Na jednym i tym samym profilu umówimy się przykładowo z użyciem smartfona ze znajomymi z listy konsolowych przyjaciół na partyjkę w coś, by od razu rozpocząć z nimi rozgrywkę (jeśli gra to umożliwi), albo po powrocie do domu zasiąść przed telewizorem z padem w rękach. Rozpoczęta na tablecie przygoda też będzie mogła być kontynuowana w domu, na dużym ekranie. Rozwiązanie EA bierze pod skrzydła wszystkie loginy do usług oraz platform, wykorzystywanych przez graczy do zabawy w tytuły firmy, gromadząc je pod wspólnym identyfikatorem.
Oczywiście stale zbierane będą dane o użytkowniku, w celu szybkiego dostarczania mu przygotowanych specjalnie dla niego treści czy propozycji nowych gier (tak, chodzi po części o przedstawianie reklam). Electronic Arts naturalnie upatruje w tym wszystkim dodatkowych zysków, także z uwagi na oszczędności z przechowywania mniejszej ilości danych, niż dotąd, a także furtkę do przestawienia się bardziej na cyfrową dystrybucję produktów.