów w drugim kwartale 2026 r. wyniosą ok. 65 mln sztuk. To spadek o 4 proc. rok do roku i pierwszy taki zjazd od początku 2025 r.
Popyt częściowo wspierają komputery AI i cykl wymiany związany z Windowsem, ale wyższe koszty działają w przeciwną stronę. Dla kupujących oznacza to, że na cenę nowego komputera PC wpływają jednocześnie droższe podzespoły i wyższe opłaty licencyjne Windows OEM.