r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Internet Archive wprowadza 1000 klasycznych gier na MS-DOS do naszych przeglądarek

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Między 1980 a 2003 rokiem stworzono na działające pod kontrolą systemu MS-DOS komputery tysiące gier. Co z nimi się stało? Gdzie ich szukać dziś, gdy cała informacja świata jest podobno na wyciągnięcie ręki? Znamy już na to odpowiedź – należy odwiedzić Internet Archive.

Coraz więcej socjologów i kulturoznawców przyznaje, że gry komputerowe stały się jedną z fundamentalnych form kultury i sztuki człowieka, odgrywającą w życiu wielu ludzi rolę większą niż literatura czy film. Zachowanie literatury minionych epok nie jest szczególnie trudne – każdy, kto umie czytać, jest w stanie przeczytać książkę wydaną w XIX wieku. Z filmem jest gorzej, wymaga on już sprzętu pozwalającego odtworzyć oryginalny nośnik. Jeszcze w zeszłym roku udało się natrafić na LaserDisc zawierający nieobrobione nagranie z planu „Powrotu Jedi” George'a Lucasa. Znalezienie działającego odtwarzacza LaserDisków wymagało sporo starań. Można podejrzewać, że za 50 lat ocalenie takiego nagrania mogłoby być już w ogóle niemożliwe.

Wydaje się, że jeszcze gorzej jest z oprogramowaniem, którego ocalenie wymaga nie tylko przenoszenia danych na nowocześniejsze nośniki, ale też odtworzenia całej platformy uruchomieniowej, często z jej nieudokumentowanymi nigdzie osobliwościami. Na szczęście nie trzeba odtwarzać ich sprzętowo: software'owe emulatory są coraz lepsze i coraz bardziej dostępne. Twórcy Internet Archive pokazali, że nowoczesne przeglądarki są wszystkim, czego potrzebujemy by przypomnieć sobie stare gry.

r   e   k   l   a   m   a

Od strony technicznej można powiedzieć, że pracujący nad ocaleniem cyfrowego dziedzictwa archiwiści weszli na wyższy poziom. Rok temu zaprezentowali kolekcję gier z klasycznych konsol, takich jak Atari 2600 czy Sega Genesis, które można było uruchomić bezpośrednio w przeglądarce. W listopadzie tego roku do kolekcji dołączono ok. 900 gier z klasycznych automatów, tak by można było sobie w przeglądarce pograć w tak kultowe gry jak Golden Axe, Street Fighter II czy Commando. Gry te działały w środowisku uruchomieniowym zapewnianym przez uniwersalny emulator MESS, który udało się przepisać w JavaScripcie, uzyskując JSMESS. To jeden z najbardziej niezwykłych emulatorów, pozwalający uruchomić kod napisany dla około 600 (to nie pomyłka, słownie sześciuset) typów maszyn, którymi bawiono się w minionym stuleciu.

Uruchomienie oprogramowania na 16-bitowe, znacznie bardziej skomplikowane komputery PC jest poza zasięgiem JSMESS. Internetowi archiwiści sięgnęli więc po dobrze wszystkim chyba znane narzędzie: rozwijany od ponad 12 lat DOSBox to pełnokrwisty emulator procesorów x86, będący w stanie uruchomić programy pisane dla DOS i wymagające zarówno trybu rzeczywistego jak i chronionego. Emuluje on też wiele typów kart graficznych i dźwiękowych, a nawet niektóre karty sieciowe. Dzięki zaś temu, że zapewnia emulację poleceń DOS-u i przerwań BIOS-u, jest całkowicie wolny od obciążeń licencyjnych Microsoftu, który do tej pory nie uwolnił przecież kodu MS-DOS (nie licząc kilku wyjątków do zastosowań edukacyjnych).

W tym momencie należy podziękować panu Alonowi Zakai, twórcy transkompilatora Emscripten, oraz Mozilli, która popełniła język programowania asm.js. Emscripten potrafi przekształcić bajtowy kod pośredniczący, powstający w wyniku kompilacji kodu C/C++ na kod JavaScriptu, uruchamialny w przeglądarce. Początkowo wydajność tego rozwiązania pozostawiała wiele do życzenia, ale za sprawą transkompilacji nie do zwykłego JavaScriptu, ale do asm.js, będącego zoptymalizowanym pod względem szybkości działania podzbiorem tego języka, w przeglądarkach możliwe stały się rzeczy wcześniej nie do pomyślenia – np. uruchomienie kompletnego silnika gier Unreal Engine 3.

Programista Dreamlayers wykorzystał te narzędzia do przekształcenia DOSBoksa w emulator działający w przeglądarce, em-dosbox. Uzupełnił go o własne pomysłowe optymalizacje, wskutek czego uzyskaliśmy środowisko, w którym można uruchomić większość oprogramowania pisanego dla MS-DOS, uzyskując znakomitą wydajność nawet na słabym sprzęcie (np. Athlonie 5350). Tryb pełnoekranowy, dźwięk, sterowanie klawiaturą jak i myszą – to wszystko działa bez konieczności stosowania dodatkowych sztuczek.

Ludzie z Internet Archive zdołali jednak zrobić jeszcze więcej, integrując przeglądarkowy DOSBox ze stworzonym przez nich archiwum oprogramowania i automatyzując proces jego uruchamiania. Teraz każdy użytkownik Firefoksa czy Chrome może po prostu wejść na stronę działu Software Library: MS-DOS i wybrać interesującą go grę spośród ponad 1100 pozycji. Potem pozostaje jedynie nacisnąć spację i uruchomić grę w przeglądarkowym emulatorze, bez konieczności pobierania czegokolwiek na dysk.

Zapraszamy do przypomnienia sobie (czy poznania w ogóle – dla naszych młodszych Czytelników) gier z czasów, gdy kluczem do sukcesu był pomysł i grywalność, a nie milionowe budżety reklamowe. Miło pomyśleć, że tytuły te już nie przepadną, przynajmniej póki będziemy korzystali z przeglądarek internetowych obsługujących JavaScript.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.