r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Kto pokieruje Microsoftem? Elop i Bates na ławce rezerwowych

Strona główna AktualnościBIZNES

Poszukiwania następcy Steve'a Ballmera zaczynają się zawężać. Na początku miesiąca mówiło się o czterech kandydatach: Alanie Mulally, obecnie kierującym Fordem, prawdopodobnym kandydatem jest także Satya Nadella, kierujący obecnie chmurą w Microsofcie, dalej Tony Bates, były szef Skype'a, obecnie wspierający kadrę zarządzającą Microsoftu i Stephen Elop, wciąż piastujący stanowisko szefa Nokii.

O ile pomysły Elopa, jak ukrócenie agonii Binga, sprzedanie Xboksa czy wydanie w koncu Office'a dla iOS zostały bardzo ciepło przyjęte przez inwestorów, jest on coraz mniej prawdopodobnym kandydatem na stanowisko kierownika Microsoftu. Podobnie Tony Bates, programista-samouk, autor 12 RFC z ponad 20-letnim doświadczeniem w zarządzaniu, ma coraz mniejsze szanse na przejęcie fotela prezesa bo Ballmerze. Nie brak głosów mówiących, że firmie przydałby się przywódca spoza świata nowych technologii z inną perspektywą i nowym spojrzeniem na możliwości rozwoju.

Tym samym rosną szanse na to, że gigantem pokieruje Alan Mulally lub pochodzący z Indii Satya Nadella, obecnie odpowiedzialny za narzędzia deweloperskie i usługi w chmurze w Microsofcie. 68-letni już Mullay jest faworytem Ballmera, ale prawdopodobnie będzie ustalał kierunek rozwoju Microsoftu do momentu, kiedy wewnątrz firmy znaleziona zostanie odpowiednia osoba. Ford wciąż milczy na temat zmiany CEO. Oficjalne stanowisko koncernu mówi, że Mulally zachowa pozycję przynajmniej jeszcze przez rok, po czym uda się na zasłużoną emeryturę.

r   e   k   l   a   m   a

Informatorzy Bloomberga twierdzą, że kryteria wyboru wciąż są płynne i w każdej chwili może pojawić się nowy kandydat. Jednak żadne nowe nazwiska nie padły. Z wcześniejszych informacji jednak wynika, że jest jeszcze piąty kandydat.

Zarząd Microsoftu ma nadzieję wybrać nowego CEO do konca tego roku. Decyzja nie jest łatwa. Poszukiwana jest osoba z dużym doświadczeniem w kierowaniu międzynarodową, wielotorową, ogromną (100 tysięcy pracowników, przy czym nie wszyscy potrzebni) firmą, działającą na szybko rozwijających się rynkach, na których nie brak bardzo silnej konkurencji. Po połączeniu z Nokią wiele stanowisk będzie się dublować, więc restrukturyzacja i zwolnienia będą nieuniknione. Potrzebna jest więc osoba, która i z tym sobie poradzi.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.